Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Czy Jastrzębski Węgiel podtrzyma dobrą passę w Pucharze CEV?

Czy Jastrzębski Węgiel podtrzyma dobrą passę w Pucharze CEV?

fot. archiwum

Już jutro w 1/8 finału Pucharu CEV Jastrzębski Węgiel zmierzy się z Maliye Milli Piyango Ankara. Czy podopieczni Lorenzo Bernardiego poradzą sobie równie świetnie jak w pierwszej rundzie, w której dwukrotnie 3:0 pokonali zespół Rennes Volley 35?

Wynik z poprzedniej rundy mógłby wskazywać na gładkie zwycięstwo polskiego zespołu, jednak pierwsze spotkanie nie było jednostronne. Wszystko rozstrzygało się w końcówkach setów, a w trakcie meczu niejednokrotnie na kilkupunktowym prowadzeniu byli siatkarze z Francji. Jednak to zawodnicy z Jastrzębia-Zdroju w decydujących fragmentach zdołali zachować zimną krew, co w połączeniu z błędami gości zaowocowało wygraną w całym pojedynku. W rewanżowym spotkaniu było już o wiele łatwiej, chociaż również nie obyło się bez problemów. W drugiej partii Francuzi prowadzili aż dziesięcioma „oczkami” – 16:6, ale skuteczna gra Jastrzębskiego i niemoc rywala sprawiły, że to podopieczni trenera Bernardiego wyszli w tym secie obronną ręką. Świetnie spisali się we Francji Michał Łasko i jego imiennik Kubiak, którzy razem zdobyli aż 36 punktów.

Również bez straty seta do drugiej rundy Pucharu CEV przystępuje najbliższy przeciwnik jastrzębian, czyli Maliye Milli Piyango Ankara, który zmierzył się wcześniej z Orionem Doetinchem. Siatkarze ze stolicy Turcji zajmują obecnie w swojej lidze 4. miejsce. W trakcie pięciu kolejek zanotowali na swoim koncie tylko jedną porażkę – z BBSK Stambuł. Zgromadzili w ten sposób 11 punktów i tracą do pierwszego w tabeli Arkasu Spor Izmir tylko i aż 3 „oczka”.

Trochę gorzej i ze zmiennym szczęściem radzą sobie na ligowych parkietach jastrzębianie. Po świetnym pojedynku ze Skrą Bełchatów, którą pokonali 3:1, pełni nadziei podeszli do spotkania z ZAKSĄ. Na nadziei niestety się skończyło. Drużyna Lorenzo Bernardiego nie pokazała w tym meczu zupełnie nic i zdobyła zaledwie 52 punkty. O ocenę postawy Jastrzębskiego Węgla pokusił się libero kędzierzynian, Piotr Gacek. Myślę, że zespół z Jastrzębia nie zagrał połowy tego co z Bełchatowem, a my zaprezentowaliśmy się naprawdę dobrze. Świetnie zagraliśmy w polu zagrywki, całkowicie odrzuciliśmy rywala od siatki. Przeciwnicy nie mieli dzisiaj w ogóle argumentów, żeby z nami wygrać – uważa zawodnik.



Złą wiadomością dla kibiców jastrzębian jest także stan zdrowia nominalnego libero, Damiana Wojtaszka. Młody siatkarz podczas ostatniego treningu przed meczem z Rennes Volley 35 w Jastrzębiu-Zdroju doznał urazu kości łódeczkowatej w nadgarstku. – Jest to jedna z ośmiu kości nadgarstka, ale właśnie ona najczęściej ulega kontuzjom. Ze względu na jej specyficzną budowę ciężko się ją leczy – wyjaśnił fizjoterapeuta klubu, Patryk Kłaptocz. Wojtaszek przeszedł przed tygodniem w San Marino odpowiedni zabieg, wszystko przebiegło zgodnie z planem. Teraz czeka go rehabilitacja, jednak nie wiadomo, kiedy będzie mógł wrócić na parkiet.

Czy Radosław Zbierski wytrzyma ciśnienie i będzie w stanie godnie zastąpić kontuzjowanego kolegę na pozycji libero? Czy jego drużyna wymaże z pamięci ostatnią dotkliwą porażkę i z podniesioną głową przystąpi do walki? Wszystkie wątpliwości zostaną rozwiane już w środę, start meczu o godzinie 14.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-11-13

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved