Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: Sensacja w Rzeszowie, Skra w końcu zwycięska

PlusLiga: Sensacja w Rzeszowie, Skra w końcu zwycięska

fot. archiwum

Porażka rzeszowian z akademikami z Częstochowy to bez wątpienia największa niespodzianka szóstej kolejki. Kibice ostrzyli sobie apetyty na piątkowe starcie ZAKSY z Jastrzębskim Węglem, ale emocji było w nim jak na lekarstwo.

Szósta kolejka miała rozpocząć się od mocnego uderzenia. W Kędzierzynie-Koźlu miejscowa ZAKSA podejmowała w piątkowy wieczór Jastrzębski Węgiel. Drużyna gości przyjechała do hali ‘Azoty’ podbudowana triumfem nad PGE Skrą Bełchatów. Jednakże kroczący od zwycięstwa do zwycięstwa kędzierzynianie bardzo szybko sprowadzili podopiecznych Lorenzo Bernardiego na ziemię. Paweł Zagumny i jego koledzy potrzebowali zaledwie godziny z niewielkim okładem, by uporać się z przeciwnikami. O przewadze gospodarzy najlepiej świadczy fakt, iż jastrzębianie w żadnej z trzech partii nie byli w stanie przekroczyć granicy dwudziestu zdobytych punktów. Statuetką MVP został uhonorowany Antonin Rouzier. Francuski atakujący w pierwszych dwóch setach miał problemy ze skutecznością, ale niższą efektywność odrobił z nawiązką w trzeciej odsłonie meczu. Po drugiej stronie siatki grę starali się napędzać Michał Łasko i Matteo Martino, ale zbyt duża ilość własnych błędów oraz problemy z przyjęciem zagrywki uniemożliwiły przyjezdnym zdobycie przynajmniej punktu do ligowej tabeli. Siatkarze ZAKSY odnosząc szósty triumf z rzędu na ligowych parkietach umocnili się, z dorobkiem siedemnastu „oczek”, na fotelu lidera rozgrywek. Pewny triumf gospodarzy z pewnością nastraja ich sympatyków optymistycznie przed środowym pojedynkiem w Lidze Mistrzów z Trentino Volley. Pozytywny nastrój przed bojem z klubowymi mistrzami świata udziela się również zawodnikom. – Oczywiście podchodzimy do przeciwnika z szacunkiem, wiemy z kim gramy, ale nie z bojaźnią. Na pewno będzie ostra walka i to mogę zagwarantować – mówił Piotr Gacek, który w piątkowy wieczór, z racji problemów zdrowotnych, nie pomógł swoim kolegom w odniesieniu zwycięstwa.

ZAKSA Kędzierzyn-Koźle – Jastrzębski Węgiel 3:0
(25:19, 25:18, 25:15)

Ze zwycięskiej ścieżki nie schodzą zawodnicy AZS Politechniki Warszawskiej. Podopieczni Jakuba Bednaruka w sobotę okazali się bezkonkurencyjni dla akademików z Olsztyna. Siatkarze Indykpolu na własnym boisku nie byli w stanie ugrać nawet seta, a wyrównaną walkę ze stołeczną drużyną podjęli jedynie w inauguracyjnej odsłonie spotkania. Drugi raz z rzędu najlepszym zawodnikiem meczu został wybrany Fabian Drzyzga. Rozgrywający Politechniki starał się wykorzystywać jak najwięcej swoich kolegów w ataku. Najlepiej punktującym w zespole gości był Grzegorz Szymański, który zapisał na swoim koncie osiemnaście „oczek”. Niewiele ustępował mu Marcin Nowak. Środkowy Politechniki w sezonie 2012/2013 przeżywa swoją kolejną siatkarską młodość. Zdobywając w sobotnie popołudnie piętnaście punktów, walnie przyczynił się do zwycięstwa warszawian. Trener Panas, chcąc poprawić przyjęcie zespołu, desygnował do gry od pierwszych akcji Rafaela Baptistę da Silvę. Brazylijczyk nie udźwignął jednak gry w tym elemencie. Goście, dzięki potknięciom rywali i kompletowi punktów w Olsztynie, awansowali na pozycję wiceliderów PlusLigi, a do kędzierzyńskiej ZAKSY tracą jedynie dwa „oczka”. Znacznie mniej powodów do radości mają olsztynianie, którzy w tym sezonie będą musieli stoczyć trudną i wyczerpującą walkę o zakwalifikowanie się do fazy play-off.



AZS Olsztyn – AZS Politechnika Warszawska 0:3
(23:25, 18:25, 19:25)

Jeżeli za niespodziankę uznano porażkę Asseco Resovii Rzeszów z Delectą Bydgoszcz w ubiegły poniedziałek, to jak nazwać występ mistrzów Polski w sobotnie popołudnie z AZS-em Częstochowa? Siatkarze spod Jasnej Góry przyjechali do hali ‘Podpromie’ z bilansem jednej wygranej partii i okrągłym zerem w tabeli punktowej. Tymczasem podopieczni Marka Kardosa zadali kłam wszystkim przewidywaniom i sensacyjnie pokonali rzeszowian 3:2. W sobotę sprawdziło się stare siatkarskie powiedzenie, iż kto nie wygrywa 3:0, prowadząc po dwóch partiach, ten przegrywa całe spotkanie. Siatkarze Asseco Resovii po dwóch pierwszych setach, pomimo braku olśniewającej gry, prowadzili 2:0. Częstochowianie mieli jednak w składzie Grzegorza Boćka. Atakujący AZS-u rozgrywał bardzo dobre spotkanie i to właśnie jego skuteczność pozwoliła przyjezdnym odrobić straty, a w tie-breaku przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Nie dziwi zatem decyzja komisarza zawodów o przyznaniu statuetki MVP wspomnianemu wyżej zawodnikowi, który ostatecznie zapisał na swoim koncie trzydzieści pięć punktów. Wśród gospodarzy na wyróżnienie zasługują jedynie dwadzieścia trzy „oczka” zdobyte przez Oliega Achrema. W sobotę zawiedli obaj atakujący. Jochen Schöps i Zbigniew Bartman zdobyli indywidualnie po dziesięć punktów. Czy dwie porażki z rzędu oznaczają kryzys obrońców mistrzowskiego tytułu? Wiele wyjaśni się już w najbliższą środę, gdy Asseco Resovia podejmie na własnym parkiecie włoskie Cuneo.

Asseco Resovia Rzeszów – Wkręt-met AZS Częstochowa 2:3
(25:14, 25:20, 23:25, 19:25, 13:15)

Porażki PGE Skry Bełchatów z Jastrzębskim Węglem, Asseco Resovią Rzeszów i ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle sprawiły, iż wicemistrzowie Polski, chcąc ukończyć pierwszą fazę rozgrywek w najlepszej czwórce, nie mogli już sobie pozwolić na kolejne przegrane. Zadanie przed podopiecznymi Jacka Nawrockiego nie było jednak łatwe, gdyż do hali ‘Energia’ przyjechała Delecta Bydgoszcz, podbudowana triumfem nad rzeszowianami. Historia spotkań obu zespołów nakazywała upatrywać faworytów spotkania w drużynie PGE Skry. Przypuszczenia znalazły swoje odzwierciedlenie na parkiecie. Bełchatowianie w trzech setach rozprawili się z podopiecznymi Piotra Makowskiego, mając problemy jedynie w ostatniej odsłonie pojedynku. Gospodarzom udało się wyłączyć z gry środkowych bydgoszczan. Andrzej Wrona i Wojciech Jurkiewicz w sobotni wieczór łącznie zdobyli zaledwie dziewięć punktów. W zespole z Bełchatowa skutecznie prezentował się Aleksander Atanasijević, który otrzymał nagrodę dla najlepszego zawodnika meczu. Podopieczni Jacka Nawrockiego pokonując Delectę odnieśli drugą wiktorię w tegorocznym sezonie i jeśli w czwartek uporają się w zaległym spotkaniu z AZS-em Olsztyn, awansują na czwarte miejsce w ligowej tabeli.

PGE Skra Bełchatów – Delecta Bydgoszcz 3:0
(25:22, 25:13, 26:24)

W tegorocznym sezonie w piłkarskiej polskiej lidze Polonia Warszawa pokazuje, iż można stworzyć dobry zespół niemal z łapanki. Podobnie w siatkarskiej PlusLidze przedstawia się sytuacja Effectora Kielce. W czasie gdy wielu kibiców korzystało z sezonu wakacyjnego, w Kielcach trwały gorączkowe próby ratowania siatkówki dla miasta w najwyższej klasie rozgrywkowej. Ostatecznie te działania przyniosły korzystny rezultat, a zespół odpłaca się w sezonie 2012/2013 bardzo dobrą grą. Podopieczni Dariusza Daszkiewicza w szóstej kolejce PlusLigi odnieśli trzeci triumf na wyjeździe. W sobotę kielczanom nie sprostali siatkarze LOTOSU Trefla Gdańsk. Zespół z Trójmiasta w hali ‘Ergo Arena’ przegrał z przeciwnikami 0:3. Gospodarzom nie pomogło wyjście w podstawowej szóstce Michała Kamińskiego. Po drugiej stronie siatki atak rozkładał się dość równomiernie, a jedynym zawodnikiem wyróżniającym się pod tym względem był Nikołaj Penczew. Bułgarski przyjmujący zapisał na swoim koncie jedenaście „oczek”, a za swój występ otrzymał statuetkę MVP. Dzięki trzem punktom zdobytym w Trójmieście, siatkarze Effectora awansowali na czwarte miejsce w tabeli i pozostaną na nim przynajmniej do czwartku, gdy zaległy mecz rozegra PGE Skra Bełchatów z Indykpolem AZS-em Olsztyn. Z kolei gdańszczanie z rozstrzygnięć w sezonie 2012/2013 nie mogą być zadowoleni. Jeden triumf i trzy punkty na koncie sprawiają, iż podopieczni Dariusza Luksa coraz bardziej muszą się obawiać, czy uda im się awansować do fazy play-off.

LOTOS Trefl Gdańsk – Effector Kielce 0:3
(20:25, 21:25, 22:25)

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2012-11-12

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved