Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > Milada Bergrova: Będziemy walczyć o najwyższe laury

Milada Bergrova: Będziemy walczyć o najwyższe laury

fot. archiwum

- Tworzymy drużynę mocną psychicznie. Właśnie w końcówce drugiego seta pokazałyśmy tę swoją moc psychiczną i dlatego wygrałyśmy całe spotkanie - powiedziała po wygranej nad zespołem z Dąbrowy Górniczej Milada Bergrova, kapitan bielskiego zespołu.


Gratuluję trzech punktów w hicie szóstej kolejki.

Milada Bergrova: – Bardzo dziękuję. Jestem bardzo szczęśliwa, że z tego trudnego terenu wyszłyśmy zwycięsko. W ciemno brałabym dwa punkty, mamy trzy i do domu jedziemy naprawdę szczęśliwe. Dzisiejsze spotkanie miało jakby dwa oblicza. Dobry początek w naszym wykonaniu, gdzie uzyskałyśmy przewagę.

W drugiej odsłonie, jak dentysta zęba, zwycięstwo wyrwałyście w końcówce.



– …Śmiech. Zawsze gramy do końca i zgodnie z założeniami sztabu szkoleniowego, że nie ma straconych piłek. Jeśli dobrze pamiętam, przegrywałyśmy w końcówce dwadzieścia jeden do siedemnastu, potem dwadzieścia trzy do dwudziestu. Jak już wspomniałam, nie ma dla nas straconych piłek. Z moim zespołem jest tak, że czasem trzeba tej jednej akcji, jednej dobrej piłki, by przełamać niemoc. W tym drugim secie tak właśnie było. Nie pamiętam, która z moich dziewczyn z nieciekawej sytuacji zdobyła punkt, ten właśnie ważny, przełamujący punkt i tak się zaczęło. My zaczęłyśmy punkt po punkcie odrabiać straty, Dąbrowa zaś stanęła. Seta zapisałyśmy po swojej stronie i wydawać się mogło, że kolejna partia będzie formalnością.

Kolejne moje pytanie dotyczyć będzie tej właśnie, trzeciej partii meczu. Gospodynie dosłownie położyły was na łopatki i zostały w grze.

– Patrząc na licznie zgromadzonych miejscowych kibiców oraz na naszych wiernych sympatyków, którzy przybyli z nami, by nas dopingować, postanowiłyśmy dla ich dobra wydłużyć spotkanie… (śmiech). Żartowałam oczywiście. Tak to już jest w siatkówce, czasem po dobrych partiach przychodzi gorsza, tak było w naszym przypadku. Po wyciągnięciu poprzedniej odsłony, w trzeci set weszłyśmy trochę „frajersko”. Byłyśmy za bardzo pewne siebie, udało się wygrać potencjalnie seta przegranego, to przecież w tym ostatnim przedryfujemy z łatwością. Udało się wygrać trudną końcówkę, to następny wygramy bez trudu. Rzeczywistość okazała się inna, dąbrowianki, by zostać w meczu, musiały wygrać i tak też się stało. Magdalena Śliwa weszła na zagrywkę i nasze przyjmujące miały duży problem, Śliwa nas po prostu pogubiła. Z dziewczynami mówiłyśmy sobie, że tego seta przegramy po prostu do końca, a w kolejnym postawimy kropkę nad „i” I tak się stało.

I tak się stało. Umocniłyście się na fotelu lidera.

– Tak jak już powiedziałam, do Dąbrowy Górniczej jechałyśmy z pewnymi obawami o końcowy wynik. Zdajemy sobie sprawę, że dąbrowski MKS jest jednym z pretendentów do medali, posiada w swoim składzie klasowe zawodniczki. Wiedziałyśmy, że nie będzie łatwo, dlatego trzy punkty zdobyte na tym trudnym terenie cieszą bardziej. Wcześniej pokonałyśmy drugi zespół ubiegłego sezonu, teraz trzeci. Uważam więc, że fotel lidera zajmujemy nie z przypadku. Postaramy się siedzieć na nim do końca rundy zasadniczej.

W tym sezonie tworzycie całkiem nowy zespół. Siłę ognia jak na nowy skład macie bardzo dużą.

– Powiem tak: tworzymy zespół, ułożony zespół. Szybko zgrałyśmy się ze sobą. Poza tym, co moim zdaniem jest najważniejsze, tworzymy drużynę mocną psychicznie. Właśnie w końcówce drugiego seta pokazałyśmy tę swoją moc psychiczną i dlatego wygrałyśmy całe spotkanie. Mój zespół stać naprawdę na wiele i w tym sezonie będziemy walczyć o najwyższe laury.

Można więc z całą pewnością powiedzieć, że trener Popik stworzył niezłą grupę.

– Jesteśmy naprawdę dobrą drużyną. Poza boiskiem nie mamy żadnych problemów. Na boisku stawiamy na zespołowość i taką samą zespołowość tworzymy poza nim. W ciągu ostatniego tygodnia byliśmy wszyscy na kręglach i takie wypady scalają nasz zespól jeszcze bardziej. Trener nam ufa, gdyż wie, że w spotkaniach o punkty damy z siebie wszystko.

Proszę powiedzieć czytelnikom Strefy Siatkówki, kto zwyciężył w kręglach?

– Helena Horka… (śmiech)

Jest pani kapitanem tego mocno zgranego zespołu i wyrasta pani na jego liderkę.

– Nie zgodzę się z panem, bo liderką tego zespołu nie jestem. Tworzymy zespół i stawiamy na grę zespołową. Mamy taką drużynę, że może zagrać ktokolwiek z kwadratu dla rezerwowych, a zespół na swojej sile nic nie straci. Wszystkie jesteśmy na takim samym poziomie i w szóstce gra ten, kto w danej chwili ma najwyższą formę. Kiedyś Koleta Łyszkiewicz pokazała, że weszła do gry z kwadratu i zdobyła statuetkę MVP. Jesteśmy wszystkie mocne i wszystkie gotowe, by pociągnąć grę.

To pani jednak zdobywa najwięcej punktów w spotkaniach.

– No nie wiem co powiedzieć. Dziewczyny zaufały mi i zrobiły mnie kapitanem, więc muszę coś robić… (śmiech). Staram się, zresztą jak już mówiłam, cały zespół się stara. Silne jesteśmy całym zespołem. Kiedy koleżanki grają na mnie, to ja kończę. To one wykonują całą robotę, a ja dostawiam tylko rękę.

Skromnie określa pani swoje „parkietowe gwoździe”.

– …(Śmiech). Dzisiaj udał się tylko jeden taki… (Milena Bergrova w  spotkaniu z Dąbrową Górniczą zdobyła 13 punktów – przyp. red.)

Przed wami już w środę spotkanie pucharowe.

– Wyjeżdżamy do Belgii, gdzie przyjdzie nam się zmierzyć z tamtejszym Dauphines Charleroi. Belgijski zespół we wcześniejszej rundzie pokonał dwa razy SK UP Olomouc. W tym mieście stawiałam pierwsze kroki w siatkarskiej karierze.

Sentyment do Olomouca będzie na pewno powodem do zdobycia po raz kolejny największej liczby punktów w pucharowym dwumeczu.

– Pewnie, że sentyment w sercu pozostaje. Mam sentyment do Olomouca, kocham swój kraj. Teraz jestem jednak zawodniczką bielskiego zespołu i ze swoimi dziewczynami jedziemy do Belgii po zwycięstwo.

Po powrocie kolejka ligowa i potyczka z beniaminkiem z Legionowa.

– Nikogo nie lekceważymy, do spotkania z beniaminkiem przystąpimy tak samo mocno skoncentrowane jak do brązowych czy srebrnych medalistek ubiegłego sezonu. Polska liga jest mocna i bardzo wyrównana. Dziewczyny z Legionowa grają fajną siatkówkę, na pewno łatwo nie będzie, ale nie pozwolimy na wywiezienie punktów z Bielska-Białej, a tym samym przypieczętujemy fotel.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-11-12

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved