Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > I liga K: Niespodzianki w 7. kolejce

I liga K: Niespodzianki w 7. kolejce

fot. archiwum

Za nami już siódma kolejka rozgrywek w I lidze kobiet. O ile w poprzedniej niespodziewanych rozstrzygnięć nie było, to już w miniony weekend było ich aż nadto. Największą z nich była porażka Chemika Police we własnej hali z Silesią Volley.

Największym zaskoczeniem kolejki na pewno jest porażka jednego z głównych faworytów do awansu. Chemik Police na własnym boisku uległ Silesii Volley Mysłowice/Chorzów. Silesianki przegrywały w meczu już 1:2, ale nie poddały się i zdołały doprowadzić do piątego seta i zwyciężyć. Podopieczne Sebastiana Michalaka walczyły o każdą piłkę i nie przestraszyły się wyżej notowanego przeciwnika. Po meczu zarówno trener, jak i zawodniczki zgodnie twierdzili, że kluczem do sukcesu była ogromna determinacja i wola walki. Policzanki natomiast przyznały, że tego im właśnie zabrakło. Porażka nie przeszkodziła jednak Chemikowi awansować na pozycję wicelidera. Dotychczasowy zespół z drugiego miejsca, czyli AZS KSZO Ostrowiec Świętokrzyski, był faworytem spotkania z krakowską Wisłą, ale spod Wawelu wyjechał bez jakiegokolwiek punktu ani nawet wygranego seta. Podopieczne Dariusza Parkitnego mimo dobrego początku nie były w stanie skutecznie przeciwstawić się beniaminkowi. Należy jednak wspomnieć, że walki na parkiecie na pewno nie brakowało. – Rywal próbował robić, co mógł, ale moja drużyna zagrała bardzo dobrze taktycznie – stwierdził trener Marcin Wojtowicz. W niedzielę ostrowczanki zagrały kolejny mecz, tym razem w ramach Pucharu Polski z ekipą ze Stężycy i ten również zakończył się porażką AZS-u, tym razem 2:3.

Zwycięstwo w Pucharze Polski na pewno nieco poprawiło podopiecznym Grzegorza Wróbla nastroje po porażce w Murowanej Goślinie. Zwycięstwo drużyny Aleksandra Klimczyka na pewno można uznać za małą niespodziankę, bowiem to stężyczanki są wyżej notowane w tabeli. Był to na pewno pojedynek bardzo zacięty, a losy setów rozstrzygały się głównie w końcówkach. – Tak naprawdę trudno powiedzieć, co się stało w tym meczu. Wydawało się, że wszystko nam sprzyja i trzeba tylko wygrać, niestety stało się inaczej – mówił rozczarowany trener stężyczanek. Tempa nie zwalniają za to siatkarki z Aleksandrowa Łódzkiego, które zgarnęły kolejny komplet punktów. Podopieczne trenera Mariusza Bujka do Mielca jechały w roli niemal pewnego faworyta i nie zawiodły. Przeżywająca spore trudności Stal jedynie w w drugim, wygranym secie zdołała przeciwstawić się liderowi, który w trzech pozostałych nie pozostawił jakichkolwiek złudzeń, punktując raz po raz swojego przeciwnika, a liderką wtedy wydawała się być Tamara Kaliszuk.

Niespodzianki na pewno nie było w Sosnowcu, gdzie aspirujący do miejsca w czołówce akademicki zespół z Krakowa zainkasował trzy punkty w spotkaniu z miejscowym SMS. Spotkanie to nie było jednak łatwe dla podopiecznych trenera Jacka Skroka. Młode przeciwniczki zawiesiły krakowiankom poprzeczkę bardzo wysoko i wynik poszczególnych partii pozostawał sprawą otwartą niemal do samego końca. Wyjątkiem był set numer trzy, kiedy to krakowianki odskoczyły rywalkom w połowie seta i utrzymały przewagę do samego końca. Większych emocji nie było też w Toruniu, gdzie rewelacyjnie spisujący się beniaminek podejmował stołeczną Spartę. Najsłabszy na razie zespół w lidze wciąż nie zdołał ugrać nawet seta i momentami był wręcz bezradny. Zaczął jednak to spotkanie obiecująco, nawiązując walkę w pierwszym secie, ale potem było już tylko gorzej. Główną bronią Budowlanych była zagrywka. – Wiedziałyśmy, że musimy zagrać dobrą zagrywką. Naszym celem było serwowanie w libero zespołu przeciwnego. Wykonywałyśmy polecenie trenera i – jak widać – opłacało się – mówiła po spotkaniu Ewelina Toborek.



Zobacz również:
Wyniki 7. kolejki oraz tabela I ligi kobiet

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2012-11-12

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved