Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > Vesna Djurisić: Grałyśmy jak „kurczaczki” bez głów

Vesna Djurisić: Grałyśmy jak „kurczaczki” bez głów

fot. impelwroclaw.pl

Zespół z Wrocławia przed sezonem buńczucznie zapowiadał, że będzie walczył o zwycięstwa z najlepszymi. W meczu z Bankiem BPS Muszynianką wrocławianki zostały wręcz zmiażdżone. - To był horror - skwitowała kapitan Impelu, Vesna Djurisić.

Bank BPS Muszynianka Fakro Muszyna w poprzedniej kolejce uległ zespołowi z Bielska-Białej i w tej rundzie spotkań koniecznie chciał zatrzeć złe wrażenie sprzed tygodnia. „Mineralnym” udało się to znakomicie, ponieważ we własnej hali zwyciężyły 3:0, nie dając swoim rywalkom dojść do głosu w żadnej partii. Aleksandra Jagieło, kapitan gospodyń, przyznała, że dużym atutem jej zespołu była w tym meczu zagrywka. – Dla nas to był na pewno bardzo ważny mecz po przegranej w Bielsku. W pierwszym secie widać było jeszcze trochę nerwowości i niedokładności. Cieszę się, że potrafiłyśmy opanować te nerwy i wróciłyśmy do swojej gry. Dwa kolejne sety zagrałyśmy dobrze w zagrywce i to jest na pewno nasz atut. Widać było, że zespół z Wrocławia ma kłopoty z przyjęciem. Jak już mówiłam, cieszę się z tego zwycięstwa i mam nadzieję, że nabierzemy znowu pewności w grze.

W zupełnie odmiennym tonie wypowiadała się kapitan przegranej ekipy z Wrocławia. Vesna Djurisić uznała, że jej drużyna za szybko się poddała i czasami grała bezmyślnie. – Dzisiaj Muszyna grała bardzo dobrze i my nie mogłyśmy nic zrobić. Był to mecz zupełnie inny w wykonaniu muszynianek w porównaniu z meczem w Bielsku. Jeżeli chodzi o moją drużynę, to był to horror. Grałyśmy jak „kurczaczki” bez głów. Wszystko, co chciałyśmy zrobić dobrego, dzisiaj wychodziło na odwrót. Nie potrafiłyśmy skonstruować jednej dobrej akcji. To musi się skończyć. Potrafimy walczyć, nie wiem co się dziś stało. Nie można się poddawać po jednym błędzie.

Po meczu dobry humor nie opuszczał również Bogdana Serwińskiego. Ważne i bardzo pewne zwycięstwo prowadzonej przez siebie drużyny w kilku słowach porównał do wiersza „Lokomotywa”. – Mogę jedynie pogratulować Julianowi Tuwimowi, że napisał wiersz „Lokomotywa”. Dzisiaj byliśmy właśnie tacy jak tytułowa lokomotywa.

Bardziej wylewny był za to szkoleniowiec strony przegranej. Rafał Błaszczyk wyjaśnił, że Muszynianka zdecydowanie górowała w zagrywce, a jego zespół nie potrafił się oprzeć tak ofensywnie usposobionej ekipie. – Marzyliśmy o tym, aby tu był może nie inny wynik, ale na pewno inna gra. Początek był bardzo dobry, udany, a później przyszło załamanie i nie mogliśmy się już z tego wygrzebać. Inna sprawa, że zespół z Muszyny zagrał dzisiaj bardzo konsekwentnie i bardzo dobrze w zagrywce. Nie byliśmy w stanie grać z większym polotem, gdyż nie mieliśmy piłki, a jak nie ma piłki, to nie ma gry. Cały czas się broniliśmy. Z tak ofensywnie nastawionym zespołem nie można tak grać, bo już z góry jesteśmy narażeni na niepowodzenie.

źródło: inf. własna, mksmuszynianka.com

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-11-11

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved