Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Puchar Niemiec nie dla Berlin Recycling Volleys

Puchar Niemiec nie dla Berlin Recycling Volleys

fot. archiwum

Siatkarze BR Volleys przed rozpoczęciem sezonu byli stawiani w roli faworytów wszystkich krajowych rozgrywek. O ile w Bundeslidze aktualni obrońcy tytułu są nie do zatrzymania, to z Pucharem Niemiec musieli pożegnać się jeszcze przed fazą ćwierćfinałową.

Siatkarze z Berlina już od siedmiu lat nie mieli okazji zagrać w finałowym spotkaniu o puchar kraju. Mecze te mają w Niemczech wyjątkowe znaczenie, bowiem w jednym dniu rywalizują zespoły zarówno kobiece, jak i męskie. Cztery najlepsze ekipy kraju zjeżdżają się do Halle, gdzie przy dopingu ponad dziesięciu tysięcy widzów walczą o to prestiżowe trofeum w Gerry Weber Stadium. W ostatnich latach rozgrywki te zostały niespodziewanie zdominowane przez Generali Haching, który w ten sposób przerwał długoletnią dominację siatkarzy z Friedrichschafen na niemieckich parkietach. W poprzednim sezonie Bawarczycy także zakwalifikowali się do ścisłego finału tej imprezy, jednak tym razem to VfB okazało się zespołem lepszym.

Rok 2012 w niemieckiej siatkówce różni się od poprzednich tym, że rolę faworytów wszystkich krajowych rozgrywek przejęli zawodnicy ze stolicy kraju. BR Volleys przed rokiem sensacyjnie zwyciężyli w Bundeslidze, a następnie zakontraktowali Roberta Kromma, co za naszą zachodnią granicą było największym hitem transferowym tego lata. Podopieczni Marka Lebedewa bardzo dobrze rozpoczęli tegoroczny sezon, zwyciężając we wszystkich dotychczasowych pięciu kolejkach rodzimej ligi. Większość fachowców spodziewała się także podobnego przebiegu rozgrywek o Puchar Niemiec, pomimo że już w 1/8 tej imprezy ekipa z Berlina trafiła na wicemistrza kraju, zespół Generali Haching.

Mecz odbywający się w hali podopiecznych Mihaia Paduretu od samego początku ułożył się jednak po myśli gospodarzy. Byli oni znacznie skuteczniejsi w ataku, a także wystrzegali się prostych błędów własnych. Na lewym skrzydle liderem ekipy okazał się Holender Jan Willem Snippe, natomiast na środku siatki doskonale spisywali się Matias Raymaekers oraz Konstantin Shumov. Największym mankamentem siatkarzy BR Volleys była bezradność w działaniach ofensywnych. Berlińczycy grali mądrze w ataku, wielokrotnie nabijając piłkę na blok rywali i powtarzając swoją akcję, jednak brakowało im kończącego uderzenia. Słabsze spotkanie rozegrał również Robert Kromm, którego zadaniem w takich momentach jest wzięcie na siebie ciężaru gry. Ostatecznie aktualnym mistrzom Niemiec udało się zwyciężyć jedynie w drugim secie, natomiast pozostałe trzy partie padły łupem zespołu Generali Haching.

Na pomeczowej konferencji prasowej Mark Lebedew chwalił ekipę swoich rywali. – Haching zaprezentowało dzisiaj bardzo dobrą i prawie pozbawioną błędów siatkówkę. My nie byliśmy w stanie złapać swojego rytmu gry, przez co nie mogliśmy wygrać tego spotkania – powiedział szkoleniowiec BR Volleys. Pomimo zwycięstwa, powściągliwy w swoich opiniach był natomiast Mihai Paduretu. – Udało nam się wyeliminować z tych rozgrywek siatkarzy z Berlina już po raz trzeci z rzędu. Jestem bardzo zadowolony z naszej gry oraz z atmosfery, jaka panuje w zespole. Jedyne, co chciałbym zmienić, to zobaczyć nieco więcej naszych kibiców na tym pojedynku. Dzisiaj smutek naszych rywali jest na pewno dużo większy od naszej radości – skomentował trener zespołu z Haching.

Spotkania ćwierćfinałowe Pucharu Niemiec odbędą się za niespełna trzy tygodnie, natomiast pojedynek finałowy jest zaplanowany na dzień 03.03.2012 roku.

Ćwierćfinały (28.11.2012 r.):
evivo Düren – VfB Friedrichshafen
SVG Lüneburg (2. liga) – Generali Haching
TV Rottenburg – TV Ingersoll Bühl
Moerser SC – CV Mitteldeutschland

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
ligi zagraniczne

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-11-11

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved