Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > I liga K: Determinacja silesianek górą w Policach

I liga K: Determinacja silesianek górą w Policach

fot. Silesia Volley

Siatkarki Silesii Volley nie były faworytem pojedynku w Policach, ale sprawiły niemałą niespodziankę, wygrywając w pięciu setach. Jak przyznał po meczu trener Sebastian Michalak, kluczowa była była ogromna determinacja ze strony jego podopiecznych.

Policzanki rozpoczęły to spotkanie od prowadzenia 2:0 po akcji Magdaleny Soter, ale szybko do remisu udanym atakiem doprowadziła Barbara Susek (3:3). Przez dłuższą chwilę wynik oscylował wokół remisu, ale przy zagrywce dobrze dysponowanej Katarzyny Mróz gospodynie osiągnęły kilkupunktową przewagę, kiedy to po udanym bloku Magdaleny Soter i ataku Justyny Raczyńskiej było 11:7, a po chwili już 13:8. Podopieczne Mariusza Wiktorowicza zdawały się kontrolować boiskowe wydarzenia, ale silesianki nie odpuszczały i momentami zbliżały się to na dwa, to na trzy punkty. Kiedy po udanej akcji Ksymeny Wysockiej w aut uderzyła Raczyńska i zrobiło się 19:17 dla Chemika, można było zacząć się zastanawiać, czy dojdzie do zaciętej końcówki. Nic takiego nie miało jednak miejsca. Dobrze w polu zagrywki spisywała się Lucie Muhlsteinova, działał policki blok i w konsekwencji przyjezdne do końca seta zdobyły zaledwie jeden punkt.

Druga część meczu miała zgoła odmienny początek niż pierwsza. To Silesia zaatakowała i objęła prowadzenie 5:1, kiedy to m.in. w taśmę uderzyła Magdalena Soter. Policzanki jednak rzuciły się do odrabiania strat i głównie dzięki dobrej zagrywce Izabeli Kowalińskiej odrobiły je (7:7). As serwisowy Susek i błąd gospodyń sprawiły, że przyjezdne ponownie miały przewagę (9:7), a po ataku w antenkę Kingi Zielińskiej przewaga rywalek była już trzypunktowa (15:12). Policzanki walczyły o odrobienie strat i po akcjach Mróz i niesamowicie obciążonej w przyjęciu Joanny Mirek było już tylko 16:15. Był to najbardziej zacięty set tego spotkania, zespoły grały punkt za punkt, ale to Silesia była zawsze minimalnie z przodu. Do chwili, kiedy dwa punkty z rzędu zdobyła Katarzyna Mróz, a następnie rywalki popełniły błąd przekroczenia linii środkowej i zrobiło się 22:21 dla Chemika. Siatkarska wojna dalej trwała w najlepsze i losy seta rozstrzygnęły się dopiero w grze na przewagi. Swoją szansę miały oba zespoły, ale ostatecznie po ataku Justyny Sachmacińskiej to Silesia wyrównała stan meczu na 1:1.

Trzecią partię od prowadzenia 2:0 rozpoczęły policzanki, a kilka minut później powiększyły swoją przewagę o jeszcze jeden punkt, po ataku Kowalińskiej. Prowadzenie miejscowych rosło z minuty na minutę. Po bloku na Justynie Sachmacińskiej było już 12:8, po chwili kapitan Silesii znowu została zatrzymana, a asem serwisowym popisała się Kowalińska (15:9). Policzanki niepodzielnie dominowały na boisku w tej części meczu, głównie za sprawą dobrej dyspozycji w polu zagrywki. Kiedy asem serwisowym popisała się najpierw Mirek, a potem Mróz i zrobiło się 20:11, o czas poprosił Sebastian Michalak. Obaj trenerzy widząc taki wynik, zdecydowali się na zmiany, a policzanki kontrolując boiskowe poczynania po ataku Soter i udanej akcji w bloku doprowadziły do stanu 2:1 w całym meczu.



Czwarta partia z kolei rozpoczęła się znakomicie dla gości, od stanu 3:0, ale policzanki szybko doprowadziły do remisu po ataku Kowalińskiej (5:5). Silesianki jednak nie ustępowały i po asie serwisowym Susek ponownie odskoczyły (7:5), a po akcjach dobrze dysponowanej Dominiki Najmrockiej było już 12:9. Po ataku Kowalińskiej miejscowe zbliżyły się co prawda na jeden punkt (13:14), ale ponownie dała o sobie znać dobra dyspozycja Najmrockiej (18:13). Kiedy policzanki zdobyły czternaste oczko, trener Mariusz Wiktorowicz wprowadził w pole zagrywki młodą Annę Karpicz i po jej serwisach zrobiło się już tylko 18:17. Silesianki zdołały jeszcze odskoczyć na trzy punkty (20:17), ale Chemik po nieudanych atakach przeciwniczek zdołał doprowadzić do remisu 20:20, a po akcji Kowalińskiej wyjść na prowadzenie 22:21. Ostatecznie jednak po zaciętej końcówce górą były przyjezdne, które doprowadziły tym samym do tie-breaka.

Ten początkowo był wyrównany, ale tylko do stanu 5:3 dla Silesii, która kilka minut później po zagrywkach Justyny Sachmacińskiej prowadziła 10:5. Policzanki rzuciły się jednak w szaleńczą pogoń, błędy popełniały także rywalki i zrobiło się już tylko 12:11 dla podopiecznych Sebastiana Michalaka. Ostatecznie jednak silesianki utrzymały swoją przewagę i po ostatnim gwizdku sędziego mogły odtańczyć taniec radości, a policzanki mimo porażki i tak awansowały na pozycję wicelidera.

Chemik Police – Silesia Volley I Mysłowice/Chorzów 2:3
(25:18, 30:32, 25:14, 23:25, 12:15)

Składy zespołów:
Chemik: Soter, Muhlsteinova, Kowalińska, Mróz, Raczyńska, Mirek, Krzos (libero) oraz Pasznik, Śliwa, Karpicz i Zielińska
Silesia Volley: Najmrocka, Sachmacińska, Wysocka, Andrysiak, Susek, Polak, Nickowska (libero) oraz Ząbek, Borawska i Soja

Zobacz również:
Wyniki 7. kolejki i tabela I ligi kobiet

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-11-11

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved