Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Puchar Rosji: Sensacja goni sensację, Fakieł wrócił do gry

Puchar Rosji: Sensacja goni sensację, Fakieł wrócił do gry

fot. archiwum

Siatkarze Fakiełu Nowy Urengoj, którego barw broni Łukasz Żygadło, jeszcze w piątek niespodziewanie ulegli w trzech setach rywalom z Niżnego Nowogrodu. W sobotnim meczu natomiast w podobnym stosunku odprawili zespół ZenitU Kazań.

Łukasz Żygadło wraz ze swoimi kolegami rozpoczął w piątek walkę w półfinałowej fazie Pucharu Rosji. Z czterozespołowej grupy awans do następnej rundy rozgrywek uzyska jedynie jej zwycięzca, zatem każda porażka znacznie zmniejsza szanse danej drużyny na udział w Final Six.

Siatkarze Fakiełu Nowy Urengoj swoje zmagania rozpoczęli od pojedynku z ekipą z Niżnego Nowogrodu, do której przed tym sezonem dołączył między innymi Nikołaj Pawłow. Już pierwsze akcje spotkania rozgrywanego w Orenburgu potoczyły się po myśli zawodników Gubernii. Za sprawą świetnej postawy swojego atakującego szybko osiągnęli oni znaczące prowadzenie (13:9), którego nie oddali już do końca pierwszej partii (25:17). Drugi set pojedynku miał bardzo podobny przebieg. Słaba postawa Konstantina Bakuna oraz blok Aleksieja Ostapienki pozwoliły podopiecznym trenera Plamena Konstantinowa przejąć inicjatywę na boisku (8:4). W kolejnej fazie seta boisko opuścili Łukasz Żygadło oraz atakujący Bakun, jednak również to nie poprawiło sytuacji Fakiełu. Przegrana 17:25 postawiła go w bardzo trudnej sytuacji przed rozpoczęciem trzeciej odsłony meczu. Ferdinando De Giorgi nie był już w stanie odpowiednio zmotywować swoich graczy do większego wysiłku, przez co równie szybko ulegli oni rywalom z Niżnego Nowogrodu również w ostatnim secie (16:25).

Na boisku w ekipie Gubernii prym wiódł Nikołaj Pawłow, zdobywając piętnaście punktów w ataku oraz zagrywając dwa asy serwisowe. Wśród siatkarzy Fakiełu próżno było szukać zawodnika, który poderwałby swoich kolegów do walki. – Bardzo trudno jest mi wskazać przyczyny tej porażki. Na pewno nie zlekceważyliśmy naszych rywali ani też nie byliśmy specjalnie przemęczeni. Zawodnicy w ostatnim czasie prezentowali się z całkiem niezłej strony, więc nie mam pojęcia, dlaczego wszystko potoczyło się w ten sposób. Do tej pory w każdym spotkaniu, zawsze walczyliśmy do samego końca i mam nadzieję, że tak samo będzie również w przyszłości – skomentował mecz szkoleniowiec zespołu z Nowego Urengoja, Ferdinando De Giorgi.

Fakieł Nowy Urengoj – Gubernia Niżny Nowogród 0:3

(17:25, 17:25, 16:25)

Bolesna porażka z Gubernią postawiła Fakieł w niezwykle trudnej sytuacji przed sobotnim pojedynkiem z Zenitem Kazań. Oczywistymi faworytami tego starcia byli aktualni mistrzowie Rosji, którzy w piątek bez najmniejszych problemów pokonali gospodarzy z Orenburga. Na początku spotkania na boisku wyróżniał się Jewgienij Siwożelec, który wyprowadził swoich kolegów na minimalne prowadzenie (7:5). W kolejnych akcjach Fakieł powrócił jednak do gry, a wynik już do samego końca partii utrzymywał się w okolicach remisu. Podczas gry na przewagi ze świetnej strony zaprezentował się Aleksander Kritski, prowadząc zespół z Nowego Urengoja do zwycięstwa 27:25.



Niepowodzenie w pierwszej partii podziałało na siatkarzy Zenitu mobilizująco. Na boisku w miejsce Matthew Andersona pojawił się Jurij Bierieżko, który pomógł swojej drużynie szybko osiągnąć trzypunktowe prowadzenie (4:1). Od tego momentu doskonale funkcjonować zaczął jednak blok rywali, pozwalając im doprowadzić do wyrównania, a następnie odskoczyć mistrzom kraju (8:5). Podopieczni Władimira Alekny próbowali jeszcze zbliżać się do swoich przeciwników, ale w ich grze nie było widać stabilności. Dobre zagrania przeplatali oni prostymi błędami, przez co przewaga Fakiełu stopniowo rosła (16:11). Ostatecznie zwyciężył on w drugim secie 25:19.

Początek kolejnej odsłony pojedynku znów przyniósł poprawę gry siatkarzy z Kazania. Na pozycję przyjmującego przestawiony został Maksim Michajłow, co miało na celu maksymalne zwiększenie siły ofensywnej zespołu. Błędy podopiecznych trenera De Giorgiego oraz skuteczna gra blokiem Aleksandra Abrosimowa pozwoliły Zenitowi na osiągnięcie siedmiopunktowej przewagi (10:3). Gdy wydawało się już, że mistrzowie Rosji wrócili do swojej gry, z drugiej strony siatki serią świetnych ataków odpowiedział im Konstantin Bakun (11:14). W kolejnych akcjach Łukasz Żygadło coraz częściej włączał do gry swoich środkowych, dzięki czemu pod koniec seta na tablicy wyników widniał długo wyczekiwany remis (23:23). W samej końcówce dwie bardzo ważne piłki skończył Bakun, a całe spotkanie obiciem bloku rywali na kontrze zakończył Titić (26:24).

Zwycięstwo w trzech setach dało Fakiełowi przysłowiowe „drugie życie”. Aby awansować do turnieju finałowego Pucharu Rosji, siatkarze z Nowego Urengoja muszą w niedzielę możliwie szybko uporać się z rywalami z Orenburga oraz liczyć na co najmniej czterosetowy pojedynek pomiędzy Zenitem Kazań a Gubernią Niżny Nowogród.

Zenit Kazań – Fakieł Nowy Urengoj 0:3
(25:27, 19:25, 24:26)

Składy zespołów:
Zenit: Anderson (5), Apalikow (3), Vermiglio (1), Siwożelec (10), Abrosimow (9), Michajłow (12), Obmoczajew (libero) Babiczew (libero) oraz Bierieżko, Demakow, Kolodiński i Czeremisin (9)
Fakieł: Miller (12), Titić (7), Żygadło (2), Bakun (20), Mosow (5), Kritski (9), Sokolov (libero) oraz Sziszkin i Syczew (1)

 

źródło: fakelvolley.com, inf. własna, zenit-kazan.com

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
ligi zagraniczne

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-11-10

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved