Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > I liga M: Trzy punkty zostały w Wyszkowie

I liga M: Trzy punkty zostały w Wyszkowie

fot. archiwum

Kolejne zwycięstwo na swoim koncie zanotowali siatkarze Campera Wyszków. W pojedynku beniaminków zaplecza PlusLigi podopieczni Jana Sucha pokonali AZS UAM Poznań 3:1. Najlepszym graczem spotkania został wybrany Łukasz Kaczorowski.

Przed pojedynkiem w roli faworytów stawiano gospodarzy. Siatkarze Campera uskrzydleni zwycięstwem nad Ślepskiem Suwałki chcieli odnieść znów zwycięstwo za trzy punkty. Z planem odwrócenia złej passy do Wyszkowa przyjechali podopieczni Damiana Lisieckiego, którzy do tej pory w pięciu meczach zdobyli punkt.

Akademicy rozpoczęli spotkanie od mocnego uderzenia. Po dwóch blokach na Dariuszu Szuliku i Sebastianie Wójciku przyjezdni prowadzili już 8:3. Gospodarze mieli spore problemy z przyjęciem. Zagrywką wyszkowian nękał Damian Schulz. Chwilę później ten sam zawodnik wyciągnął pomocną dłoń do zespołu Campera. Po jego autowym ataku było już tylko 11:9 dla AZS-u i o czas poprosił Damian Lisiecki. Przerwa na żądanie podziałała mobilizująco na gości, którzy pewnie kroczyli po zwycięstwo w premierowej odsłonie. Po błędzie w przyjęciu Wójcika było już 20:14 i wydawało się, że w tym secie nic nie uchroni gospodarzy przed porażką. Jednak oni obudzili się z letargu i rozpoczęli szaleńczą pogoń. Poznaniacy mieli już nawet piłkę setową (24:21), ale jej nie wykorzystali. Siatkarze Campera doprowadzili do remisu po 24 i to oni byli teraz na fali. Przyjezdni rozpamiętywali niewykorzystane szanse i ulegli gospodarzom 29:27. Mimo kiepskiego początku i dużych kłopotów w przyjęciu, z biegiem seta podopieczni Jana Sucha zdołali rozstrzygnąć go na swoją korzyść.

Druga odsłona od początku należała do graczy Campera. Seria bloków na akademikach z Poznania dała prowadzenie 9:3. Chwilę później asa serwisowego dołożył Łukasz Kaczorowski i na tablicy widniał wynik 11:5 dla gospodarzy. Camper konsekwentnie punktował rywala. Mocna zagrywka pozwalała miejscowym odrzucić siatkarzy AZS-u od siatki. Popis swoich umiejętności dał w końcówce Łukasz Kaczorowski i gracze Campera prowadzili już w setach 2:0. W tej partii podopieczni Jana Sucha pokazali swoje możliwości. Siatkarze z Poznania byli bezradni, w ich szeregach brakowało przyjęcia. Szwankował też atak. Na nic zdały się zmiany, które próbował przeprowadzać szkoleniowiec AZS-u Damian Lisiecki.

Set numer trzy był więc ostatnią okazją na podjęcie walki. Gra punkt za punkt trwała od samego początku. Obydwa zespoły nie zamierzały odpuszczać. Taki stan rzeczy mieliśmy do wyniku 11:11, potem dodatkowy bieg włączyli siatkarze Campera. I zaczęli odjeżdżać rywalom. Po autowym ataku Schulza było 15:11 dla gospodarzy. Akademicy z Poznania w porę przebudzili się i zaczęli odrabiać straty. Szybko doprowadzili do remisu po 16. Potem na boisku znów toczyła się walka punkt za punkt aż do samego końca. Kluczem do zwycięstwa przyjezdnych w tej odsłonie był blok. To dzięki niemu rozstrzygnęli tę partię na przewagi i pozostali w grze.



Porażka wyraźnie podrażniła siatkarzy Campera, którzy prowadzili w czwartym secie po ataku Łukasza Kaczorowskiego już 3:1. Podopieczni Lisieckiego doprowadzili do remisu po 4, kiedy to ustrzelony zagrywką został libero gospodarzy – Tomasz Knasiecki. W kolejnych akcjach na boisku rządzili i dzielili gracze Campera. Serią kapitalnych zagrywek popisał się Igor Kozłowski i było już 12:6 dla miejscowych. Kiedy zablokowany został Schulz, Camper prowadził już 18:11. Licznie zgromadzeni wyszkowscy kibice byli już pewni zwycięstwa w tym meczu. Jednak ich ulubieńcy sprawili im nerwową końcówkę. Gracze Campera mieli piłkę meczową przy stanie 24:14, ale potrzebowali aż sześciu podejść, aby skończyć spotkanie. Gospodarze stracili bowiem aż sześć punktów z rzędu. Złą passę przerwał wreszcie Sebastian Wójcik, który zakończył spotkanie. MVP spotkania został wybrany atakujący Campera, Łukasz Kaczorowski. Warto wspomnieć, że w spotkaniu zadebiutował nowy nabytek Campera – Waldemar Świrydowicz. Okazję, aby zagrać na dłuższym dystansie czasowym popularny „Rysiu” będzie miał być może w Radomiu, gdzie Camper już za tydzień zagra z Czarnymi. Zwycięstwo nad akademikami z Poznania dało wyszkowianom awans w tabeli. Podopieczni Damiana Lisieckiego nadal pozostają „czerwoną latarnią” I ligi. W siódmej kolejce podejmą na własnym parkiecie Pekpol Ostrołęka i tam będą szukać kolejnych punktów, żeby odbić się od dna tabeli.

Camper Wyszków – AZS UAM Poznań 3:1
(29:27, 25:16, 24:26, 25:20)

Składy zespołów:
Camper: Woroniecki, Pruski, Szulik, Kozłowski, Wójcik, Ł. Kaczorowski, Knasiecki(libero) oraz Zrajkowski, Zalewski, Główczyński, Świrydowicz i Obrębski (libero)
AZS UAM: Walendzik, Ożarski, Schulz, Bukowski, Vlk, Józefczak, Mischke (libero) oraz Rutecki, Makowski, Mędrzyk, Wojdyński, Pachliński i Piórkowski

Zobacz również:
Wyniki 6. kolejki i tabela I ligi mężczyzn

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-11-10

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved