Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Ryszard Bosek: Lekcje bywają bolesne, ale tak musi być

Ryszard Bosek: Lekcje bywają bolesne, ale tak musi być

fot. archiwum

- Nie jest łatwo, gdy wokół się słyszy, że jesteśmy najsłabsi, ale musimy konsekwentnie robić swoje. Tak jak na dzisiejszym treningu - przyznał Ryszard Bosek. Dyrektor sportowy częstochowskiego klubu liczy, że młodzi zawodnicy wkrótce zaczną wygrywać.

Częstochowski AZS należy do najbardziej utytułowanych polskich klubów. Ostatnimi czasy dla akademików nastały chude lata i klub nie liczy się już w walce o medale. Początek tegorocznych rozgrywek sprawił, że dla wielu kibiców drużyny spod Jasnej Góry każdy zdobyty punkt uznać będzie trzeba za sukces. Dyrektor sportowy częstochowskiego klubu, Ryszard Bosek, ma jednak nadzieję, że już wkrótce drużyna zacznie urywać punkty rywalom. – Ja będę liczył, że ci chłopcy, (…) zbliżą się do poziomu, jaki prezentują na treningu. Bo to zagwarantuje walkę. Do tej pory, widząc po drugiej strony siatki sławy, znane nazwiska, czując odpowiedzialność, nie potrafili sprzedać tego, co potrafią – ocenił.

Chyba tylko najwięksi optymiści wśród kibiców AZS-u liczą, że częstochowianie w najbliższym meczu będą w stanie przeciwstawić się przeciwnikowi i ugrać chociażby seta. Przyjdzie się im zmierzyć bowiem z obrońcami tytułu, drużyną z Rzeszowa. Podopieczni trenera Kowala, po niespodziewanej porażce w Bydgoszczy, z pewnością będą chcieli zmazać złe wrażenie. Ryszard Bosek wydaje się jednak należeć do grona optymistów wierzących w częstochowską ekipę. – Resovia przegrała ostatnio mecz w Bydgoszczy po bardzo słabej grze. Dała plamę i będzie chciała się zrehabilitować. Pewnie przypuści zmasowany atak. Ciekaw jestem, jak my znajdziemy się w takiej sytuacji. Czy to znaczy, że akademicy są w stanie pokusić się o niespodziankę? – Zdajemy sobie sprawę z tego, gdzie jest nasze miejsce, ale my tak słabo jak Rzeszów w Bydgoszczy jeszcze w tym sezonie nie graliśmy – przyznał Bosek.

W częstochowskim klubie swoją „dorosłą karierę” rozpoczynało wielu byłych i obecnych reprezentantów Polski, a występy w AZS-ie były ich przepustką do dużej kariery. W tym sezonie klub zmuszony był ponownie postawić na młodych i niedoświadczonych zawodników. Czy wśród nich są przyszli reprezentanci kraju? – Mamy drużynę, która najlepiej jak potrafi odwdzięcza się za to, że w nią zainwestowano. Zawodnicy bardzo chcą, ciężko pracują na treningach i efekty tego przyjdą. Jeżeli tylko wyeliminują część błędów, jakie popełniają, będą wygrywać. Oni cenią to, że w Częstochowie dostali szansę. Dzięki temu w PlusLidze mogą się uczyć od najlepszych. Te lekcje bywają bolesne, ale tak musi być – przyznał dyrektor sportowy częstochowskiego klubu.



Podczas meczów PlusLigi widać, że młodym zawodnikom brakuje doświadczenia i ogrania. Wsparciem dla nich miał być doświadczony Dawid Murek. Zawodnik doznał jednak kontuzji i będzie wyeliminowany z gry jeszcze przez dłuższy czas. Mało jest jednak prawdopodobne, aby klub zdecydował się na zakontraktowanie innego, równie doświadczonego gracza. – Jeżeli uda się zgromadzić jakieś finanse… Do grudnia można kontraktować zawodników i jeżeli nadarzy się okazja, to być może wzmocnimy się o jakiegoś doświadczonego gracza. Ale to musi być okazja. Na razie liczymy, że Dawid Murek w miarę szybko się wyleczy – zakończył Bosek.

* Rozmawiał Tomasz Iwanicki (sport.pl)
* więcej w serwisie sport.pl

źródło: inf. własna, sport.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-11-09

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved