Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Serie A: Itas wygrał w Perugii i pnie się w górę

Serie A: Itas wygrał w Perugii i pnie się w górę

fot. archiwum

W zaległym spotkaniu włoskiej Serie A1 wicemistrzowie Włoch udali się do hali Pala Evangelisti, by zmierzyć się z Sir Safety Perugia. Grający z tygodnia na tydzień coraz lepiej siatkarze Stojczewa także i tym razem nie mieli kłopotów, by wygrać w trzech partiach.

Itas Diatec Trentino do spotkania z Perugią przystępował jako ósmy zespół w tabeli. Po zwycięstwie 3:0 nad ekipą prowadzoną przez trenera Slobodana Kovaca, mistrzowie świata dopisali do swojego konta kolejne trzy „oczka” i wspięli się na 5. miejsce. W następnym spotkaniu Itas Diatec Trentino zmierzy się z zespołem Jakuba Jarosza, który znajduje się jedną lokatę wyżej.

Obaj szkoleniowcy zdecydowali się nie zmieniać swoich wyjściowych ustawień i zacząć spotkanie w takim samym składzie jak w poprzedniej rundzie spotkań. Gracze z Trydentu po nieco niemrawym początku spotkania szybko się przebudzili i za sprawą ataków Mateja Kazijskiego odskoczyli od rywali na trzy punkty (8:5). W dalszej części seta coraz więcej błędów zaczęli popełniać gospodarze, a wynik zaczął im „uciekać” (7:11). Sześciopunktowe prowadzenie na drugiej przerwie technicznej dał Itasowi Emanuele Birarelli, popisując się skutecznym blokiem (16:10). W decydującej części seta Vujević i jego koledzy odrobili dwa „oczka” (18:22), ale na więcej nie było ich już stać. Na ostatnie kilka piłek na boisku pojawił się Giacomo Sintini, który swoimi niekonwencjonalnymi zagraniami gubił blok rywali i ułatwiał zadanie swoim atakującym (25:22).

Drugi set rozpoczął się podobnie do pierwszego – po równym początku Itas jeszcze przed pierwszą przerwą techniczną objął kilkupunktowe prowadzenie. Tym razem piłki w ataku kończył Jan Stokr do spółki z kubańskim przyjmującym, Osmanym Juantoreną (7:5). Gracze Kovaca, chcąc uniknąć sytuacji z poprzedniego seta, szybko wzięli się do odrabiania strat i doprowadzili do remisu 10:10. Matteo Burgsthaler dał zespołowi z Trydentu prowadzenie 14:12, ale świetna gra Van Harskampa umożliwiła zdobycie Perugii aż czterech punktów z rzędu (16:14). W nieco nerwowej i emocjonującej końcówce grę na swoje barki wziął czeski atakujący Stokr, który przebijał się przez dobry blok rywali. Czech doprowadził do remisu 18:18, a następnie odpowiedział na skuteczny atak Sebastiana Schwarza i wyprowadził Itas na jedno „oczko” przewagi (22:21). Ostatnią akcję seta zakończył nie kto inny, jak Jan Stokr, który popisał się punktowym blokiem na Petriciu (25:23).



W trzeciej odsłonie Trentino Volley od samego początku dyktowało warunki gry i konsekwentnie utrzymywało swoje prowadzenie (6:4, 8:7, 13:11). Okres lepszej gry Sir Safety Perugia dał im remis 14:14, ale dwa szybkie ataki w wykonaniu Juantoreny oraz dwa bloki Raphaela pokazały, że Itas nie ma zamiaru przegrać w Pala Evangelisti nawet seta (18:14). Słabe wejście zaliczył w tym secie Filippo Lanza, który dwukrotnie nie potrafił odebrać zagrywki Petricia (18:17) i tym samym dał gospodarzom nadzieję na osiągnięcie dobrego rezultatu. Były to jednak ostatnie miłe chwile dla Perugii. Kilka minut później było już po meczu, ponieważ sprawę w swoje ręce wziął Juantorena, który zasłużenie otrzymał po meczu tytuł MVP spotkania (25:20).

MVP spotkania: Osmany Juantorena

Sir Safety Perugia – Itas Diatec Trentino 0:3
(22:25, 23:25, 20:25)

Składy zespołów:
Sir Safety: Daldello, Vujević (8), Alletti (6), Tamburo (3), Petrić (14), Semenzato (5), Giovi (libero) oraz Edgar (5), Van Harskamp (1), Schwarz (1) i Pochini
Itas Diatec: Raphael (2), Juantorena (18), Birarelli (13), Stokr (13), Kazijski (10), Burgsthaler (2), Bari (libero) oraz Colaci (libero), Sintini i Lanza

Po meczu powiedzieli:
Raphael, rozgrywający Itasu: – Chcieliśmy koniecznie zdobyć 3 punkty i to się udało. Perugia grała dobrze i stawiała nas w trudnych sytuacjach. Jestem szczególnie zadowolony z tego, że z dnia na dzień nasza gra wygląda coraz lepiej.

Slobodan Kovac, trener Perugii: – Graliśmy bardzo dobrze, szczególnie w obronie, ale niestety trafiliśmy na jeszcze lepszy zespół. Itas w każdym meczu może swoją siłą ataku decydować o końcowym wyniku i tak było dzisiaj. Musimy przyzwyczaić się do gry na tym poziomie, a dzisiaj brakowało nam trochę pewności siebie i zaufania na boisku.

Andrea Bari, libero Itasu: – Weszliśmy pewni na parkiet i wszystko wyglądało bardzo dobrze w pierwszym secie. Czegoś nam zabrakło w partii numer dwa i gra wyglądała gorzej. W meczu z Andreoli Latina nie będziemy mogli pozwolić sobie na takie chwile dekoncentracji. Zawsze w trakcie spotkań towarzyszy nam presja i przyzwyczailiśmy się do tego, ale i tak musimy jeszcze nauczyć się jak razem radzić sobie w tych sytuacjach.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
ligi zagraniczne

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-11-08

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved