Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Radosław Panas: Przenieść to, co pokazują na treningach, na mecze

Radosław Panas: Przenieść to, co pokazują na treningach, na mecze

fot. archiwum

- Gdybym był kibicem, zapłaciłbym za bilet i przyszedłbym na taki mecz jak z Effectorem Kielce, to stanąłbym pod kasą i żądał zwrotu pieniędzy - mówi trener Radosław Panas. Okazję, by się zrehabilitować, olsztyńscy siatkarze będą mieli już w sobotę.

Nie brakuje głosów krytyki odnoszących się do gry Indykpolu AZS. Na cztery rozegrane mecze przegraliście trzy…

Radosław Panas, trener Indykpolu AZS: – Sami po sobie oczekiwaliśmy więcej i to trzeba otwarcie powiedzieć. Przed inauguracją sezonu liczyliśmy, że na tym etapie będziemy mieli co najmniej dwa zwycięstwa. Mam tu na myśli pojedynki z AZS Częstochową i Effectorem Kielce. Mecz z kielczanami zepsuł dobre wrażenie i każdy ma prawo do swojej opinii. Dużo na ten temat rozmawialiśmy w zespole i analizowaliśmy ten występ. Doszliśmy do wniosku, że to był wypadek przy pracy, który nie powinien był się zdarzyć. Jak ja to mówię, wpadliśmy w taką „czarną dziurę” i nie potrafiliśmy się z niej wydostać. Wracając do niezadowolonych kibiców. Chcę powiedzieć, że jeżeli sam byłbym jednym z nich, zapłaciłbym za bilet i przyszedłbym na taki mecz jak z Effectorem, to stanąłbym pod kasą i żądał zwrotu pieniędzy. Nasi kibice mają prawo do krytyki, bo my sami wobec siebie jesteśmy bardzo krytyczni.

Potem przyszła wyjazdowa porażka z liderem tabeli, ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle. Znów nie ugraliście nawet seta, ale jak sami podkreślaliście, na boisku pokazaliście charakter. Za dobre wrażenie punktów jednak nie rozdają.



Zgadza się, ale to spotkanie pokazało, że jesteśmy zupełnie inną drużyną. Można przegrać dwukrotnie 0:3, ale wymiar porażki z ZAKSĄ był zupełnie inny niż z Effectorem. W Kędzierzynie walczyliśmy jak równy z równym i przegrywaliśmy w końcówkach jedną lub dwoma piłkami. Nasz zespół potrafi grać, ale też trzeba jasno stwierdzić, że nie jesteśmy potentatem w PlusLidze. Stawiając na młodych i mało doświadczonych siatkarzy, obraliśmy taką drogę, a nie inną. Przed sezonem straciliśmy też jednego z naszych liderów [Bułgar Metodi Ananiew zerwał ścięgno Achillesa – przyp. red.]. W efekcie na szybko musieliśmy łatać wyrwę w przyjęciu. Nie będą nikogo prosił o czas czy cierpliwość, bo sami chcemy iść szybko do przodu. Potrzebujemy jednak wielu treningów i czeka nas dużo pracy, by błędy w naszej grze wyeliminować.

Przed sezonem można było gdybać o potencjale Indykpolu AZS. Po czterech pojedynkach już pan wie, na co tak naprawdę stać tych chłopaków?

Zadaniem moim i całego zespołu jest przenieść to, co pokazują na treningach, ich zaangażowanie, na ligowe mecze. Widzę jak z dnia na dzień robią postępy. Już grają zupełnie inaczej niż w ubiegłym roku [prowadził ich Włoch Tomaso Totolo – przyp. red.] czy nawet na początku naszej współpracy. Cały czas musimy pracować nad zastąpieniem Ananiewa i wkomponowaniem kogoś w jego miejsce.

Czyli przyjęcie to wciąż pana zdaniem element gry, z którym macie największe problemy?

W statystykach pod tym względem i tak idziemy do przodu. Trudno mi na to odpowiedzieć, bo na pewno meczów nie przegrywamy przyjęciem. Jeżeli chodzi o trudne piłki, to tak naprawdę mamy tylko dwóch ludzi, czyli Bartosza Krzyśka i Wojtka Ferensa. To na nich opiera się siła naszego ataku. Nie ukrywam, że brakuje jeszcze jednego takiego człowieka, ale wszyscy o tym doskonale wiedzą. Ci, którzy próbują wejść w miejsce Metodiego, zdają sobie sprawę, że powinni dać z siebie więcej.

Po siedmiomiesięcznej rehabilitacji do kadry AZS-u wraca 18-letni Piotr Łukasik, ale on wraca po naukę…

Piotrek to jeszcze jest melodia przyszłości. Od powrotu uczestniczył z nami w zaledwie kilku treningach. Teraz jednak złapał anginę i w zajęciach nie będzie brał udziału przez tydzień. Jego powrót do formy jeszcze potrwa i w najbliższym czasie nam nie pomoże.

*więcej w serwisie gazeta.pl
*rozmawiał Michał Koronowski

źródło: gazeta.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-11-08

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved