Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > Przed 7. kolejką I ligi kobiet

Przed 7. kolejką I ligi kobiet

fot. archiwum

Przed nami 7. kolejka I ligi kobiet. Ciekawie zapowiada się pojedynek  w Krakowie, w którym miejscowa Wisła zmierzy się z KSZO Ostrowiec Świętokrzyski. Nie wiadomo jak zaprezentują się siatkarki Stali Mielec, które w ramach protestu nie trenują.

Lider zaplecza ekstraklasy, Jedynka Aleksandrów Łódzki, pojedzie do Mielca, gdzie zmierzy się z miejscową Stalą. Podopieczne Mariusza Bujka są zdecydowanymi faworytkami tego spotkania. Za nimi przemawia nie tylko fakt przewodzenia ligowej stawce, ale także nie najlepsza sytuacja w mieleckim klubie. Spadkowicz z ekstraklasy wciąż boryka się z problemami finansowymi, a dalszy udział w rozgrywkach uzależniony jest od przedstawienia przez klub wymaganych do otrzymania licencji dokumentów. Jak udało się dowiedzieć Strefie Siatkówki, zawodniczki w ramach protestu od kilku dni nie trenują. Atmosfera w klubie nie jest z pewnością najlepsza, bowiem w dotychczas rozegranych pięciu kolejkach drużyna zdołała zdobyć zaledwie jeden punkt i zajmuje przedostatnią pozycję. Zupełnie inne nastroje panują w ekipie z Aleksandrowa Łódzkiego. Podopieczne Mariusza Bujka, po dość niespodziewanej porażce z Budowlanymi Toruń, w poprzedniej kolejce szybko odprawiły beniaminka z Krakowa. – Ta wygrana pokazała zespołowi i sztabowi szkoleniowemu, że potrafimy wygrywać – przyznał trener akademiczek, Mariusz Bujek.

Ciekawie zapowiada się konfrontacja wicelidera rozgrywek, KSZO Ostrowiec Świętokrzyski, z beniaminkiem, AGH Galeco Wisłą Kraków. Przed sezonem obydwie ekipy zmierzyły się trzykrotnie i we wszystkich meczach górą były krakowianki. Na ich korzyść z pewnością przemawiać będzie także własny parkiet. Natomiast podopieczne Dariusza Parkitnego w trzech ostatnich kolejkach nie straciły nawet seta, jedynie w dwóch partiach pozwalając przeciwniczkom na zdobycie więcej niż 20 punktów. W poprzedniej kolejce dość łatwo odprawiły innego beniaminka, rewelację początku tego sezonu, Budowlane Toruń. Forma siatkarek z województwa świętokrzyskiego od początku sezonu wydaje się być stabilna, tak więc przed krakowiankami bardzo trudne zadanie powtórzenia wyników sprzed sezonu.

Po trzecie zwycięstwo z rzędu na północ Polski pojadą siatkarki Silesii Volley I. Dla podopiecznych trenera Sebastiana Michalaka zadanie to będzie niezwykle trudne, bowiem po dwóch meczach z niżej notowanymi ekipami z Murowanej Gośliny i Mielca, przyjdzie im się zmierzyć z Chemikiem Police. Podopieczne Mariusza Wiktorowicza, pomimo nie najlepszego początku sezonu, wciąż uchodzą za faworytki rozgrywek. Chociaż za ekipami pierwszoligowymi zaledwie sześć kolejek, sztab polickiej ekipy już myśli o tym, co będzie się działo w marcu. – Ten tydzień chcemy bardzo solidnie przepracować. Sobotnie spotkanie rozegramy na lekkim zmęczeniu, ale to dobrze. Realizujemy kolejny etap naszych przygotowań do tego najważniejszego okresu, jakim są play-off – przyznał w wywiadzie dla oficjalnej strony klubu trener Wiktorowicz. Jeśli siatkarki Silesii, prowadzone przez Justynę Sachmacińską i Agatę Karczmarzewską-Purę, wykorzystają zmęczenie przeciwniczek, mogą pokusić się o sprawienie niespodzianki.



W roli faworytek do Sosnowca pojadą Eliteski AZS UEK Kraków. Akademiczki po dość gładkiej porażce z policzankami z pewnością będą chciały poprawić sobie humory. Zadanie wydaje się być bardzo realne do wykonania, bowiem ich przeciwniczki zajmują dopiero dziewiątą lokatę. W ostatniej kolejce co prawda pokonały najsłabszą ekipę rozgrywek, Spartę Warszawa, jednak tym razem naprzeciw nich staną znacznie bardziej doświadczone i wymagające przeciwniczki. Cele obydwu ekip w tym sezonie są zupełnie różne. Sosnowiczanki walczą o utrzymanie, natomiast podopieczne Jacka Skroka chcą liczyć się w walce o awans. Jeśli chcą zachować kontakt z czołówką, nie mogą sobie pozwolić na straty punktów.

Na szybkie trzy sety z pewnością liczą siatkarki z Torunia, które podejmować będą u siebie Spartę Warszawa. Podopieczne Mariusza Soi pokazały już w tym sezonie, że są mistrzyniami własnego parkietu. Boleśnie przekonały się o tym ekipy z Polic, AZS UEK i Aleksandrowa Łódzkiego. Trudno zatem oczekiwać, aby młode siatkarki ze stolicy potrafiły pokusić się o niespodziankę. Do tej pory nie udało im się bowiem wygrać chociażby jednego seta. Jeśli torunianki nie zlekceważą przeciwnika, a siatkarki ze stolicy nie będą mieć „dnia konia”, każdy wynik inny niż 3:0 dla gospodyń będzie sporą niespodzianką.

W spotkaniu pomiędzy Wieżycą 2011 Stężyca a KS Murowana Goślina, faworytem wydają się być zawodniczki Grzegorza Wróbla. Ekipa beniaminka w pierwszej fazie sezonu spisuje się bardzo dobrze i w dotychczasowych meczach zgromadziła 10 punktów, o osiem więcej niż ich rywalki. Wydaje się jednak, że podopieczne Aleksandra Klimczyka najgorsze mają już za sobą. Kwestie organizacyjno-finansowe zostały wyprowadzone na prostą, w efekcie czego siatkarki z Wielkopolski mogą skupić się już tylko na treningach i grze. Czy wystarczy to na pokonanie przeciwnika? Z pewnością nie będzie to łatwe, jednak dzięki temu kibiców w Murowanej Goślinie czeka niezwykle ciekawy mecz.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2012-11-08

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved