Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > I liga M: Hity kolejki w Bielsku-Białej i Ostrołęce

I liga M: Hity kolejki w Bielsku-Białej i Ostrołęce

fot. archiwum

W poprzedniej kolejce I ligi mężczyzn liderujący BBTS Bielsko-Biała nieco niespodziewanie stracił seta w pojedynku z Kęczaninem, a Camper Wyszków za 3 punkty ograł faworyzowany Ślepsk Suwałki. W VI rundzie spotkań najciekawiej powinno być w Ostrołęce.

Konfrontacja Energi Pekpolu Ostrołęka z MKS Banimex Będzin to pojedynek zespołu zajmującego 3. lokatę oraz wicelidera tabeli. – Z nikim nie będzie łatwo wygrać, nikt nie będzie dostarczycielem punktów, więc do każdego następnego spotkania musimy podejść w pełni skoncentrowani, z dużą wolą walki i zaangażowaniem – mówił o meczu z Pekpolem Mateusz Przybyła. Będzinianie mają za sobą udany weekend, w którym dwukrotnie wygrali w stosunku 3:1 z AZS UAM Poznań – w ramach I ligi oraz w rozgrywkach o Puchar Polski. Zwycięstwa z outsiderem I ligi powodem do dumy nie są, bo w Będzinie nikt nie chciał słyszeć o porażce czy utracie punktów w tych meczach, ale na pewno dodadzą siatkarzom Rafała Legienia wiary we własne umiejętności. Siatkarze z Ostrołęki również nie mają powodów do zmartwień, ponieważ udało im się wywieźć z Lubina trzy „oczka” po wygranej 3:1 nad Cuprum Mundo. Kto jest faworytem tego pojedynku? Na papierze najsprawiedliwszym wynikiem byłby, niespotykany w siatkówce, remis.

Czerwona latarnia rozgrywek na zapleczu ekstraklasy, AZS UAM Poznań, po ugraniu jednego punktu w 3. kolejce wciąż nie potrafi odnaleźć właściwego rytmu w swojej grze. Podopieczni Damiana Lisieckiego dwukrotnie ulegli MKS-owi Będzin, a po długo wyczekiwane kolejne punkty udadzą się do Wyszkowa. Camper w poprzedniej kolejce sprawił małą niespodziankę swoim kibicom i wygrał 3:1 z uznawanym za faworyta tego pojedynku Ślepskiem Suwałki. W kolejnej wygranej wyszkowianom nie pomoże jeszcze mierzący 205 centymetrów wzrostu Waldemar Świrydowicz. Były zawodnik m.in. Lotosu Trefla Gdańsk niedawno podpisał kontrakt i będzie gotowy dopiero na pojedynek z Czarnymi Radom. Siatkarze Camperu na pewno nie wyobrażają sobie innego scenariusza niż wygrana za trzy punkty, natomiast poznaniacy muszą wreszcie pokazać, że nie są chłopcami do bicia. – Spodziewaliśmy się zaciętego meczu. Mimo tego, że drużyna z Poznania zajmuje ostatnią lokatę w tabeli, to wiedzieliśmy, że się nie podda. Jest to waleczny zespół – może te ciepłe słowa Mateusza Przybyły po meczu AZS-u UAM z MKS-em Będzin dodadzą nieco otuchy siatkarzom z Wielkopolski.

Energetyk Jaworzno ma w tym sezonie częste przerwy w dostawie prądu i dlatego z dorobkiem 4 punktów zajmuje dopiero 10. miejsce. Siatkarze prowadzeni przez Sławomira Gerymskiego nie wracali z Nysy w zbyt dobrych humorach, bo kompromitujące wyniki seta pierwszego (13:25) i trzeciego (14:25) dają ogląd na poziom, jaki jaworznianie zaprezentowali w nyskiej hali. „Po burzy zawsze wychodzi słońce” – mówi znane powiedzenie, ale w przypadku Energetyka może być ono ciężkie do zastosowania. W nadchodzącej rundzie spotkań do Jaworzna przyjedzie ósmy w tabeli Cuprum Mundo Lubin, który chce jak najszybciej przerwać passę dwóch spotkań bez punktu. – Pierwszy set dość łatwo wygrany – wychodzimy, walczymy, a następne sety jakby brakowało takiej samej koncentracji co w pierwszej partii. Na takim poziomie, jak popełni się dwa, trzy proste błędy, to przeciwnik wykorzystuje to natychmiastowo i jest po secie – przyznał zmartwiony kolejną porażką Marcin Kozar. Pomimo słabszej postawy niż w zeszłym sezonie, to jednak siatkarze Pawła Szabelskiego mają większe szanse na wygraną.



Lider, BBTS Bielsko-Biała, we własnej hali podejmował będzie Stal AZS PWSZ Nysa. Bielszczanie do tej pory stracili jeden punkt po wygranej 3:2 z Jadarem Siedlce. W 5. rundzie spotkań I ligi BBTS przegrał dopiero czwartego seta w bieżących rozgrywkach – z Kęczaninem Kęty. Teraz przed zespołem Janusza Bułkowskiego kolejna przeszkoda – mistrz ubiegłych rozgrywek, który w zeszłym sezonie był prowadzony właśnie przez… Janusza Bułkowskiego. Nysanie 3:0 rozbili we własnej hali Energetyka Jaworzno i w bojowych nastrojach udadzą się do Bielska-Białej, by wygrać z niepokonanymi do tej pory bielszczanami. – Za tydzień Bielsko. Miejmy nadzieję, że pokusimy się o jakąś małą niespodziankę i wygramy z naszym poprzednim trenerem – mówił po spotkaniu z Energetykiem Łukasz Karpiewski.

Do pojedynku ekip z dołu tabeli dojdzie w Kętach, gdzie miejscowy Kęczanin grał będzie z Jadarem Siedlce. Naprzeciwko siatkarzy Dominika Kwapisiewicza stanie kolejny beniaminek. Kęczanin w ostatniej kolejce zaprezentował bardzo dobrą siatkówkę. W pojedynku z BBTS-em Bielsko-Biała dzielnie walczył w pierwszym secie, przegranym 29:31, a drugą odsłonę wygrał do 21. Dotknięci porażką w drugiej partii bielszczanie pokazali pełnię swoich możliwości i rozbili ekipę z Kęt dwukrotnie do 16, kończąc tym samym ich marzenia o wywalczeniu punktu z liderem. W meczu z Jadarem Siedlce Kęczanin na pewno nie stoi na straconej pozycji i może dopisze do swojego konta kolejne „oczka”?

W ostatnim spotkaniu 6. kolejki I ligi mężczyzn do Suwałk uda się zespół Czarnych Radom. Połączenie doświadczenia Prygla czy Neroja z fantazją i młodością Wachnika czy Filipowicza daje oczekiwany rezultat, ponieważ Czarni z 9 punktami na koncie zajmują piąte miejsce w tabeli. W ostatniej kolejce wygrali oni 3:0 z Jadarem Siedlce i zawodnicy Ślepska być może będą ich kolejną „ofiarą”. Suwalczanie przegrali 1:3 z Camperem Wyszków i niewątpliwie mogą się okazać lekko rozbici tym faktem. Dla radomian jest to na pewno jakiś punkt zaczepienia, który powinien podwójnie ich zmobilizować na to spotkanie.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2012-11-08

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved