Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > inne > Przyszłość SMS-u w Policach wciąż pod znakiem zapytania

Przyszłość SMS-u w Policach wciąż pod znakiem zapytania

fot. archiwum

60 uczennic, które uczą się siatkówki w Policach, wciąż nie zna przyszłości swojego SMS-u. Radni Powiatu Polickiego nie przegłosowali żadnej uchwały o SMS, ale też nie rozwiązali powstałego problemu. Nie wiadomo również kiedy sytuacja zostanie rozwiązana.

Zespół Szkół im. Ignacego Łukasiewicza natrafia na niechęć w starostwie. – Pokazała to też ostatnia sesja rady powiatu. Byliśmy tam jako goście i po raz kolejny usłyszeliśmy dziwne wyliczenia finansowe, które nie mają nic wspólnego z rzeczywistością. Po raz kolejny muszę udowadniać, że nie mam garba i ten SMS jest opłacalny dla Polic pod każdym względem – mówi Leszek Piasecki, jeden z założycieli szkoły siatkarek.

SMS finansowany jest z subwencji oświatowych (Piasecki podkreśla, że nawet według podwójnych stawek), dzięki wsparciu rodziców i sponsorów. Zatrudnieni tam szkoleniowcy zarabiali ok. 4 tys. złotych (na swoją działalność gospodarczą), ale po ostatnich cięciach budżetowych w powiecie stawki spadły poniżej 2 tys., a szkoła mogła zatrudnić 2 trenerów. Placówka zaprotestowała i w ostatnich dniach starostwo zgodziło się, by z uczennicami pracowało 3 opiekunów.

– Ta kwestia nie jest cały czas wyjaśniona. Ja sprowadzałem trenerów do Polic i czuję się za nich odpowiedzialny. Nie może być tak, że ktoś nagle wypowiada ustalone wcześniej warunki umów o pracę. Odnoszę wrażenie, że ktoś chce nas zniechęcić do pracy, że ten SMS już nie jest potrzebny – podkreśla Piasecki.



Jeszcze dwie kwestie sprawiają, że w szkole jest niepewność jutra. Pierwsza to stanowisko dyrektora – od paru lat piastowała je Beata Golisowicz, pod skrzydłami której placówka rozrosła się. Golisowicz nie ma sprzymierzeńców w powiecie i rozpoczęła się już procedura wyborów dyrektora na kolejne lata. Dyrektor ma za to wsparcie środowiska szkoły. Przed rokiem, gdy powiat chciał zabrać placówce godziny, przeprowadzono marsze protestacyjne i decyzję zmieniono.

Sytuacja wokół SMS Police jest patowa. – Nie wiadomo, kiedy wszystko zostanie wyjaśnione. Teraz mamy odczucie, że nie jesteśmy już w Policach potrzebni, a skoro tak, to nic na siłę. Może od nowego roku szkolnego trzeba będzie zmienić siedzibę – dodaje Leszek Piasecki.

* więcej na gazeta.pl

źródło: gazeta.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
inne

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-11-07

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved