Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > Jacek Skrok: To, że tak przegraliśmy dwa sety, bardzo boli

Jacek Skrok: To, że tak przegraliśmy dwa sety, bardzo boli

fot. archiwum

Eliteski AZS UEK Kraków po spotkaniu z Chemikiem Police mogą mówić na pewno o straconej szansie. - Myślę, że zobaczyliśmy to, co w siatkówce jest najważniejsze, czyli wygrywanie w końcówkach setów - powiedział po meczu trener Jacek Skrok.

Chemik okazał się od was w sobotę lepszy, ale walki na pewno nie brakowało.

Jacek Skrok: – Wynik 3:0 pokazuje, że był zdecydowanie lepszy. Myślę, że zobaczyliśmy to, co w siatkówce jest najważniejsze, czyli wygrywanie w końcówkach setów. W ten sposób my przegraliśmy dwa sety, drugiego i trzeciego. Na dzisiaj to chyba warunki fizyczne poniekąd zdecydowały o tym, że to przeciwnik wygrał. Zagraliśmy też zdecydowanie zbyt bojaźliwie, chyba bez wiary. To się w tych końcówkach odbiło. To, że tak przegraliśmy te dwa sety, bardzo boli.

To była jednak dopiero druga porażka waszego zespołu, także chyba nie można powiedzieć, że na początku jest źle.



Nie zmienia to jednak faktu, że mamy przed sobą jeszcze mecze z zespołami z czołówki. To był ten pierwszy. To był dla nas dość ważny sprawdzian, bo jednak graliśmy z głównym faworytem, a nawiązywanie walki tylko momentami nie wystarcza grając przeciwko takiemu przeciwnikowi. Tutaj trzeba być konsekwentnym od początku do końca i maksymalnie skoncentrowanym. Tego nam tutaj zabrakło.

Gdyby się pokusić o indywidualne wyróżnienia, można stwierdzić, że bardzo dobrą zmianę dała Sandra Cabańska.

– Ja bym nikogo nie wyróżniał. Każdy powinien zrobić to, co do niego należy. Ona zrobiła to, co do niej należało i gdyby jeszcze skończyła dwie czy trzy piłki w końcówce… Gra się zaczyna po dwudziestym punkcie, a myśmy tą grę po dwudziestym punkcie przegrali. Czy to Cabańska, czy każda inna zawodniczka, nie wykonaliśmy tego, co mieliśmy wykonać.

Patrząc już tak czysto siatkarsko, można chyba powiedzieć, że zwłaszcza w tych końcówkach zawiódł głównie wasz atak.

– Zdecydowanie. Patrząc na statystyki to widać, my mamy 29% skuteczności, a one mają 37%. Jeżeli do tego dołożymy jeszcze przewagę w bloku, jaką uzyskały policzanki i błędy własne, to się okazuje, że te kilka punktów decydowało. Stan 23:25 może wstydu nie przynosi, ale jednak jest to dosyć przykre, bo jednak prowadziliśmy w tych dwóch końcówkach i tej „kropki nad i” nie postawiliśmy.

Takie porażki pozostają w głowach…

– Zostają, ale dają duży materiał do przemyśleń. Powinno jednak zostać to, co najlepsze z tego meczu, czyli to, że jednak można z Chemikiem wygrać. Tylko trzeba grać do końca, nie wolno się zawahać w żadnym momencie. Spiker wyraźnie powiedział, że policzanki mają wyższą średnią wzrostu od nas. Momentami u nich stoją pod siatką trzy dziewczyny, które mają ok. 190 cm wzrostu. U nas stoją trzy, które nie mają nawet 180 cm.

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-11-07

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved