Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Dawid Konarski: Od początku zakładaliśmy, że zagramy o pełną pulę

Dawid Konarski: Od początku zakładaliśmy, że zagramy o pełną pulę

fot. Cezary Makarewicz

Delecta Bydgoszcz pokonując w czterech setach Asseco Resovię Rzeszów zdobyła kolejny komplet punktów. W wywiadzie dla Strefy Siatkówki Dawid Konarski opowiadał o elementach, które przesądziły o zwycięstwie i o rywalizacji ze Zbigniewem Bartmanem.

Strefa Siatkówki:W czwartek, po trudnej i zaciętej walce, przegraliście z Halkbankiem Ankara, odpadając tym samym z Pucharu CEV. Czy wydarzenia w Turcji, między innymi niekorzystne decyzje sędziów, odbiły się na waszej sferze mentalnej i trudno było przygotować się do pojedynku z Asseco Resovią Rzeszów?

Dawid Konarski:Myślę, że nie. Graliśmy mecz ligowy, co jest zupełnie inną bajką. Do tego walczyliśmy z mistrzem Polski, także motywacja była ogromna, żeby pokazać się z jak najlepszej strony i wygrać ten mecz. Od początku zakładaliśmy, iż będziemy grać o pełną pulę, ale jeśli się nie uda, to trudno. Jednak poradziliśmy sobie, prezentując się dobrze i równo przez cały mecz, co cieszy. Odpadliśmy z Pucharu CEV z takich czy innych przyczyn, ale gdybyśmy zdobyli kilka punktów więcej, to sędziowie nic na to by nie poradzili. Stało się tak, jak się stało. Czekamy spokojnie do pojedynku w Challenge Cup, który zaplanowano dopiero w okolicach 20 grudnia. Dlatego mamy trochę czasu, aby potrenować w tygodniu i grać na parkietach ligowych.

Rzeszowianom bardzo duże problemy sprawiało przyjęcie waszej zagrywki, zwłaszcza stacjonarnej. Czy zgodzi się pan ze stwierdzeniem, że problemy rywali właśnie w tym elemencie były jedną z kluczowych kwestii, która pomogła wam odnieść zwycięstwo?



Tak. Tak jak było widać na boisku, zwłaszcza w pierwszych dwóch setach, właściwie przez cały mecz, gdy zagrywaliśmy flotem po prostej, przeciwnicy mieli naprawdę duże problemy. Nam dzięki temu było łatwiej ustawić blok, a także bronić. Zagrywka jest kluczowym elementem w siatkówce. Jeśli dobrze się serwuje, to później gra się łatwiej w pozostałych elementach. Można wyprowadzać kontrataki i grać swobodnie. Cieszę się, iż ta nasza zagrywka dzisiaj tak wyglądała i wierzę, że w kolejnych pojedynkach postaramy się grać podobnie.

Przy stanie 20:20 w trzeciej partii trzy razy z rzędu został pan zablokowany. Czy wpłynęło to deprymująco na dalszą pana postawę w poniedziałkowym spotkaniu?

– Myślę, że nie. To był mój indywidualny błąd. Być może jedna piłka była trochę gorzej wystawiona, ale nie ma to znaczenia. Wiedzieliśmy, że gramy lepiej od zespołu z Rzeszowa, a oprócz tych trzech indywidualnych bloków w końcówce trzeciego seta, cały czas graliśmy równo. W czwartej partii udało się mi odwdzięczyć kilkoma udanymi blokami w ostatnim fragmencie meczu, a te wcześniejsze „czapy” nie mają znaczenia.

Po drugiej stronie siatki na pozycji atakującego mogliśmy oglądać Zbigniewa Bartmana. W poprzednim roku obaj zostaliście powołani do reprezentacji Polski. Czy jest gdzieś między wami sportowa, wewnętrzna rywalizacja o miejsce w kadrze już na kolejny sezon reprezentacyjny?

– Na razie o tym nie myślę. Rywalizacja będzie wtedy, kiedy obaj pojedziemy na zgrupowanie. Każdy z nas gra dla swojego klubu i walczymy o punkty dla naszych drużyn. Tak samo byłem skupiony na grze Zbyszka (Bartmana – przyp. red.) po drugiej stronie siatki, jak Oliega (Achrema – przyp. red.) czy Rafała (Buszka- przy. red.) i każdego innego zawodnika.

Rozmawiał Szymon Łożyński

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-11-06

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved