Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > W pojedynku gigantów lepszy Itas Diatec

W pojedynku gigantów lepszy Itas Diatec

fot. archiwum

Nie lada gratka czekała w niedzielę kibiców we Włoszech. W 5. kolejce doszło do absolutnego hitu, w Pala Trento wicemistrzowie Włoch podejmowali Bre Bankę Lannutti Cuneo. Mimo hucznych zapowiedzi, emocji w tym spotkaniu trochę brakowało.

Spotkania ekip z Trydentu i Cuneo od kilku lat uchodzą już za hity na miarę konfrontacji Asseco Resovii z PGE Skrą czy Zenitu Kazań z Dynamem Moskwa. Często oba zespoły stawały sobie na drodze w półfinale bądź finale walki o scudetto albo Puchar Włoch i zawsze kibice mogli zobaczyć kawał dobrej siatkówki. Nie inaczej było w niedzielę – pomimo jedynie trzysetowego pojedynku i mało emocjonujących końcówek, fani zgromadzeni na trybunach PalaTrento nie mieli powodu do narzekania.

Pierwszy set rozpoczął się od popisu wypożyczonego z Trentino do Cuneo Cwetana Sokołowa. Bułgarski atakujący ewidentnie chciał z jak najlepszej strony pokazać się przed swoimi kolegami i publicznością, dla której jeszcze rok temu zdobywał tytuły. Sokołow w pierwszych akcjach meczu popisał się asem serwisowym i dwoma atomowymi atakami, co dało Cuneo przewagę 7:4. Przyjezdni systematycznie trwonili przewagę (12:11), aż po dwóch błędach Emanuela Kohuta oraz Earvina Ngapetha to Itas wyszedł na prowadzenie (15:12). Mimo dobrej gry Sokołowa, rozpędzeni mistrzowie świata nie dali już sobie wyrwać zwycięstwa. W końcowej fazie seta Matteo Burgsthaler zablokował bułgarskiego atakującego (23:18), a następnie Jan Stokr zapisał na swym koncie dwa „oczka” zdobyte bezpośrednio zagrywką (25:18).

Drugi set do stanu 10:10 był bardzo równy i oba zespoły walczyły niemal punkt za punkt. Przewaga podopiecznych Radostina Stojczewa zaczęła rosnąć po punktowych blokach Birarelliego oraz Burgsthalera, a także asie i skutecznym ataku Stokra (14:11). Mnożące się błędy wśród siatkarzy Bre Banki pozwoliły gospodarzom podtrzymać przewagę i spokojnie zbliżać się do zakończenia partii. Swojego rytmu nie umiał złapać Wout Wijsmans, który raczej niezbyt wydatnie odciążał Sokołowa od zdobywania punktów dla swojej ekipy. W decydującej części tej odsłony różnicę na korzyść wicemistrzów Włoch zrobił blok, a konkretnie ściany, jakie ustawiał Emanuele Birarelli z Matejem Kazijskim. Włosko-bułgarski blok dwukrotnie zatrzymał Sokołowa (21:17) i pomimo lekkiego zrywu gości, którzy od stanu 18:24 doprowadzili do wyniku 21:24, to Itas ostatecznie rozstrzygnął tę partię na swoją korzyść (25:21).



Partia numer trzy do pewnego momentu przebiegała bardzo podobnie jak poprzedni set – lekką przewagę miał Itas (7:5), ale Nikola Grbić i jego koledzy bardzo szybko odrabiali straty (9:9). Chwilę później as serwisowy Raphaela oraz mocne zbicia Jana Stokra dały gospodarzom trzypunktowe prowadzenie (13:10). Kolejne akcje kończyły się dosyć szybko, a co najważniejsze dla kibiców Itasu – kończyły się pomyślnie dla gospodarzy. Burgsthaler ponownie złapał Sokołowa blokiem, wiele piłek w obronie podbijała para Andrea Bari – Massimo Colaci i z piłki na piłkę widać było coraz większą niemoc zawodników Cuneo. Ostatecznie ten set, wzorem poprzedniego, zakończył się wynikiem 25:21, a całe spotkanie 3:0 dla Itasu Diatec Trentino.

MVP spotkania: Raphael

Itas Diatec Trentino – Bre Banca Lannutti Cuneo 3:0
(25:18, 25:21, 25:21)

Składy zespołów:
Itas Diatec: Burgsthaler (6), Raphael (3), Juantorena (9), Birarelli (9), Stokr (11), Kazijski (10), Bari (libero) oraz Colaci (libero) i Lanza
Bre Banca: Ngapeth (8), Rossi (1), Sokołow (17), Wijsmans (6), Kohut (5), Grbić (2), De Pandis (libero) oraz Mastrangelo (4), Della Lunga i Abdelaziz

Po meczu powiedzieli:

Matej Kazijski, przyjmujący Itasu: – Byliśmy naprawdę w bardzo dobrej formie i według mnie rozegraliśmy dobre spotkanie. To zwycięstwo jest zasługą całego zespołu, który we wszystkich podstawowych elementach nie popełniał dzisiaj błędów.

Jan Stokr, atakujący Itasu: – Ten mecz wyszedł nam bardzo dobrze, a zdobyte trzy punkty są niezmiernie ważne. To dopiero nasz trzeci mecz w sezonie Serie A, ale czuje się jakby to już był co najmniej półmetek tych rozgrywek. Mój występ uznam dzisiaj za dobry, ponieważ mogłem pokazać się z lepszej strony w ataku w trzecim secie. Na plus za to zaliczę swoją postawę w obronie.

Cwetan Sokołow, atakujący Bre Banki: – To był trudny mecz nie tylko dla zespołu, ale także dla mnie. Gdybym zagrał jeszcze lepiej, może wynik byłby inny. Nie miałem dzisiaj regularności w swojej grze i często nie kończyłem tylu ataków, ile trzeba było. Przykro mi, że taka forma musiała pojawić się akurat w PalaTrento.

Zobacz również:
Wyniki 5. kolejki oraz tabela włoskiej Serie A mężczyzn

źródło: inf. własna, trentinovolley.it

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
ligi zagraniczne

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-11-05

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved