Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Jacek Nawrocki: Ostatnio gramy podobnie. Różny jest tylko wynik

Jacek Nawrocki: Ostatnio gramy podobnie. Różny jest tylko wynik

fot. archiwum

Pojedynek pomiędzy Jastrzębskim Węglem a Skrą Bełchatów był najciekawszym spotkaniem 5. kolejki PlusLigi. - Ostatnie spotkania gramy podobnie. Różny jest tylko wynik. Raz przegrywamy, innym razem wygrywamy - powiedział trener Skry, Jacek Nawrocki.

Po niedzielnym spotkaniu ze Skrą Bełchatów w obozie jastrzębian długo trwała radość ze zwycięstwa. Kapitan Ślązaków podkreślał, że obu ekipom udało się stworzyć niezłe widowisko. – Wszystko złożyło się na świetną całość – super kibice, dobra gra zarówno z naszej strony, jak i ze strony Skry. Zarówno ten, kto oglądał, jak i ten, kto grał, mógł się cieszyć z takiego pojedynku. Cieszą trzy punkty zdobyte z trudnym przeciwnikiem – powiedział na pomeczowej konferencji prasowej Michał Łasko.

Radości z trzech punktów nie krył również Lorenzo Bernardii. Mój zespół pokazał, że potrafi wychodzić z ciężkich sytuacji. W momencie gdy wysoko przegrywaliśmy w drugim secie, powiedziałem chłopakom, że jeżeli chcą wygrać, muszą wziąć się do roboty już teraz, od razu walczyć do końca. Tak też się stało, z czego jestem bardzo szczęśliwy – cieszył się włoski szkoleniowiec Jastrzębskiego Węgla. Bernardi z uznaniem wypowiadał się na temat ostatnich sukcesów bełchatowian, którzy we wrześniu zdobyli Superpuchar Polski, a dwa tygodnie temu zostali brązowymi medalistami Klubowych Mistrzostw Świata. – Oba trofea mają swoją wymowę, a zwłaszcza to pierwsze, jeśli weźmie się pod uwagę to, że w krótkim czasie trzeba było rozegrać dużo wyczerpujących spotkań z trudnymi rywalami. Gratuluję trenerowi Nawrockiemu odwagi, tego, że podjął ryzyko, korygując system gry zespołu i dokonał zmiany na pozycji nr 4. Nie jest to łatwa sprawa – dodał Włoch.

My te ostatnie spotkania gramy podobnie. Różny jest tylko wynik. Raz przegrywamy, innym razem wygrywamy. Trzeba zwrócić uwagę na trzy rzeczy. W pierwszym secie zepsuliśmy osiem zagrywek. Wydawało się, że mamy tę partię pod kontrolą, tymczasem właśnie na zagrywce nie zachowaliśmy chłodnej głowy – tłumaczył po meczu w Jastrzębiu Zdroju Jacek Nawrocki. Druga rzecz to roztrwonienie dużej przewagi w drugiej odsłonie. To gdzieś tam zostaje w głowach zawodników i przekłada się na dalszą część rywalizacji. Trzecia sprawa to blok. W wielu piłkach odrzuciliśmy przeciwników od siatki, ale nie potrafiliśmy zatrzymać blokiem ich ataku – zakończył trener wicemistrzów Polski.



źródło: jastrzebskiwegiel.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-11-05

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved