Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Bartosz Kaczmarek: Nie wahałem się ani chwili

Bartosz Kaczmarek: Nie wahałem się ani chwili

fot. archiwum

Jeszcze kilka miesięcy temu był zawodnikiem drugoligowego MOS-u Wola Warszawa, teraz odpowiada za bank informacji AZS-u Politechniki Warszawskiej. Mowa o Bartoszu Kaczmarku, który podkreśla, że ciągnie wilka do lasu...

Do niedawna byłeś kapitanem MOS-u Wola, teraz odpowiadasz za bank informacji AZS-u Politechniki Warszawskiej. To dość nieoczekiwany zwrot w karierze siatkarskiej.

Bartosz Kaczmarek:Zeszłego sezonu ze względu na problemy zdrowotne na pewno nie zaliczę do udanych. W tym czasie wybiłem się z rytmu regularnych treningów i ciężko było wrócić do dobrej dyspozycji. Wówczas pojawiła się propozycją objęcia funkcji scouta AZS-u Politechniki Warszawskiej. Nie wahałem się ani chwili – od razu postanowiłem z niej skorzystać. Teraz z upływem czasu upewniam się, że była to dobra decyzja.

Przewidujesz możliwość powrotu do czynnego uprawiania sportu?



Mam nadzieję, że w tym sezonie zagram w rozgrywkach akademickich, a co do następnego sezonu i powrotu do czynnego uprawiania sportu, to będę rozmyślał dopiero po zakończeniu tego sezonu.

Obsługa programów statystycznych do łatwych nie należy…

Na programie Data Volley pracuję dopiero od trzech miesięcy, rzeczywiście do najprostszych on nie należy. Najważniejsze funkcje już poznałem, więc najgorsze za mną (uśmiech) Teraz dążę do tego, aby udoskonalić szybkość i trafność swojego pisania.

Wszyscy scouci są bardzo mili i koleżeńscy. W przypadku gdy tylko miałem jakiś problem, chętnie mi pomagali, a także dawali cenne rady. Szczególne podziękowania należą się Oskarowi Kaczmarczykowi, szefowi banku informacji ZAKSY Kędzierzyn-Koźle, bo to on niego wyniosłem najwięcej nauki.

Jak czujesz się w nowej roli?

Nowa rola bardzo mi odpowiada. A czego chcieć więcej? Pomimo że czynnie nie gram już w siatkówkę, nadal mam z nią styczność.

Doświadczenie zdobyte na boisku przydaje się w pracy scouta?

Zdecydowanie. Jako zawodnik poznałem siatkówkę od środka. Teraz siedząc za boiskiem mam większy przegląd gry, możliwość zwrócenia uwagi na drobniejsze szczegóły, które mogą przyczynić się do zwycięstwa.

Nie ciągnie cię na boisko?

Jeżeli mam tylko okazję, to trenuję z chłopakami albo biorę udział w akademickich rozgrywkach. Więc to zdecydowanie nie jest ostateczne pożegnanie z siatkówką.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-11-05

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved