Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: Jastrzębski Węgiel zatrzymał Skrę w dolnej części tabeli

PlusLiga: Jastrzębski Węgiel zatrzymał Skrę w dolnej części tabeli

fot. jastrzebskiwegiel.pl

W meczu 5. kolejki PlusLigi siatkarze Jastrzębskiego Węgla po czterosetowym pojedynku pokonali bełchatowską Skrę. Mający zaległy jeden mecz bełchatowianie po dzisiejszej przegranej bez zdobyczy punktowej pozostają na razie w dolnej części tabeli.

W pierwszych akcjach obie drużyny zminimalizowały ilość błędów i grały punkt za punkt, a dzięki skutecznym atakom lekko na prowadzeniu utrzymywali się gospodarze (6:4). Jeszcze przed pierwszą przerwą techniczną inicjatywę przejęli bełchatowianie, którzy wygrali cztery kolejne uderzenia i prowadzili 8:6. Po chwili odpoczynku jastrzębianie mieli okazję na wyrównanie, jednak siatkarze Skry dobrze spisywali się na siatce, zmuszając przeciwników do błędów. Gdy zablokowany został Kubiak, wicemistrzowie Polski wysunęli się na trzypunktowe prowadzenie 11:8. Długo nie utrzymało się ono na tym poziomie, gdyż autowy atak Kooistry zbliżył gospodarzy na jeden punkt (12:13). Z kolej błąd ze środka Holmesa sprowadził oba zespoły na drugą przerwę techniczną, przy prowadzeniu Skry 16:13. I tym razem różnica ta stopniała do punktu, a wszystko za sprawą kontry Kubiaka (16:17). Kilka akcji później, gdy przyjmujący powędrował w pole zagrywki, popisał się asem serwisowym, który dał wyrównanie po 19, natomiast błąd dotknięcia siatki Wlazłego wyprowadził Jastrzębski Węgiel na prowadzenie 20:19. Miejscowi radzili sobie dobrze i wciąż prowadzili. Widząc to, o czas poprosił szkoleniowiec PGE Skry. Nic to jednak nie dało, a Jastrzębski Węgiel miał pierwszą piłkę setową przy stanie 24:23. Błąd przyjęcia bełchatowian po zagrywce Łasko wykorzystał Kubiak, atakując z przechodzącej i dając swojej drużynie wygraną 26:24.

Na początku kolejnej odsłony potężna zagrywka Atanasijevica wyprowadziła gości na prowadzenie 3:2. W kolejnych uderzeniach kontry wykorzystał Wlazły, a następnie wspólnie z Kooistrą zatrzymali w natarciu Łasko, co podwyższyło przewagę do 6:2. Wówczas o czas poprosił Lorenzo Bernardi. Nie wpłynęło to w pierwszej chwili na grę jego zespołu, gdyż kolejną akcję wygrali siatkarze Skry (7:2), jednak w kolejnych dwóch uderzeniach role na boisku się odwróciły (4:7). Mimo to bełchatowianie ciągle byli w natarciu, kontra Atanasijevica wyprowadziła ich na 10:4, a na boisku w drużynie gospodarzy pojawił się Krzysztof Gierczyński. Do skutecznej gry PGE Skry doszły błędy ekipy ze Śląska i reagować musiał szkoleniowiec Jastrzębskiego Węgla, gdyż jego zespół przegrywał już 6:14. Nie podziałało to negatywnie na bełchatowian, którzy punktowali również po przerwie – w kontrze punktował Atanasijević oraz oczko za darmo dołożyli Skrze miejscowi (16:6). Gospodarze nie zdołali już odrobić tak wysokich strat, mimo że dwa razy dobrze w kontrze spisał się Łasko, a dwa punkty zapisał na swoim koncie jastrzębski blok. Set padł łupem wicemistrzów Polski, którzy wygrali go do 20.

Przegrana nie wpłynęła negatywnie na gospodarzy, a wręcz przeciwnie. W pierwszych akcjach kolejnej odsłony dobrze spisywał się jastrzębski blok, który zatrzymał i Wlazłego, i Atanasijevica, a wcześniej także atakującego z trudnej piłki Kooistrę. Do tego wszystkiego Kubiak dołożył asa serwisowego i zainterweniował Jacek Nawrocki, gdyż bełchatowski zespół przegrywał już 2:6. Sytuacja była niemalże identyczna, jak w partii poprzedniej, tylko tym razem na korzyść miejscowej ekipy. Dobra kontra Gierczyńskiego sprawiła, że zespoły zeszły na pierwszą przerwę techniczną przy prowadzeniu Jastrzębskiego Węgla 8:3. Bardzo dobra gra podopiecznych Lorenzo Bernardiego rozstroiła poczynania gości, którzy stracili całą koncepcję gry, nie mogąc poradzić sobie z grającymi coraz lepiej rywalami (14:5). Szkoleniowiec zespołu z Bełchatowa robił, co mógł, motywował swoją drużynę na czasie, dokonywał zmian, jednak jastrzębianie punktowali jak zaczarowani i wykorzystywali każde potknięcie przeciwników, a było ich coraz więcej (16:5). Rozbici bełchatowianie nie potrafili wykonać poprawnej akcji siatkarskiej i byli dosłownie miażdżeni przez rywali (7:19). Już do końca tej odsłony jastrzębianie rządzili na parkiecie i ostatecznie wygrali seta, pozwalając wicemistrzom kraju zdobyć zaledwie 12 oczek.



Bełchatowianie swojej dramatycznej postawy nie przenieśli na partię kolejną, a po dobrej zagrywce Plińskiego wyszli na prowadzenie 3:1. Żadna z ekip już nie potrafiła zdominować partii w tak widoczny sposób, jak było w setach poprzednich, i choć gospodarze wyrównali po 5, w polu zagrywki zaczął szaleć Wlazły (7:5). Jednak i tę różnicę jastrzębianie zniwelowali, a nawet wyszli na prowadzenie 9:8, dzięki zagrywce Czarnowskiego, która sprawiła bełchatowskim siatkarzom dużo problemów. Przewaga punktowa powróciła dość szybko na stronę PGE Skry po błędzie w ataku jastrzębian (10:9), a kolejna pomyłka, którą wykorzystał blok bełchatowian, podwyższyła zadatek (12:10). Fragment zaciętej gry sprawił, że to gospodarze ponownie wyszli na prowadzenie po kontrze Łasko (15:14). Przewaga zmieniła raz jeszcze stronę boiska, tym razem po kontrze Atanasijevica (17:16), a o czas poprosił trener Bernardi – skutecznie, gdyż długo nie trzeba było czekać na odmianę sytuacji. Dodatkowo, jak as z rękawa wyskoczył Tiago Violas, którego zagrywka dała Jastrzębskiemu Węglowi prowadzenie 20:18. Łasko dołożył również punkt zza linii dziewiątego metra (22:19), a na boisku za Wlazłego pojawił się Bąkiewicz. Nie przyniosło to jednak efektu, a kolejny punkt z zagrywki zdobył reprezentant Włoch (23:19). To jednak nie był koniec, świetną zagrywką odpowiedział Winiarski, ale w kolejnym uderzeniu piłka trafiła w siatkę, a gospodarze mieli pierwszą piłkę meczową. Końcówka przyniosła wiele emocji i po asie serwisowym Plińskiego było 24:23 dla jastrzębian, którzy zakończyli mecz atakiem ze środka Polańskiego.

MVP: Michał Łasko

Jastrzębski Węgiel – Skra Bełchatów 3:1
(26:24, 20:25, 25:12, 25:23)

Składy zespołów:
Jastrzębski Węgiel: Łasko (19), Martino (3), Czarnowski (4), Tisher (2), Holmes (3), Kubiak (19), Popiwczak (libero) oraz Gierczyński (11), Zbierski (libero), Violas (1), Malinowski i Polański (4)
Skra: Wlazły (14), Pliński (9), Kooistra (4), Woicki (1), Winiarski (12), Atanasijevic (17), Zatorski (libero) oraz Zugaj, Kłos (1), Cupkovic (1), Cala i Bąkiewicz

Zobacz również:
Wyniki 5. kolejki oraz tabela PlusLigi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-11-04

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved