Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Karol Kłos: Nie możemy myśleć, że na nas nie będą patrzeć

Karol Kłos: Nie możemy myśleć, że na nas nie będą patrzeć

fot. archiwum

Po pięciu kolejkach rozgrywek PlusLigi siatkarzy niespodziewanie aspirujący do walki o mistrzostwo bełchatowianie zajmują odległe 7. miejsce. - Przed nami jeszcze duża część sezonu i możemy sporo zwojować - o sytuacji Skry mówił Karol Kłos.

Po porażkach z Resovią i ZAKSĄ, teraz musieliście uznać wyższość Jastrzębskiego Węgla. Bilans meczów z zespołami z czołówki nie wygląda dla was najlepiej.

Karol Kłos:Na pewno nie spodziewaliśmy się tego, aczkolwiek już na początek zostaliśmy rzuceni na głęboką wodę. Rywalizujemy z samą czołówką. Pozostaje cieszyć się, że teraz przed nami reszta tabeli, z którą musimy grać, walczyć, aby zdobywać jak największą liczbę punktów. Zobaczymy, jak będzie wyglądała sytuacja po drugiej rundzie, przed nami jeszcze duża część sezonu i możemy sporo zwojować.

W przypadku wcześniejszych spotkań o ostatecznym wyniku decydowały tie-breaki. Czego dziś zabrakło do przedłużenia swoich szans w meczu?



– Popełnialiśmy za dużo niewymuszonych błędów własnych. W naszej grze było sporo nerwowości, nic się nie „kleiło”. Wszystko faluje, po bardzo dobrym drugim secie w naszym wykonaniu, trzecia partia była wręcz tragiczna. Musimy ustabilizować tę grę, przede wszystkim martwi wynik 3:1, bo nie zdobyliśmy żadnego punktu. O ile w meczach z Resovią Rzeszów i ZAKSĄ porażki po pięciosetowych meczach były znośne, to ta przegrana bardzo boli.

W trzecim secie cieniem na waszej grze kładła się też wyjątkowo niska skuteczność zagrań w ataku (30% – przyp. red)…

– Na pewno taki rezultat nie jest szczytem naszych marzeń i umiejętności…

Co więc w pierwszej kolejności wymaga poprawy, aby ta gra wyglądała zgodnie z oczekiwaniami?

– Przede wszystkim musimy poprawić naszą zagrywkę i uspokoić tę grę. Serwis jest elementem, którym można sobie ustawić spotkanie. To jest nasz główny cel, tak naprawdę mamy dobrą zagrywkę, jednak dzisiaj popełniliśmy w tym elemencie za dużo błędów.

Po raz pierwszy od kilku lat to ktoś inny występuje w roli obrońcy tytułu. Czy w związku z tym presja ciążąca na was jest mniejsza? Oczy większości będą zwrócone na mistrza Polski?

– Zawsze oczy skierowane są też na Skrę. Gramy tak jak w każdym poprzednim sezonie, presja ciążąca na nas jest taka sama. Jesteśmy kandydatami do walki o medale. Nie możemy więc myśleć, że na nas nie będą patrzeć. Najlepiej potwierdza to też radość Jastrzębskiego Węgla po wygranej z nami.

Obok walki na ligowych parkietach czeka was także rywalizacja w Lidze Mistrzów, natężenie meczów nie pomaga?

– Może samo natężenie meczów by pomagało. Jednak wszystko łączy się z podróżami, przelotami i jednak to odczuwamy. Spędzamy ze sobą też sporo czasu, dopiero teraz czekają nas dwa dni wolnego i miejmy nadzieję, że trochę zapomnimy o tej porażce. Wrócimy ze zdwojonymi siłami, będziemy ciężko pracować, żeby poprawić naszą grę.

* rozmawiała Edyta Bańka (Strefa Siatkówki)

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-11-04

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved