Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: ZAKSA zgodnie z planem

PlusLiga: ZAKSA zgodnie z planem

fot. archiwum

Siatkarze prowadzeni przez Daniela Castellaniego zgodnie z przewidywaniami nie mieli większych problemów z rozstrzygnięciem meczu z AZS-em Olsztyn na swoją korzyść. Kędzierzynianie we własnej hali wygrali w trzech odsłonach.

Pierwszą piłkę w pojedynku lidera z zajmującym 8. lokatę Olsztynem skończył z prawego skrzydła Bartosz Krzysiek. W kolejnych akcjach oba zespoły walczyły punkt za punkt (2:2), a pierwsze dwupunktowego prowadzenie w meczu objęła ZAKSA po asie serwisowym Felipe Fontelesa (5:3). Olsztynianie nie pozwolili rywalom na powiększenie przewagi, za sprawą dobrej gry blokiem odrobili straty i objęli prowadzenie na pierwszej przerwie technicznej (8:7). Obaj rozgrywający bardzo często korzystali z usług środkowych, którzy odwdzięczali się punktowymi atakami (11:11). Pierwsze dwupunktowe prowadzenie olsztynianie zanotowali przy stanie 14:12, kiedy gracze ZAKSY popełnili błąd dotknięcia siatki. Już chwilę później po skutecznej kiwce i ataku Dominika Witczaka na tablicy wyników pojawił się rezultat 15:14. Po drugiej przerwie technicznej Dominik Witczak kontynuował swoją dobrą passę w ataku i wyprowadził swój zespół na prowadzenie 17:15. Po okresie słabszej gry ekipa prowadzona przez Radosława Panasa złapała wiatr w żagle, a doskonałymi rozegraniami popisywał się Guillermo Hernan (18:18). W końcówce seta ZAKSA włączyła drugi bieg w polu serwisowym i odrzucała olsztynian od siatki. Przy stanie 22:19 o przerwę poprosił trener Panas, ale nie wybił kędzierzynian z rytmu i tuż po niej asem serwisowym popisał się Paweł Zagumny (23:19). Pierwsze dwie piłki setowe akademicy z Olsztyna obronili za sprawą mocnego ataku Piotra Haina oraz błędu Zagumnego na siatce, ale w kolejnej próbie nie pomylił się Witczak i zakończył seta (25:22).

Set numer dwa, tak jak partia poprzednia, rozpoczął się od równej gry obu ekip. Z dobrej strony na lewym skrzydle prezentował się Wojciech Ferens, który zdobył cenne punkty, które dały olsztynianom prowadzenie 3:2 oraz 4:3. Przed przerwą techniczną zawodnicy ZAKSY ewidentnie się rozegrali i zdobyli trzy punkty z rzędu (8:5). Wzorem wcześniejszej partii AZS Olsztyn szybko wziął się za odrabianie strat i dzięki wspaniałej akcji w obronie Łukasza Szarka złapał kontakt z gospodarzami (8:9). Kolejne akcje przyniosły kolejny zwrot – ZAKSA zdobyła 3 „oczka” i prowadziła 12:9. Na słowa uznania zasługuje punkt zdobyty przez Zagumnego, który oszukał blokujących i wykonał skuteczną kiwkę z drugiej piłki (13:10). Słabszą skuteczność przyjmujących zespół z Warmii nadrabiał atakami Bartosza Krzyśka, który kończył piłki z pięćdziesięcioprocentową skutecznością i konsekwentnie obijał blok kędzierzynian (15:17). Gra Indykpolu w trakcie całego seta bardzo falowała i nie inaczej było w końcówce – po złapaniu kontaktu z rywalami ekipa Panasa popełniła kilka prostych błędów i ZAKSA znów uciekła (20:17), a po chwili ataki Ferensa doprowadziły do wyniku 19:20. Doświadczenie i zimna krew kędzierzynian dały im dwie piłki setowe (24:22), z których pierwsza została wykorzystana – piłkę w aut posłał Bartosz Krzysiek.

Nikt nie był zdziwiony z faktu, iż trzeci set miał od początku taki sam przebieg jak partie poprzednie – obie ekipy grały punkt za punkt i żadna z nich nie była w stanie narzucić na dłużej swojego stylu gry (2:2, 5:5). Paweł Zagumny zrezygnował z częstej gry środkiem i dużo piłek posyłał do Michała Ruciaka, który nie zawodził swojego kapitana i zdobywał kolejne oczka, natomiast Hernan wykorzystywał atakującego Krzyśka. Na pierwszą przerwę techniczną z minimalną przewagą zeszli olsztynianie (8:7). Błędy w zagrywce, szarpane akcje i dużo niedokładności charakteryzowało kolejne akcje, które zdecydowanie nie porywały kibiców zgromadzonych na trybunach hali Azoty (11:11). Prowadzenie 16:14 na drugiej przerwie technicznej dał gospodarzom atak Jurija Gladyra z sytuacyjnej piłki ze środka. Wprowadzony w połowie drugiej partii Brazylijczyk Rafael Batista sprawił rywalom trochę kłopotu swoją zagrywką, ale mnożące się błędy w obu ekipach nie pozwoliły na wyprowadzenie efektownych kontr (18:18). W decydującej fazie seta Zagumny wrócił do gry środkiem i Marcin Możdżonek mocnym zbiciem doprowadził do kolejnego remisu – 22:22. Po zdobyciu punktu z przechodzącej piłki przez Gladyra, ZAKSA stanęła przed szansą na zakończenie spotkania (24:23). Olsztynianie obronili pierwszego meczbola, a przy kolejnej szansie na zakończenie spotkania serwis w aut posłał Ruciak (25:25). Do trzech razy sztuka – to powiedzenie sprawdziło się w tym secie. Atomowym atakiem z lewego skrzydła mecz zakończył Felipe Fonteles (27:25).

MVP spotkania: Felipe Fonteles



ZAKSA Kędzierzyn-Koźle – AZS Olsztyn 3:0
(25:22, 25:22, 27:25)

Składy zespołów:
ZAKSA: Witczak (15), Zagumny (4), Gladyr (10), Fonteles (14), Ruciak (11), Możdżonek (6), Gacek (libero) oraz Kapelus i Pilarz
AZS: Hernan (2), Ferens (14), Szarek (3), Sobala (8), Hain (4), Krzysiek (19), Żurek (libero) oraz Kvalen, Batista da Silva i Skup

Zobacz również:
Wyniki 5. kolejki oraz tabela PlusLigi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-11-03

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved