Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: Pojedynek gigantów w Jastrzębiu-Zdroju

PlusLiga: Pojedynek gigantów w Jastrzębiu-Zdroju

fot. archiwum

Jastrzębski Węgiel kontra Skra - to mecz, który dla obu ekip ma wartość wyższą niż 3 punkty w ligowej tabeli. Gospodarze przegrali już dwa mecze, zaś goście, jak dotąd, nie pokonali jeszcze zespołu z „wielkiej czwórki", choć dwa razy byli już tego bardzo bliscy.

Podopieczni Lorenzo Bernardiego przystąpią do meczu świeżo po wyeliminowaniu z Pucharu CEV francuskiego Rennes. Było to kolejny mecz, w którym na pozycji libero zaprezentował się 16-letni Jakub Popiwczak i znowu nie zawiódł. Był już chwalony po poprzednim spotkaniu w Rzeszowie, ale wydaje się, że i tak będzie on głównym "celem" na przyjęciu dla siatkarzy z Bełchatowa. Zawsze mogą go wspomóc bardziej doświadczeni koledzy, choć np. od Matteo Martino oczekiwano więcej w ataku i na zagrywce. Tymczasem Włoch, poza spotkaniem inaugurującym plusligowe zmagania, regularnie zawodzi. Na początku tłumaczono to czasem potrzebnym do wejścia w sezon, aklimatyzacją w zespole, brakiem zgrania z rozgrywającymi, zwłaszcza z Simonem Tischerem. Nie zmienia to jednak faktu, że liczy się końcowy efekt, a ten, niezależnie od przyczyn, jest po prostu kiepski. Nie najlepsza forma 25-latka to jednak także okazja do tego, by zobaczyć w jakiej formie są nominalni zmiennicy. W meczu z Francuzami przez dłuższy czas na boisku przebywał doświadczony Krzysztof Gierczyński i zaprezentował się całkiem nieźle, choć wątpliwe, by to, co wystarczyło na europejskiego średniaka, mogło robić wrażenie na polskim potentacie. W razie problemów na skrzydłach, warto uruchomić jastrzębskich środkowych. Ci spisują się ostatnio bardzo dobrze, co nie pozostało niezauważone przez Tischera. Szkoda jednak, że w kadrze na mecz ze Skrą prawdopodobnie zabraknie miejsca dla środkowego Roba Bontje. Jego pojedynek z bełchatowskim vis-a-vis, Wytze Kooistrą, mógłby być ozdobą niejednego meczu. Trener Bernardi ma jednak świadomość, że cała drużyna ma przed sobą jeszcze dużo pracy. -Czasem gramy świetnie, ale przydarzają nam się również chwile słabości. Tak jakby nagle nam ktoś wyłączył prąd. To nie tylko problem techniczny. Zdarza nam się tracić koncentrację. Nad tym musimy jeszcze popracować – podsumował włoski szkoleniowiec, choć trudno zakładać, by jego podopieczni stracili koncentrację akurat w meczu ze Skrą.

Bełchatowianie także rywalizowali w środku tygodnia, ale w Lidze Mistrzów. Po gładkim zwycięstwie nad Rumunami widać, że forma zespołu stabilizuje się, a u niektórych nawet przekracza przedsezonowe oczekiwania. Póki co, grą wicemistrzów Polski świetnie kieruje Paweł Woicki. 29-latek po drugiej kolejce zmagań w europejskich pucharach awansował nawet na 3. miejsce klasyfikacji na najlepszego rozgrywającego, i to całkowicie zasłużenie – imponuje zwłaszcza jego współpraca ze środkowymi, którzy kończą ataki jak na zawołanie, często w bardzo efektowny sposób. Już wiadomo, że w meczu z jastrzębianami to Woicki wyjdzie po raz kolejny w pierwszym składzie i to nie tylko z powodu wysokiej formy, ale też kontuzji Słoweńca Dejana Vincicia. Duża skuteczność na siatce to także efekt dobrej dyspozycji Michała Winiarskiego i Aleksandara Atanasijevicia. Popularny „Winiar" jest niekwestionowanym liderem zespołu, a w tym sezonie robią wrażenie zwłaszcza jego walory ofensywne. Duża różnorodność, a co za tym idzie – wysoka skuteczność ataku oraz regularna, mocna zagrywka to na ten moment jego największe atuty. Z kolei młody Serb także nie przestaje zaskakiwać. Kto myślał, że 21-latek będzie co najwyżej uczył się od bardziej doświadczonych kolegów, musi przecierać oczy ze zdumienia. Ten chłopak już teraz może stać się ważną postacią w ekipie Jacka Nawrockiego. – Przede wszystkim jestem szczęśliwy, że wykorzystuję szansę, jaką otrzymałem od trenera Nawrockiego, który mianował mnie pierwszym atakującym. Mam nadzieję, że jak najdłużej będzie zadowolony z mojej postawy. Teraz jestem w dobrej dyspozycji, ale wiem, że przez cały sezon muszę prezentować taką formę. Czeka nas jeszcze bardzo dużo trudnych spotkań. Coraz więcej drużyn gra na wysokim i równym poziomie. Podobnie jak cała drużyna, nie mogę sobie pozwolić na obniżkę formy – mimo zachwytów nad jego grą, wychowany w Belgradzie zawodnik twardo stąpa po ziemi. Jutro będzie się jednak musiał od niej wysoko odbić, jeśli, oczywiście, nie chce dać się zablokować jastrzębianom.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-11-03

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved