Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > ORLEN Liga: Beniaminek wraca z Dąbrowy Górniczej bez punktów

ORLEN Liga: Beniaminek wraca z Dąbrowy Górniczej bez punktów

fot. Dariusz Chećko

Siatkarkom Siódemki Legionovia nie udało się zdobyć kolejnych punktów do tabeli ORLEN Ligi. W Dąbrowie Górniczej miejscowy MKS pozwolił przeciwniczkom wygrać jedynie w pierwszej odsłonie, inkasując tym samym całą pulę punktową.

W składzie MKS-u w tym meczu zabrakło chorego trenera Waldemara Kawki, którego miejsce zajął Leszek Rus oraz chorej libero Krystyny Strasz, jej miejsce zajęła Charlotte Leys. Spotkanie z beniaminkiem ORLEN Ligi gospodynie rozpoczęły od remisu najpierw 2:2, a następnie 4:4, 6:6. Na pierwszej przerwie technicznej przyjezdne prowadziły 8:7 i nie zamierzały łatwo oddawać pola gry. W ataku nie do zatrzymania była Anna Sołodkowicz, dzięki której ekipa z Legionowa zdobywała cenne punkty. Po serii zagrywek Małgorzaty Skorupy przyjezdne prowadziły 14:11, lecz odpowiedź dąbrowianek była natychmiastowa i po skutecznych akcjach w bloku Joanny Staniuchy-Szczurek był remis 15:15. Obie ekipy popełniały proste błędy w ataku, jak i w polu zagrywki, więcej ich było po stronie gospodyń i wkrótce przegrywały one 17:19. Podopieczne Leszka Rusa miały problemy ze skończeniem ataków z pierwszego tempa, co skrupulatnie wykorzystały zawodniczki z Legionowa i po ataku Kingi Bąk miały cztery „oczka” przewagi (23:19). Przerwa na żądanie wzięta przez Leszka Rusa częściowo zdała egzamin i MKS zniwelował prowadzenie Legionovii do dwóch punktów (21:23) po skutecznych akcjach Katarzyny Zaroślińskiej. Było to praktycznie wszystko, na co stać było dąbrowianki. Przegrały one premierową odsłonę 22:25.

Podrażnione przegraną w pierwszej partii gospodynie lepiej rozpoczęły drugiego seta i po dobrych serwach Joanny Staniuchy-Szczurek prowadziły 4:1. Zawodniczki beniaminka z Legionowa miały problemy z poprawnym przyjęciem zagrywki i dobrym wyprowadzeniem ataku. Dąbrowianki powiększały swoje prowadzenie i po kolejnej serii zagrywek Elżbiety Skowrońskiej miały osiem „oczek” przewagi (13:5), a podopieczne trenera Wojciecha Lalka myliły się niemal w każdym elemencie siatkarskiego rzemiosła, co skrupulatnie wykorzystały miejscowe. Mocna zagrywka i dobra gra w bloku przyniosły efekty w postaci wysokiego prowadzenia 20:10. Liczne zmiany w składzie Legionovii i przerwy na żądanie przyniosły częściowe efekty w postaci zniwelowania strat. Wysokie prowadzenie 22:10 sprawiło, że zawodniczki z Dąbrowy Górniczej zbyt szybko uwierzyły, że wygrały seta i to one zaczęły popełniać błędy. Dobrą serią zagrywek popisała się Krystyna Michailenko i było 22:15. Seta skutecznym atakiem ze środka zakończyła Maja Tokarska i dąbrowska drużyna wygrała go 25:18 i doprowadziła do remisu w spotkaniu.

Trzecia odsłona spotkania toczyła się pod wyraźne dyktando miejscowej ekipy, która po skutecznych serwach Ivany Plchotovej oraz punktowych atakach ze skrzydła Elżbiety Skowrońskiej i Katarzyny Zaroślińskiej prowadziła 9:3. Beniaminek z Legionowa po raz kolejny miał problem ze skończeniem ataków własnych i nie mógł przebić się przez szczelny blok dąbrowskiej drużyny. Pojedyncze akcje Anny Sołodkowicz czy Krystyny Michailenko nie zmieniły niczego, ponieważ bardziej doświadczona drużyna z Zagłębia po trzech asach serwisowych Mai Tokarskiej powiększyła prowadzenie do dziesięciu punktów (17:7). Podopieczne trenera Wojciecha Lalka były w odwrocie, a zagrywka wspomnianej wcześniej Tokarskiej odebrała chęci do gry jego podopiecznym. Wspomniana zawodniczka serwowała od stanu 15:7 do końca, tj. do stanu 25:7. Set ten miał jednostronny przebieg i gospodynie wygrały go zasłużenie.



Czwarta partia spotkania była setem prawdy dla ekipy przyjezdnej, która chcąc przedłużyć swoje nadzieje na pozostanie w grze, musiała ją wygrać. Gospodynie zaczęły od mocnego uderzenia i po serwach Frauke Dirickx prowadziły 3:0, wówczas o przerwę na żądanie poprosił trener Wojciech Lalek, który chciał przerwać serię gospodyń, lecz jak się później okazało – na niewiele się to zdało. Podopieczne trenera Leszka Rusa po błędzie Anny Sołodkowicz prowadziły na pierwszej przerwie technicznej 8:4. Po niej trzy punkty z rzędu zdobyły zawodniczki Legionovii, po kąśliwych serwach Katarzyny Jóźwickiej i było 8:7 dla zdobywczyń Pucharu Polski. Niemające nic do stracenia zawodniczki z Mazowsza doprowadziły do remisu 10:10. Bardziej doświadczone gospodynie nie pozostały jednak dłużne i szybko zdobyły trzy „oczka”, dzięki czemu prowadziły 13:10. Trzypunktowe prowadzenie MKS-u utrzymało się również na drugiej przerwie technicznej (16:13). Ekipa z Legionowa miała problemy z poprawnym przyjęciem zagrywki i kończeniem ataków z pierwszego tempa. Końcówka czwartego seta a zarazem meczu to zupełna przewaga i dominacja miejscowej ekipy, która zasłużenie wygrała cały mecz 3:1 i zapisała na swoje konto trzy punkty.

MKS Dąbrowa Górnicza – Legionovia Legionowo 3:1
(22:25, 25:17, 25:7, 25:17)

Składy zespołów:
MKS: Tokarska (8), Dirickx (9), Zaroślińska (23), Staniucha-Szczurek (10), Skowrońska (10), Plchotova (10), Leys (libero)
Legionovia: Sołodkowicz (7), Skorupa (1), Gierak (7), Bąk (3), Łukaszewska (5), Jóźwicka (7), Siwka (libero) oraz Bawoł (1), Maciejczyk (6), Chojnacka, Michailenko (7) i Marinova (1)

Zobacz również:
Wyniki 5. kolejki oraz tabela ORLEN Ligi

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-11-03

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved