Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > Magdalena Mazurek: Punkty są nam bardzo mocno potrzebne

Magdalena Mazurek: Punkty są nam bardzo mocno potrzebne

fot. archiwum

Po spotkaniu z Budowlanymi Łódź na próżno szukać było optymizmu w wypowiedzi kapitan bydgoszczanek. Znacznie więcej zadowolenia słychać było w słowach Sylwii Pyci. Obie zawodniczki był zgodne, iż piątkowy pojedynek przypominał „wojnę nerwów".

Sześć punktów zdobytych w trzech ostatnich spotkaniach – tak przedstawia się bilans siatkarek Budowlanych Łódź, które po nieudanej inauguracji rozgrywek z każdym kolejnym pojedynkiem spisują się coraz lepiej. W Bydgoszczy podopieczne Maciej Kosmola odniosły drugie zwycięstwo z rzędu w przeciągu tygodnia. – Bardzo się cieszymy, że to my jesteśmy dzisiaj górą. Wygrałyśmy, zdobyłyśmy dwa punkty, z których na pewno jesteśmy zadowolone. W tym momencie każdy punkt jest ważny – nie ukrywała radości Sylwia Pycia.

Inauguracyjna partia nie zapowiadała jednak triumfu Budowlanych. Bydgoszczanki od pierwszych akcji nadawały ton grze i pozwoliły rywalkom zdobyć zaledwie 16 „oczek”. – Mecz zaczął się bardzo nerwowo, przynajmniej po naszej stronie. Dziewczyny z Bydgoszczy wyszły na parkiet bardzo zmobilizowane, mocno chciały wygrać, co było widać i grały bardzo dobrze. W naszych szeregach było za dużo nerwowości, co w ostateczności odbiło się na naszym wyniku – szukała przyczyn porażki w premierowej odsłonie meczu kapitan Budowlanych. Drugi set rozpoczął się po myśli przyjezdnych, ale w końcówce to drużyna gospodarzy miała aż trzy okazje do objęcia prowadzenia w całym meczu 2:0, co w ostatecznym rozrachunku uniemożliwiły im jednak łodzianki. – W drugiej partii emocje opadły, więc grałyśmy spokojniej. Fajnie, że udało nam się wyjść z ciężkiej sytuacji i wygrać zaciętą końcówkę, ponieważ byłyśmy już na straconej pozycji. Był to, że tak powiem, taki dobry znak – podkreślała mistrzyni Europy z 2005 roku. Kolejne odsłony piątkowego widowiska przypominały siatkarską sinusoidę. Zespoły zdobywały punkty serami, co powodowało, że wynik spotkania do końca był niewiadomą. – W trzecim secie sytuacja się odwróciła, ale widać było, że ten pojedynek jest bardzo wyrównany, a wynik był sprawą otwartą. Zarówno jedna, jak i druga drużyna mogła zwyciężyć. Sam tie-break pokazał, jak bardzo wyrównany i nieprzewidywalny był ten mecz. Fakt, iż po raz kolejny udało nam się wyjść z bardzo ciężkiej sytuacji, ponieważ rywalki prowadziły wysoko, jest dla nas dobrym prognostykiem – największą zaletę wiktorii podkreśliła Sylwia Pycia.

W ostatnich dwóch pojedynkach z PTPS-em Piła i Siódemką Legionovia Legionowo bydgoszczanki nie zaprezentowały dobrej siatkówki. Tym razem, mimo porażki, podopieczne Rafała Gąsiora momentami prezentowały skuteczną, miłą dla oka grę. – Pałacowi gratulujemy dzisiejszej postawy. Był to zupełnie inny zespół niż we wcześniejszych pojedynkach, które oglądałyśmy. Życzę powodzenia na przyszłość – o rywalkach w nie zapomniała kapitan łodzianek.



Magdalena Mazurek po kolejnej porażce swojej drużyny w tegorocznych rozgrywkach rozpoczęła swoją wypowiedź od kilku ciepłych słów w stosunku do rywalek. Zgodziła się również ze słowami swojej przedmówczyni, która w superlatywach wypowiadała się o postawie Pałacu Bydgoszcz w inauguracyjnej partii. – Na początku chciałabym pogratulować łodziankom zdobycia dwóch punktów. Tak jak Sylwia (Pycia – przyp. red.) powiedziała, rzeczywiście wyszłyśmy bardzo zmobilizowane, zdeterminowane na boisko. Jak wiemy, jesteśmy w trudnej sytuacji i te punkty są nam bardzo mocno potrzebne – żalu po straceniu dwóch „oczek” nie ukrywała kapitan zespołu z grodu nad Brdą.

Zapewne bydgoszczankom jeszcze długo w pamięci utkną chwile z drugiej partii i tie-breaka. Przy stanie 1:0 w setach podopieczne Rafała Gąsiora w drugiej partii miały trzy okazje do jego zakończenia, ale przegrywając pięć kolejnych punktów, uległy rywalkom 24:26. Podobna sytuacja miała w miejsce w decydującej o losach spotkania odsłonie, kiedy to drużyna gospodarzy prowadziła 13:9, a w ostatecznym rozrachunku zeszła z parkietu pokonana. – Szkoda drugiej partii, gdzie miałyśmy piłki setowe, ale nie wykorzystałyśmy ich. Natomiast ogólnie całe spotkanie było rzeczywiście nerwowe, był to mecz walki. Zarówno jedna, jak i druga strona mogła odnieść zwycięstwo. W tym momencie był to zespół z Łodzi – przyznała podstawowa rozgrywająca Pałacu.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-11-03

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved