Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: Po tym meczu pozostanie tylko jeden zespół bez wygranej

PlusLiga: Po tym meczu pozostanie tylko jeden zespół bez wygranej

fot. archiwum

W rozgrywkach PlusLigi pozostały dwie drużyny bez triumfu na koncie - AZS Częstochowa i Trefl Gdańsk. Nadchodząca kolejka spotkań przyniesie pojedynek tych outsiderów, po którym ktoś będzie się cieszył, a ktoś pozostanie czerwoną latarnią rozgrywek.

Obu drużynom nie wiedzie się od początku tego sezonu. Jednak w trochę lepszej sytuacji są siatkarze z Gdańska, którzy spotkali się już z większością zespołów z polskiej czołówki. W tych meczach brak wygranej nie dziwi zatem aż tak bardzo. Porażki jednak bolą, tym bardziej że podopieczni Dariusza Luksa nie spisywali się w tych spotkaniach nadzwyczaj źle. Ich główną bolączką było to, że nie mogli utrzymać okresów swojej dobrej gry do końca partii i wiele razy było tak, że długi okres prowadzenia Trefla kończył się z chwilą, gdy zespoły zbliżały się do ostatnich piłek w partiach. – Mimo wszystko optymistycznie patrzymy w przyszłość, nie załamujemy się. Najgorsze, co byśmy teraz mogli zrobić, to poddać się i powiedzieć, że się nie da. Czeka nas dużo pracy i może być tylko lepiej. Musimy grać razem, tworząc kolektyw. To może być nasza najmocniejsza strona i wierzę, że to będziemy udowadniać na boisku w każdym kolejnym meczu – uważa libero gdańskiej ekipy, Paweł Rusek.

W czterech kolejnych spotkaniach, z akademikami włącznie, przed gdańskimi siatkarzami rywale teoretycznie do pokonania. Tym bardziej w Treflu wszyscy wierzą, że przyjdzie czas zwycięstw. – Im szybciej zaczniemy wygrywać, tym lepiej dla nas. Zawodnicy walczą, ale musimy jeszcze więcej trenować – nie ukrywa szkoleniowiec zespołu, Dariusz Luks.

W gorszej sytuacji zdają się być akademicy z Częstochowy, którzy nie dość, że nie wygrali w tym sezonie nawet seta, to borykają się z wewnętrznymi problemami. Najmłodszy wiekowo zespół PlusLigi ostatnio stracił swojego najbardziej doświadczonego zawodnika, na którym opierała się cała gra zespołu – Dawida Murka. Przyjmującego za kilka dni czeka zabieg i wykluczenie na ponad miesiąc z gry. To nie jest pozytywna perspektywa dla zespołu, który najcięższe mecze ma dopiero przed sobą, a w tych łatwiejszych nie ugrał nic. – Jesteśmy młodym zespołem i jak już rozpocznie się lawina popełnianych przez nas błędów, to nie potrafimy jej zatrzymać i to jest najgorsze. Widać to, że potrafimy grać. Widać to jednak tylko do pewnego momentu, a potem znów zaczyna się lawina błędów – zauważa Michał Kaczyński, przyjmujący AZS-u Częstochowa. I ma zupełną rację, jego zespół nie potrafi utrzymać dobrej gry przez dłuższy czas i w tym upodabnia się do swojego najbliższego rywala – Trefla Gdańsk.



Obie ekipy wyczekują upragnionego zwycięstwa, dlatego do meczu rozgrywanego w nowej częstochowskiej hali podejdą z pełną mobilizacją. Której z nich wystarczy sił, zapału i woli walki? Która z drużyn ustrzeże się błędów i wytrzyma presję psychiczną? O tym dowiemy się jutro. Rozpoczęcie meczu planowane jest na godzinę 17.00.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-11-02

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved