Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Olieg Achrem: Nie zlekceważyliśmy przeciwnika

Olieg Achrem: Nie zlekceważyliśmy przeciwnika

fot. archiwum

- Chcieliśmy oczywiście wygrać za trzy punkty i to się udało - mówił na konferencji prasowej po meczu z Remat Zalau Andrzej Kowal. - Kontrolowaliśmy spotkanie i osiągnęliśmy założony wcześniej cel - dodawał Olieg Achrem.

– Resovia jest bardzo silną drużyną. Staraliśmy się zrobić wszystko, aby ugrać tutaj chociaż jednego seta. Niestety nasz rywal udowodnił swoją wyższość. Zawodnicy z Rzeszowa są po prostu lepsi – krótko skomentował Robinson Dvoranen, kapitan Rematu Zalau.

Olieg Achrem podkreślił, że najważniejszy cel został osiągnięty. – Bardzo chcieliśmy ten mecz wygrać za trzy punkty. Nie zlekceważyliśmy przeciwnika. Kontrolowaliśmy spotkanie i osiągnęliśmy założony wcześniej cel. Kapitan rzeszowian wyraził również swoją radość z powodu wolnego czwartkowego dnia, lecz zaznaczył, że po wznowieniu treningów Resovia od razu bierze się do ciężkiej pracy. – Jutrzejszy dzień mamy wolny, z czego się bardzo cieszymy. Będzie okazja do odpoczynku, a później znów będziemy mocno trenować, gdyż w poniedziałek czeka nas mecz w Bydgoszczy.

– Oczywiście chcieliśmy tutaj zaprezentować się jak najlepiej i ugrać więcej, lecz z drugiej strony z taką dyspozycją w ataku ciężko jest grać z tak silnym przeciwnikiem – rozpoczął Mariusz Sordyl, szkoleniowiec zespołu z Rumunii. – Zresztą ten element jest naszą bolączką, ponieważ zdobywamy nim za mało punktów. Zdobywając dziewięć czy dziesięć punktów w jednej partii, wygranie seta staje się niemal niemożliwe – dodał. W drugiej odsłonie środowego spotkania Remat Zalau był bardzo bliski doprowadzenia do wyrównania. – Co dziwne, byliśmy bardzo blisko zwycięstwa w drugiej partii. Chłopakom należą się duże słowa uznania, bo ta gra nie układała nam się dobrze. Wtedy złapaliśmy swój rytm i szkoda dwóch prostych błędów w końcówce. Mogę tylko pogratulować drużynie z Rzeszowa. Mariusz Sordyl mówił też o kłopotach panujących w zespole, lecz jednocześnie podkreślił, że najważniejsze mecze czekają jego drużynę dopiero teraz. – My mamy swoje problemy, z którymi musimy się uporać przed najbliższymi spotkaniami, ponieważ dwa najbliższe mecze z drużyną Arago de Sete będą dla nas kluczowe. Pomimo naszych problemów zarówno personalnych, jak i sportowo-organizacyjnych będziemy mocno starali się, aby z tą drużyną walczyć o zwycięstwo – zakończył Sordyl.



Andrzej Kowal, trener Asseco Resovii Rzeszów, wspomniał, że ostatni raz, we własnej hali, rzeszowianie zagrali w Lidze Mistrzów trzy lata temu. – To dla nas pierwszy mecz po takiej dłuższej, trzyletniej przerwie we własnej hali, biorąc pod uwagę rozgrywki Ligi Mistrzów. Była to swego rodzaju niewiadoma – powiedział szkoleniowiec. – Chcieliśmy oczywiście wygrać za trzy punkty i to się udało. Graliśmy trochę zachowawczo w zagrywce i w innych elementach. Gra się też tak, jak przeciwnik pozwala. Dzisiaj może tych błędów było mniej niż w poprzednich spotkaniach – dodał. W obydwóch meczach w europejskich pucharach w podstawowej szóstce Resovii na pozycji atakującego występował Jochen Schöps. W PlusLidze regularniej gra jednak Zbigniew Bartman. – Staramy się rotować składem, aby na tym etapie wszyscy zawodnicy mieli możliwość pokazania się. W perspektywie całego sezonu na pewno to będzie miało znaczenie – tłumaczył trener gospodarzy, który myślami jest już przy meczu z Delectą Bydgoszcz. – W tej chwili myślimy już o poniedziałkowym meczu w Bydgoszczy – zakończył Andrzej Kowal.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-11-01

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved