Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > LM: Skra w drodze do Rumunii po kolejny komplet punktów

LM: Skra w drodze do Rumunii po kolejny komplet punktów

fot. archiwum

Kolejnym rywalem PGE Skry Bełchatów w rozgrywkach Ligi Mistrzów będzie Tomis Constanta. Mecz z rumuńskim przeciwnikiem będzie doskonałą okazją dla podopiecznych Jacka Nawrockiego, by zapomnieć o ligowej porażce z ZAKSĄ.

Wicemistrzowie Polski w ostatnim czasie nie mogą narzekać na nudę. Dopiero co wrócili z Klubowych Mistrzostw Świata, na których uplasowali się na trzecim miejscu, a niemal z marszu przystąpili do rozgrywek Ligi Mistrzów. Na ich inaugurację pokonali 3:0 Fenerbahce Stambuł. Było to ważne zwycięstwo, bowiem turecki zespół jest dość nieprzewidywalny, a jego gra opiera się na gwieździe światowej siatkówki – Ivanie Miljkoviciu. Potem podopiecznych Jacka Nawrockiego czekało ligowe starcie z ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle. Przez pierwsze dwa i połowę trzeciego seta bełchatowianie dominowali na boisku i wszystko wskazywało na to, iż zainkasują pewne trzy punkty. Jednak nie potrafili „dobić” przeciwnika, który zdołał się odrodzić i ostatecznie zwyciężyć 3:2. Była to druga ligowa porażka Skry, którą już w weekend czeka kolejne ciężkie spotkanie, bowiem na jej drodze stanie Jastrzębski Węgiel. Wcześniej jednak podopieczni Jacka Nawrockiego zmierzą się w ramach Ligi Mistrzów w Constancy z tamtejszym Tomisem.

Siatkarze Tomisu na inaugurację europejskich rozgrywek ulegli w Moskwie tamtejszemu Dynamu 0:3, ale wynik nie do końca oddaje ambitną postawę rumuńskiego zespołu w starciu ze znacznie bardziej utytułowanym rywalem. Podopieczni Radovana Gacicia w każdym z trzech setów ugrali przynajmniej 20 punktów, a w drugiej partii doprowadzili nawet do walki na przewagi, ulegając rosyjskiemu potentatowi dopiero 26:28. Ten wynik pokazuje, iż bełchatowianie nie mogą zlekceważyć Tomisu, bo ten, szczególnie przed własną publicznością, może okazać się bardzo niewygodnym rywalem.

Drużyna z Constanty znajduje się na czele rumuńskiej ekstraklasy. W czterech dotychczasowych kolejkach zawodnicy trenera Gacicia wygrali trzy spotkania (z Piatrą Neamt, Dinamem Bukareszt oraz Rematem Zalau, który również gra w tegorocznej edycji Ligi Mistrzów), ale ponieśli także dość niespodziewaną porażkę w miniony weekend z Agronomią Bukareszt 2:3. Siatkarze z Constanty mogli polec nawet 0:3, bowiem przegrywali już 0:2, udało im się doprowadzić do tie-breaka, w którym ostatecznie okazali się słabsi od przeciwników z Bukaresztu. Najwyraźniej sporo sił kosztowało podopiecznych Radovana Gacicia spotkanie w Lidze Mistrzów z Dynamem Moskwa, skoro musieli uznać we własnej lidze wyższość rywala, który obecnie plasuje się dopiero na ósmej pozycji w tabeli.



Gra najbliższego przeciwnika bełchatowskiej Skry opiera się głównie na skrzydłach. Potwierdzają to zdobycze punktowe w meczu Tomisu z Dynamem, w którym trzej skrzydłowi rumuńskiego zespołu zdobyli powyżej dziesięciu punktów (łącznie 37). Dla polskich kibiców najbardziej znanym zawodnikiem Tomisu powinien być Czarnogórzec Marko Bojić, zdobywca tytułu mistrza Polski z Asseco Resovią Rzeszów. Ponadto ważnymi filarami drużyny z Constanty są: fiński atakujący – Olli-Pekka Ojansivu oraz serbski przyjmujący – Milos Terzić. Do międzynarodowego towarzystwa dowodzonego przez trenera Gacicia można zaliczyć jeszcze między innymi: Igora Merkuszewa (Ukraina), Martina Lesowa (Mołdawia), Mladena Bojowicia (Serbia), Władimira Iwanowa (Bułgaria) oraz Javiera Augusto Gonzaleza Pantona (Kuba). Pozostałą część zespołu stanowią rumuńscy siatkarze.

Czy podopieczni Jacka Nawrockiego odniosą pewne zwycięstwo, czym podbudują własne morale po porażce z ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle, a przed kolejnym ważnym pojedynkiem ligowym z Jastrzębskim Węglem? A może Tomis Constanta wzniesie się na wyżyny swoich umiejętności i postraszy wicemistrza Polski? Faworytem spotkania bez wątpienia są bełchatowianie, a jakikolwiek podział punktów w tym meczu będzie sporą niespodzianką. Ale czy Skra pozwoli sobie na stratę oczek ze zdecydowanie słabszym przeciwnikiem? O tym przekonamy się już w jutrzejszy wieczór.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-10-31

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved