Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Liga Mistrzów: Kolejne trzy punkty Resovii

Liga Mistrzów: Kolejne trzy punkty Resovii

fot. archiwum

Kolejny raz siatkarze Asseco Resovii Rzeszów wywalczyli całą pulę punktową w meczu tegorocznej Ligi Mistrzów. W drugiej kolejce rozgrywek mistrzowie Polski w trzech setach pokonali przed własną publicznością rumuński Remat Zalau.

Bez emocji na Podpromiu

Siatkarze Rematu Zalau przystępowali do spotkania z wieloma kłopotami zarówno organizacyjnymi, jak i stricto natury sportowej. Trener Mariusz Sordyl z racji kontuzji nie mógł skorzystać z kilku swoich podopiecznych. Takiego problemu nie miał jego vis a vis. Andrzej Kowal mógł jedynie zastanawiać się, kogo wystawić do wyjściowej szóstki z duetu Zbigniew Bartman/Jochen Schöps. Tym razem wybór padł na niemieckiego atakującego. Pierwszy set rozpoczął się od wyrównanej walki (3:3). Rzeszowianie dość szybko „wrzucili" wyższy bieg i na pierwszej przerwie technicznej mieli w zapasie trzy punkty (8:5). Z każdą kolejną akcją przyjezdni popełniali coraz więcej błędów własnych, a do tego poprawie uległa dyspozycja gospodarzy w bloku. Przy stanie 5:11 zdecydował się ze swoimi podopiecznymi porozmawiać Mariusz Sordyl. Przerwa nie wybiła z rytmu Lukasa Tichacka, który przez trzy kolejne akcje pozostawał w polu serwisowym (14:5). Stosując terminologię piłkarską, inauguracyjna partia toczyła się do jednej bramki. Po udanym zbiciu ze środka siatki Piotra Nowakowskiego miejscowi prowadzili 18:7. W końcówce partii gracze Asseco Resovii zgubili koncentrację, co wykorzystali rywale, zmniejszając straty do sześciu "oczek" (17:23). Słabszy moment gry dotyczył zwłaszcza Nikoli Kovacevica, który nie był w stanie skończyć ataku z lewego skrzydła, a do tego popełnił błąd w przyjęciu. Jednakże serbski przyjmujący szybko zrehabilitował się za nieudane akcje i to po jego ataku gospodarze triumfowali 25:17.

Rywale to nie "chłopcy do bicia"



Początek drugiej partii do złudzenia był podobny do tego samego fragmentu poprzedniej odsłony pojedynku. Do stanu 3:3 zespoły walczyły punkt za punkt, ale udany blok Grzegorza Kosoka wsparty skutecznymi atakami z lewego skrzydła Nikoli Kovacevica pozwolił gospodarzom zbudować trzypunktowe prowadzenie (8:5). Zawodnicy Rematu Zalau tym razem nie dali się tak bardzo stłamsić rywalowi, próbując prowadzić z mistrzami Polski dość wyrównaną walkę (6:9, 7:11). Po stronie gospodarzy znacznie lepszą, w porównaniu z pierwszym setem, skuteczność prezentował Jochen Schöps, co znalazło swoje odzwierciedlenie na tablicy wyników (16:11). Po drugiej przerwie technicznej rzeszowianie kontrolowali przebieg wydarzeń na boisku do stanu 21:15. Wówczas podopieczni Andrzeja Kowala stracili trzy punkty w jednym ustawieniu, „nadziewając" się na szczelny blok przeciwników (21:18). Widząc, co dzieje się na boisku, szkoleniowiec miejscowych poprosił o czas. Jego podopieczni nadal nie potrafili jednak maksymalnie skoncentrować się, co kosztowało kolejną stratą punktów. Gdy serwisu nie przyjął Olieg Achrem, rumuński zespół zbliżył się na jedno "oczko" (22:23). Ostatecznie Resovia wygrała drugą partię 25:23, ale styl gry mistrzów Polski w tej odsłonie spotkania pozostawiał wiele do życzenia.

Komplet punktów w tabeli

Aby tradycji stało się zadość, również w trzeciej partii, po sześciu rozegranych akcjach, na tablicy świetlnej był remis 3:3. Gra gospodarzy w ataku spoczywała na barkach dwóch siatkarzy. Lukas Tichacek większość piłek posyłał do Jochena Schöpsa i Nikoli Kovacevica. Obu wspomnianym zawodnikom zdarzały się błędy, ale to dzięki ich skuteczności Resovia prowadziła w meczu 2:0, a w trzeciej partii 8:5. W środkowym fragmencie seta punktować zaczął również Olieg Achrem. Po dwóch udanych atakach kapitana rzeszowian z lewego skrzydła, wspartych punktową zagrywką Piotra Nowakowskiego, o czas poprosił Mariusz Sordyl (7:15). Po drugiej przerwie poświęconej na kosmetykę parkietu po obu stronach siatki dominowały błędy własne, przez co widowisko mocno straciło na atrakcyjności. Zdobywanie punktów przy zagrywce przeciwnika było na rękę siatkarzom z Podkarpacia, którzy przybliżali się tym samym do wygrania pojedynku (21:15). Kolejne zgubienie koncentracji przez graczy Asseco Resovii pozwoliło rywalom zniwelować część strat (19:22). Jednakże nie chcąc przedłużać spotkania sprawy w swoje ręce wziął Jochen Schöps. Dwa skuteczne zbicia niemieckiego atakującego pozwoliły miejscowym cieszyć się z wiktorii w trzecim secie 25:21 i całym meczu 3:0.

Resovia Rzeszów – Remat Zalau 3:0
(25:17, 25:23, 25:21)

Składy zespołów:
Resovia: Tichacek (3), Kovacević (15), Nowakowski (9), Schöps (18), Achrem (6), Kosok (4), Ignaczak (libero) oraz Buszek (2)
Remat: Dvoranen (5), Mihalcea (4), Pascan (1), Birau (10), Stoian, De Almeida (14), Feher (libero) oraz Maries (3), Gheorghita (2) i Tebies (1)

Zobacz również:
Wyniki 2. kolejki oraz tabela gr. G Ligi Mistrzów

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-10-31

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved