Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Puchar CEV: Jastrzębianie jadą do Francji po awans

Puchar CEV: Jastrzębianie jadą do Francji po awans

fot. jastrzebskiwegiel.pl

W pierwszym spotkaniu 1/16 finału Pucharu CEV, pokonując Rennes Volley, podopieczni Lorenzo Bernardiego wypracowali znaczną zaliczkę. W meczu rewanżowym to jastrzębianie będą faworytem, jednak Francuzi nie pozostają bez szans.

Przed rozpoczęciem pierwszego meczu sezonu na europejskich parkietach to o Jastrzębskim Węglu mówiono jako o drużynie mającej zdominować dwumecz z Rennes Volley. Na krótko przed rozpoczęciem spotkania z Francuzami z szeregów jastrzębian zaczęły napływać jednak niepokojące sygnały. Urazu dłoni doznał Damian Wojtaszek i w pierwszym meczu Pucharu CEV podstawowego libero zespołu z Jastrzębia Zdroju musiał zastąpić Radosław Zbierski. Tego typu problemów nie uniknęli także Francuzi, do Jastrzębia Zdroju nie przyjechali Keith Pupart i Adrian Gontariu.

Wbrew temu, na co wskazywałby ostateczny wynik (3:0 dla Jastrzębskiego Węgla – przyp. red.), pierwszy pojedynek obu ekip nie był jednostronną rywalizacją. Nerwowość w poczynaniach gospodarzy szczególnie widoczna była w drugiej partii meczu, w której prowadzący 10 „oczkami” przyjezdni byli bliscy wygranej. Ostatecznie podopieczni Lorenzo Bernardiego wracając do gry przejęli kontrolę nad rywalizacją, unikając grzechów z tego seta w partii kolejnej. Wygrana 3:0 jest co prawda dużym krokiem naprzód, jednak awans zapewnia dopiero wygrana w dwumeczu lub w przypadku remisu rozstrzygnięcie tzw. złotego seta, określanego mianem loterii. – Cieszymy się z wygranej, która tak de facto nic nam jeszcze nie daje. W kontekście awansu do kolejnej rundy musimy pojechać do Francji i wygrać także to drugie spotkanie – po pierwszej wygranej studził emocje przyjmujący Jastrzębskiego Węgla Michał Kubiak. W podobnym tonie wypowiadali się siatkarze z Francji, jednak podopieczni Borisa Grebennikova w spotkaniu rewanżowym upatrują swojej szansy na przedłużenie przygody z rozgrywkami o Puchar CEV. – Wszystko pozostaje jeszcze sprawą otwartą, ale to, co teraz będzie najważniejsze, to wygrana u siebie. Później przed nami szansa, jaką jest ten złoty set. Ta partia jest jednak loterią, przy specyfice gry wszystko może się zdarzyć – optymistycznie patrząc w przyszłość mówił słowacki rozgrywający Rennes, Martin Repak.

Po spotkaniu z Francuzami formę podopiecznych Lorenzo Bernardiego sprawdzał zespół mistrza Polski. Rywalizacja z Asseco Resovią Rzeszów nie była szczególnie udaną dla jastrzębian. W przegranym 0:3 meczu szkoleniowiec zespołu ze Śląska miał jednak okazję sprawdzić 16-letniego zmiennika Damiana Wojtaszka – Jakuba Popiwczaka, który pierwszy test na ligowych parkietach przeszedł pozytywnie. Przy stabilnym odbiorze jastrzębianom zabrakło jednak siły ataku, która w niedzielne popołudnie była po stronie rzeszowian. Równie nieudaną kolejkę na ligowych parkietach odnotowali siatkarze Rennes Volley, ulegając w ten weekend 1:3 Nantes Rezé Métropole Volley. Rozgrywki pucharowe rządzą się jednak swoimi prawami i nawet spora zaliczka siatkarzy z Jastrzębia Zdroju nie daje im pewności awansu. Grając przed własną publicznością Francuzi mogą być wyjątkowo groźnym rywalem. – Wierzymy, że u nas zbierze się jak najwięcej kibiców i w tym meczu rewanżowym będziemy czuć ich wsparcie – o atucie własnej hali mówił Martin Repak.



O ile absencja Damiana Wojtaszka po jastrzębskiej stronie siatki może się przedłużyć, to w szeregach rywali do gry prawdopodobnie gotowi będą Keith Pupart i Adrian Gontariu. Styl gry Rennes Volley w związku z tym może znacznie odbiegać od dyspozycji prezentowanej niespełna tydzień temu w hali przy al. Jana Pawła II w Jastrzębiu Zdroju. Czy także dyspozycja jastrzębian ulegnie zmianie? – Na pewno musimy zagrać lepiej w ataku, przyjęcie także nie było naszą najmocniejszą stroną. Przynajmniej ja osobiście powinienem trochę bardziej pomóc kolegom, mimo iż nie było najgorzej. Wierzę, że jak to poprawimy, to ta gra będzie wyglądała całkiem dobrze – o elementach wymagających pracy w pierwszych pomeczowych wnioskach po spotkaniu z Francuzami mówił Radosław Zbierski.

Siatkarze Rennes Volley wspominali o „szczęściu” do ekip PlusLigi, dotychczas sportowe szczęście i umiejętności były po polskiej stronie siatki. Drogę do eliminacji Rennes Volley z europejskich pucharów przed rokiem wskazali siatkarze AZS-u Częstochowa. Aktualnie o krok od powtórzenia tego dokonania są jastrzębianie. Czy utrzymując koncentrację prowadzony przez Lorenzo Bernardiego zespół postawi przysłowiową kropkę nad „i” po dwumeczu, czy może do ostatecznego rozstrzygnięcia konieczne będzie rozegranie „złotego seta”? Mecz Rennes Volley – Jastrzębski Węgiel już jutro, początek spotkania o godz. 20:00.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-10-30

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved