Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > ORLEN Liga: Muszynianka górą w meczu na szczycie

ORLEN Liga: Muszynianka górą w meczu na szczycie

fot. archiwum

W meczu na szczycie 4. kolejki ORLEN Ligi zmierzyły się Muszynianka i MKS Dąbrowa Górnicza, a więc ekipy piastujące odpowiednio 1. i 2. miejsce w tabeli. Mimo wielkich oczekiwań, pojedynek nie porywał, a miejscowe wygrały bez większych problemów.

Sanja Popovic prowadzi koleżanki do wiktorii

Trener Waldemar Kawka postanowił od początku meczu dać szansę zaprezentowania swoich umiejętności byłej zawodniczce Muszynianki, Joannie Kaczor. W pierwszych akcjach pojedynku wynik oscylował wokół remisu (4:4). Wyróżniającą się postacią na boisku była Sanja Popovic. Za sprawą udanych ataków i skutecznej zagrywki chorwackiej przyjmującej drużyna gospodarzy prowadziła 8:7 na pierwszej przerwie technicznej. Gdy po stronie Muszynianki punktować w ataku zaczęły również Kinga Kasprzak i Anna Werblińska, przewaga miejscowych urosła do czterech „oczek" (14:10). Taka sytuacja zmusiła Waldemara Kawkę do poproszenia o czas. Do drugiej przerwy technicznej jego podopieczne nie były jednak w stanie zniwelować strat (12:16). Szkoleniowiec zespołu gości chwytał się zatem kolejnych sposobów na odmienienie gry MKS-u. Jednym z nich była podwójna zmiana, na parkiecie pojawiły się Katarzyna Zaroślińska i Magdalena Śliwa w miejsce Frauke Dirickx i Joanny Kaczor. Roszada nie przyniosła oczekiwanych rezultatów, gdyż dąbrowianki nie potrafiły znaleźć recepty na silny serwis Sanji Popovic i blok rywalek (12:21). Końcówka premierowego seta obfitowała w wiele błędów własnych po obu stronach siatki, jednakże podopieczne Bogdana Serwińskiego pewnie utrzymały wysokie prowadzenie, wygrywając inauguracyjną partię 25:16. Zakończyła się ona udanym zbiciem z lewego skrzydła Kingi Kasprzak.

Zespół gości dochodzi do głosu



Trener Kawka od początku drugiej odsłony meczu postawił na Katarzynę Zaroślińską. To jednak nie dobra podstawa dąbrowskiej atakującej, ale skuteczne serwisy Frauke Dirickx i Ivany Plchotovej wyprowadziły przyjezdne na trzypunktowe prowadzenie (5:2). Siatkarki Muszynianki po ataku z obiegnięcia Eleonory Dziękiewicz zredukowały straty do jednego „oczka" (5:6), ale kilka akcji później tym samym uderzeniem popisała się Maja Tokarska (8:6). W środkowym fragmencie partii przyjmującym drużyny gospodarzy po raz kolejny dała się we znaki Frauke Dirickx. Gdy belgijska rozgrywająca popisała się asem serwisowym, o czas poprosił Bogdan Serwiński (7:11). Okazało się to przysłowiowym strzałem w dziesiątkę, gdyż jego podopieczne doprowadziły do wyrównania (11:11). Drugi set cechował się jednak charakterystyczną dla żeńskiej siatkówki dużą zmiennością akcji. Wicemistrzynie Polski prowadziły 13:12, by na drugiej przerwie technicznej przegrywać 13:16. Rywalki swoją przewagę zawdzięczają głównie dobrej postawie w ataku i bloku Mai Tokarskiej. Miejscowe z każdą kolejną akcją miały coraz więcej problemów z przyjęciem zagrywki. Dlatego też na boisku pojawiła się Aleksandra Jagieło. Była przyjmująca polskiej reprezentacji nie była jednak w stanie odwrócić losów rywalizacji. Siatkarki Tauronu bezsprzecznie dominowały na parkiecie w ostatnim fragmencie seta. Przeciwniczki stać było na krótki zryw przy stanie 18:24, kiedy to za sprawą Agnieszki Bednarek-Kaszy udało się im obronić trzy piłki setowe. Niekorzystną passę MKS-u przerwała atakiem blok-aut Joanna Kaczor, która w połowie seta ponownie pojawiła się na boisku (25:21).

Dobra postawa Joanny Kaczor to za mało

Trzecia odsłona spotkania do stanu 4:4 toczyła się w myśl zasady punkt za punkt. Z każdą kolejną akcją Muszyniance coraz bardziej we znaki dawała się Joanna Kaczor. To właśnie m.in. skuteczne ataki byłej zawodniczki wicemistrzyń Polski wyprowadziły przyjezdne na trzypunktowe prowadzenie (8:5). Rywalki nie zamierzały jednak spasować i skrupulatnie, punkt po punkcie rozpoczęły pogoń. Po udanym ataku z lewego skrzydła Sanji Popovic zakończyła się ona sukcesem (11:11). Kilka akcji później chorwacka atakująca „postraszyła" przeciwniczki swoją zagrywką, dzięki czemu podopieczne Bogdana Serwińskiego osiągnęły dwupunktową przewagę (15:13). Po drugiej przerwie technicznej po raz kolejny do głosu doszła Joanna Kaczor. Rywalki nie potrafiły znaleźć złotego środka na powstrzymanie jej ataków, co wiązało się ze stratą punktów (17:18). Wówczas na ratunek zespołowi z Muszyny przyszedł serwis Valentiny Sereny. Dąbrowianki, mając problemy z przyjęciem zagrywki Włoszki, oddały inicjatywę przeciwniczkom (21:18). Chcąc wybić miejscowe z uderzenia, dwukrotnie w krótkim odstępie czasu Waldemar Kawka poprosił o trzydzieści sekund przerwy. „Mineralne", zwłaszcza Sanja Popovic, nie straciły jednak koncentracji. Skuteczne ataki wspomnianej zawodniczki wsparte udanym blokiem duetu Dziękiewicz/Serena przechyliły szalę zwycięstwa w trzeciej partii na korzyść zespołu z Małopolski (25:21).

Muszynianka bez porażki w ORLEN Lidze

Czwarty set rozpoczął się od zamieszania na parkiecie. Sędziowie orzekli, iż zespół z Muszyny popełnił błąd w ustawieniu, przez co pierwszy punkt powędrował na konto Tauronu. Wicemistrzynie Polski opanowały początkowe nerwy i po asie serwisowym Agnieszki Bednarek-Kaszy oraz skutecznym bloku prowadziły 6:4. „Głową" za słabszą grę przyjezdnych zapłaciła Frauke Dirickx, która została zmieniona przez Magdalenę Śliwę. Roszada po drugiej stronie siatki nie wybiła z rytmu środkowej polskiej reprezentacji, która pozostała w polu serwisowym aż do pierwszej przerwy technicznej (8:4). Kolejny fragment spotkania upływał pod znakiem skutecznych akcji z obu stron siatki. Taki obrót spraw był korzystny dla drużyny gospodarzy, która utrzymywała kilkupunktowe prowadzenie. Przy stanie 14:10 problemy, prawdopodobnie z Achillesem bądź stawem skokowym, zgłaszała Sanja Popovic, w związku z czym chorwacka atakująca została zmieniona przez Helene Rousseaux. Wybiło to jednak z rytmu miejscowe, które straciły cztery punkty w jednym ustawieniu (14:14). Belgijska siatkarka miała problemy ze skutecznością w ataku, ale wyręczały ją… rywalki, popełniając błędy własne (19:17). Gdy punktową zagrywką popisała się Anna Werblińska, przewaga podopiecznych Bogdana Serwińskiego wzrosła do czterech punktów (21:17). Takiej straty zdobywczynie Pucharu Polski 2012 nie były już w stanie odrobić. Dodatkowo w ostatnim fragmencie partii skuteczność odzyskała Helene Rousseaux, która dwoma udanymi atakami w samej końcówce seta przyczyniła się do triumfu Muszynianki 25:21 i w całym pojedynku 3:1.

MVP spotkania: Anna Werblińska

Muszynianka Muszyna – MKS Dąbrowa Górnicza 3:1
(25:16, 21:25, 25:21, 25:21)

Składy zespołów:
Muszynianka: Werblińska (13), Dziękiewicz (11), Bednarek-Kasza (10), Popović (16), Kasprzak (5), Serena (7), Maj (libero) oraz Kaczmar, Rousseaux (4) i Jagieło (6)
MKS: Tokarska (6), Leys (6), Kaczor (16), Dirickx (5), Skowrońska (2), Plchotova (12), Strasz (libero) oraz Liniarska (2), Nuszel (3), Zaroślińska (1), Staniucha-Szczurek (2) i Śliwa (1)

Zobacz również:
Wyniki 4. kolejki oraz tabela ORLEN Ligi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-10-28

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved