Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga mężczyzn > II liga M: Błękitni przegrywają po czterogodzinnym boju

II liga M: Błękitni przegrywają po czterogodzinnym boju

fot. archiwum

Błękitni Ropczyce ulegli zespołowi ze Skarżyska-Kamiennej w pięciu setach. Mecz miał bardzo nietypowy przebieg, gdyż w połowie drugiego seta drużyna przyjezdna zaprotestowała i zeszła z boiska. Oba zespoły wznowiły spotkanie... w innej hali.

Spotkanie zaczęło się po myśli przyjezdnych, którzy szybko objęli kilkupunktowe prowadzenie i do końca seta to oni dyktowali warunki na boisku, pozwalając zdobyć miejscowym zaledwie trzynaście „oczek” w całym secie.

Podrażnieni gospodarze, kolejną partię zaczęli już o niebo lepiej i role odwróciły się. Wtedy do akcji wkroczył… deszcz, a raczej przeciekający dach ropczyckiej hali. Przy stanie 15:8 dla Błękitnych grający trener STS-u, Łukasz Kruk, postanowił, że jego zespół opuści boisko, gdyż na placu gry pojawiła się kałuża deszczu kapiącego z dachu. Powstało wielkie zamieszanie. Według regulaminu organizatorzy mieli cztery godziny, aby rozwiązać problem i kontynuować spotkanie. Prognoza pogody nie była jednak sprzyjająca, więc postanowiono, że mecz zostanie dokończony w pobliskim Sędziszowie Małopolskim. Z racji tego, że zespoły musiały zmienić halę, dotychczasowy wynik seta anulowano i po ponad godzinnym opóźnieniu pojedynek został wznowiony.

Drugą partię w meczu, a tym samym pierwszą w sędziszowskiej hali, od mocnego uderzenia rozpoczęli przyjezdni. W mgnieniu oka zrobiło się 10:1 dla zespołu ze Skarżyska-Kamiennej, a trener Błękitnych w pierwszej fazie seta wykorzystał już obydwie przerwy. Warto dodać, że zespół prowadzony przez Łukasza Kruka znakomicie spisywał się w obronie, podbijając wiele piłek i umożliwiając sobie wyprowadzanie skutecznych kontr. Chwilę później przewaga stopniała do czterech „oczek”, kiedy dwukrotnie zaatakował Paweł Rusin i to szkoleniowiec skarżyszczan musiał prosić o trzydzieści sekund dla swojego zespołu (8:12). Zaraz po czasie asa serwisowego posłał Tomasz Kotyla, udaną kontrę wyprowadził Rusin i w aut zaatakował Grzegorz Szumielewicz. Tablica wskazywała wynik 12:11 dla gości. Przyjezdni nie dopuścili jednak do wyrównania stanu seta i ponownie odskoczyli na cztery punkty, kontrolując sytuację i wygrywając tę odsłonę 25:21.



Aby myśleć o przedłużeniu tego pojedynku, Błękitni musieli zwyciężyć w secie trzecim. Ropczyczanie od początku objęli prowadzenie i przy stanie 6:2 o czas poprosił trener Kruk. Chwilę potem było już 14:9, a autorem kolejnego punktu był niezawodny Paweł Rusin. Gospodarze jeszcze powiększyli przewagę – blok Kamila Kwietnia i nieporozumienie w szeregach STS-u dały im kolejno osiemnasty i dziewiętnasty punkt (19:10). W samej końcówce przyjezdni próbowali jeszcze odwrócić losy seta, lecz ostatecznie to Błękitni Ropczyce zwyciężyli 25:19 i w całym meczu było już 1:2.

Początek kolejnej partii miał wyrównany przebieg. W połowie seta to jednak przyjezdni objęli kilkupunktowe prowadzenie. Trener Kruk dokonał podwójnej zmiany, wprowadzając na parkiet Grzegorza Szumielewicza i rozgrywającego Piotra Brojka. Chwilę potem Szumielewicz dwukrotnie zaatakował w aut, a błąd podwójnego odbicia popełnił Brojek – Błękitni objęli prowadzenie 16:15. Goście nie zamierzali jednak tanio skóry sprzedać i w samej końcówce doprowadzili do wyrównania. Ostatecznie set zakończył się autowym atakiem Krystiana Lisowskiego i o wyniku spotkania miał zadecydować tie-break.

Ostatnią odsłonę lepiej zaczęli gospodarze. Po bloku Mateusza Goryla na Marcinie Szumielewiczu było już 4:2. Wtedy cztery punkty z rzędu zdobył zespół STS-u i o czas poprosił trener Błękitnych – Michał Betleja. Przy zmianie stron przewaga przyjezdnych wynosiła trzy punkty, lecz w kolejnej akcji udaną kiwką popisał się Łukasz Kruk. Ropczyczanie zaczęli popełniać coraz więcej błędów, a żółta kartka dla ich kapitana Mateusza Sroki sprawiła, że zespół ze Skarżyska-Kamiennej miał piłkę meczową (14:7). Sytuację próbował jeszcze ratować Paweł Rusin (9:14), lecz miejscowym nie udało się już odrobić strat. Mecz zakończył Krystian Lisowski i to STS Skarżysko-Kamienna wywiózł z Ropczyc i z Sędziszowa Małopolskiego dwa punkty. Warto dodać, że wraz z przerwą mecz trwał cztery godziny, co z pewnością jest rekordowym wynikiem w długości meczu siatkarskiego.

Błękitni Ropczyce – STS Skarżysko-Kamienna 2:3
(13:25, 21:25, 25:19, 26:24, 9:15)

Składy zespołów:
Błękitni: Białorudzki, Rusin P., Gajosz, Dobrzyński, Plizga, Goryl, Waszczuk (libero) oraz Rusin W., Sroka, Kotyla i Kwiecień
STS: Kruk, Skwarek, Staniewski, Szumielewicz G., Szumielewicz M., Lisowski, Nieboj (libero) oraz Kleczaj, Brojek i Kuźdub

Zobacz również:
Wyniki 3. kolejki oraz tabela 4. gr. II ligi mężczyzn

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
II liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-10-28

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved