Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga kobiet > II liga K: Orzeł „nie zagryzł” bydgoszczanek

II liga K: Orzeł „nie zagryzł” bydgoszczanek

fot. archiwum

Drugie zwycięstwo w swoim trzecim spotkaniu odniosła drużyna Pałacu II Bydgoszcz. Podopieczne Macieja Kromrycha po pięciosetowej walce pokonały zespół Orła Elbląg. Przyjezdne po sobotnim pojedynku legitymują się bilansem jednego zwycięstwa i porażki.

Kto zagrywa… ten wygrywa

Spotkanie w ramach trzeciej kolejki rozpoczęło się od zaciętej walki punkt za punkt (3:3). Siatkarki Orła Elbląg wyprowadzały skuteczne akcje w kontrataku, dzięki czemu udało się im zbudować dwupunktowe prowadzenie (6:4). Miejscowe szybko doprowadziły jednak do wyrównania (6:6), a spora w tym zasługa punktowej zagrywki Anny Bączyńskiej. Radość drużyny gospodarzy okazała się zbyt wczesna, gdyż rywalki ponownie, w dość krótkim odstępie czasowym, zbudowały kilkupunktową przewagę (12:8). Siatkarki Pałacu miały duże problemy z przyjęciem zagrywki, co odbijało się na tablicy wyników (9:14). Gdy zablokowana została Magdalena Karpińska, o czas zmuszony poprosić był Maciej Kromrych (11:17). Uwagi szkoleniowca nie przyniosły zmiany obrazu gry w wykonaniu jego podopiecznych. Do końca premierowej odsłony meczu na parkiecie dominował zespół gości, który ostatecznie triumfował 25:18. Partię zakończył atak w siatkę Zuzanny Marciniak.

Obrót sytuacji o 180 stopni



Bydgoszczanki nie załamały się porażką w inauguracyjnym secie i kolejnego rozpoczęły od dwupunktowego prowadzenia (2:0). Ważną rolę w pierwszym fragmencie drugiej partii odgrywał serwis. Drużyna Pałacu przewagę wypracowała dzięki skutecznej zagrywce Natalii Kiełpińskiej, a gdy punkt w tym samym elemencie zdobyła Adrianna Sosnowska, na tablicy świetlnej pojawił się rezultat remisowy (3:3). Z każdą kolejną akcją to jednak miejscowe przejmowały inicjatywę w grze (11:5, 13:7). Drużynę z Elbląga stać było na zryw w środkowym fragmencie seta, kiedy to przyjezdne doprowadziły do stanu 11:14. Od tego momentu do końca partii na boisku dominowały już podopieczne trenera Kromrycha. Drużyna gości nie ułatwiała sobie zadania w odrabianiu strat, popełniając, zwłaszcza w końcówce, błędy własne. Set zakończył się wynikiem 25:17 na korzyść Pałacu.

Zmienność sytuacji jak w dobrym filmie akcji

Porażka podziałała na zawodniczki Orła Elbląg bardzo mobilizująco. Od początku trzeciej odsłony meczu przeciwniczki zaczęły grać „ostro” zagrywką, co znalazło swoje odzwierciedlenie na tablicy wyników (3:0). Bydgoszczanki przetrzymały początkowy napór przeciwniczek i po kilku skutecznych akcjach doprowadziły do wyrównania (4:4). Od stanu 7:7 po stronie gospodarzy zaczęły mnożyć się błędy własne, co było wodą na młyn dla rywalek, które w „mgnieniu oka” zbudowały czteropunktową przewagę (12:8). Trzecia partia była jednak prawdziwym siatkarskim rollercoasterem, a sytuacja zmieniała się w niej jak w kalejdoskopie. Przy stanie 17:12 dla drużyny gości wydawało się, że losy seta są już przesądzone. Tymczasem zespół z grodu nad Brdą rozpoczął pogoń i za sprawą m.in. punktowej zagrywki Weroniki Fojucik całkowicie zredukował straty (18:18). W kluczowym fragmencie partii, na niekorzyść miejscowych, sędzia dwukrotnie odgwizdał błąd podwójnego odbicia (21:23). Drużyna Pałacu nie załamała się jednak własnymi pomyłkami i po obronie dwóch piłek setowych doprowadziła do walki na przewagi (24:24). W niej więcej „chłodnej głowy” zachowały zawodniczki z Elbląga, które po ataku w antenkę Magdaleny Karpińskiej mogły unieść ręce do góry w geście radości z wiktorii w trzecim secie 28:26.

Pałac nie wywiesił białej flagi

Tradycją w sobotnim pojedynku stało się, iż zespoły po wygraniu poprzedniej odsłony meczu nie potrafiły przenieść wysokiego poziomu na gry na początek kolejnej partii. Nie inaczej było w czwartym secie, który z wysokiego C rozpoczęły bydgoszczanki. Za nieudaną ostatnią akcję w trzeciej partii zrehabilitowała się Magdalena Karpińska, posyłając na drugą stronę siatki dwa asy serwisowe (6:1). Przyjezdne popełniały błędy własne, przez co nie były w stanie odrobić strat (5:10). Z pomocną dłonią przyszły jednak rywalki, które serią kilku nieudanych zagrań niejako same straciły całą wypracowaną przewagę (10:10). Kolejny akcje upływały w myśl zasady punkt za punkt, a wynik oscylował wokół remisu (12:12, 14:14). Duże problemy z poprawną wystawą miały obie rozgrywające Pałacu. Zarówno Weronika Fojucik, jak i Natalia Kiełpińska w kilku akcjach swoim rozegraniem nie pomagały koleżankom w zdobyciu punktu. W końcówce seta powody do zadowolenia mogli mieć jednak miejscowi kibice. Po skutecznym bloku na Monice Jabłońskiej drużyna gospodarzy miała w zapasie cztery „oczka” (20:16). Rywalki poniesionych strat nie były już w stanie odrobić, co oznaczało porażkę zawodniczek Orła w czwartej partii 18:25.

Tie-break do jednej „bramki”

Miejscowe, po doprowadzeniu do tie-breaku, złapały wiatr w żagle. Decydującą odsłonę spotkania rozpoczęły od prowadzenia 3:0, które szybko powiększyły do pięciu punktów (6:1). Rywalki nie były w stanie przyjąć serwisu Natalii Kiełpińskiej, a nie do zatrzymania w ataku była Zuzanna Marciniak. Przy zmianie stron przewaga Pałacu urosła o kolejne dwa „oczka” (8:1). Każda następna akcja „podcinała skrzydła” zespołowi gości, który dopiero od stanu 2:9 był w stanie wygrać dwie akcje z rzędu (4:9). Bydgoszczanki utrzymywały jednak wysoką skuteczność w ataku, przez co przeciwniczki nie były w stanie włączyć się do wyrównanej walki (13:5). Ostatecznie podopieczne Macieja Kromrycha triumfowały w piątym secie 15:6, a kropkę nad ‘i’ w całym meczu postawiła nieudanym zbiciem Izabela Cieżyńska.

Pałac II Bydgoszcz – Orzeł Elbląg 3:2
(18:25, 25:17, 24:26, 25:18, 15:6)

Zobacz również:
Wyniki 3. kolejki 1. grupy II ligi mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
II liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-10-28

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved