Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga kobiet > II liga K: Emocje w Łodzi, ŁKS liderem gr. 3

II liga K: Emocje w Łodzi, ŁKS liderem gr. 3

fot. archiwum

Niezwykłe emocje towarzyszyły spotkaniu ŁKS Commercecon Łódź i UKS Ozorków. Łodzianki wygrały 3:1, ale wszystkie sety kończyły się po zaciętych końcówkach. ŁKS awansował na fotel lidera gr. 3 II ligi kobiet, przynajmniej do przyszłego weekendu.

Łodzianki do sobotniego meczu przystępowały z pozycji niepokonanego do tej pory zespołu w grupie 3. Również bez porażki był UKS Ozorków, który dotychczas rozegrał tylko jedno, wygrane 3:2, spotkanie z AZS AWF Warszawa. ŁKS przystąpił do meczu osłabiony brakiem Pauliny Rolińskiej i Katarzyny Bakuły, które narzekają na drobne urazy. Początek spotkania nie zapowiadał emocji, jakie czekały kibiców zgromadzonych w hali przy al. Unii Lubelskiej. Mecz rozpoczęła zagrywką Agnieszka Wołoszyn i po chwili ŁKS prowadził już 7:0. Siatkarki gości zupełnie nie mogły odnaleźć się na boisku, popełniały masę błędów i sprawiały wrażenie całkowicie bezradnych. Aż do stanu 15:5 dla ŁKS – od tej chwili UKS zaczął odrabiać straty. Skutecznie atakowała Kamila Łuczak, dobrze na środku siatki spisywała się Joanna Walczak i ozorkowianki zmniejszyły stratę do trzech punktów (17:20). Potem jednak pomyliła się Walczak, skutecznie zaatakowała Katarzyna Buchalska, UKS miał problem z odbiorem zagrywki i przy stanie 23:17 dla ŁKS wydawało się, że gospodynie za chwilę dobiją rywala. Tak się jednak nie stało. Goście rzucili się do odrabiania strat i po skutecznej kiwce Katarzyny Rudzkiej było już tylko 24:23 dla ŁKS. Na zagrywkę weszła Olga Gusławska i… zagrała w aut, dając wygraną łodziankom. Również drugiego seta dużo lepiej rozpoczęły gospodynie, które po ataku Karoliny Kłodzińskiej prowadziły już 8:2. Ozorkowianki jednak znów zaczęły odrabiać straty, dobrze blokiem grała Joanna Walczak i po chwili to UKS prowadził 12:10. Trener ŁKS wprowadził na boisko Patrycję Lipińską, ale obraz gry nie ulegał zmianie. Trwała wymiana ciosów, raz jedna drużyna, raz druga zdobywały punkty po zaciętych wymianach. W końcówce UKS przyspieszył i po ataku Kamili Łuczak prowadził już 24:20. Wówczas dwa razy skutecznie zbiła Karolina Suwińska, Łuczak się pomyliła, a Julia Gruszecka mocnym zbiciem doprowadziła do remisu. Znów emocje, znów zacięta końcówka, tym razem jednak więcej „zimnej krwi” zachowały siatkarki gości. Najpierw Klaudia Maryniak zdobyła 25. punkt dla UKS, a po chwili pomyliła się Gruszecka i ozorkowianki doprowadziły do remisu w tym spotkaniu.

Trzeci set był chyba najbardziej zaciętym w przekroju całego meczu. Walka punkt za punkt trwała niemal od początku do końca. Zespoły ograniczyły popełniane wcześniej błędy, kibice mogli oglądać długie wymiany i efektowne akcje. W zespole ŁKS prym wiodły Karolina Suwińska i Agnieszka Wołoszyn, dobrą zmianę dała Klaudia Gajewska, która w ataku nie pomyliła się ani razu. W drużynie gości nie do zatrzymania były Kamila Łuczak, Klaudia Maryniak i Olga Gusławska. Po błędzie w polu zagrywki Agnieszki Wołoszyn w końcówce UKS prowadził już 23:21. Straty ŁKS zmniejszyła Julia Gruszecka, ale po ataku Olgi Gusławskiej UKS miał dwie piłki setowe. Wówczas znów dała o sobie znać Karolina Suwińska, a po chwili po kiwce Katarzyny Machnickiej łodzianki wyrównały straty i było po 24. Trener UKS Grzegorz Zawierucha poprosił o przerwę, a gdy po niej Klaudia Gajewska zablokowała Joannę Walczak, znów przywołał swoje zawodniczki do ławki rezerwowych. W ostatniej akcji jednak Gusławska pomyliła się w ataku i było 2:1 dla ŁKS.

W czwartej partii nastroje w obu ekipach zmieniały się jak w kalejdoskopie. Najpierw powody do zadowolenia mieli goście, którzy prowadzili 11:6, potem jednak siatkarki ŁKS wyrównały i osiągnęły znaczną przewagę. Przy stanie 22:17 dla gospodyń boisko z powodu urazu musiała opuścić Katarzyna Buchalska i ten fakt chyba zdeprymował łodzianki. Wykorzystały to rywalki, które odrobiły straty i doprowadziły do remisu. Znów kibiców czekała nerwowa końcówka, która tym razem potrwała nieco dłużej. Przez chwilę po zderzeniu Agnieszki Wołoszyn i Karoliny Suwińskiej wszyscy na trybunach zamarli, bowiem dwie najlepsze siatkarki ŁKS leżały na parkiecie, zwijając się z bólu, jednak po chwili zacisnęły zęby i… wróciły do gry. Po dramatycznej wymianie ciosów mecz zakończył skuteczny blok Klaudii Gajewskiej na Klaudii Maryniak i łodzianki uniosły ręce w geście triumfu. Kibice długo jeszcze dziękowali za grę swoim zawodniczkom, brawa dostały również siatkarki UKS Ozorków za walkę i ambitną postawę w całym spotkaniu.



Był to trzeci mecz ŁKS Commercecon w tym sezonie i trzecia wygrana za trzy punkty. Łodzianki wykorzystując pauzę AZS LSW Warszawa, wskoczyły na fotel lidera grupy 3 i pozostaną na nim na pewno do przyszłego weekendu, w którym… to one będą pauzować. – To był bardzo trudny mecz, zespół z Ozorkowa postawił nam poprzeczkę wysoko – przyznał po spotkaniu trener ŁKS, Michał Cichy. Cieszy mnie fakt, że mój zespół mimo słabszych fragmentów gry pokazał w końcówkach charakter i potrafił wygrać. Uzyskaliśmy korzystny wynik i teraz czeka nas praca nad elementami, które jeszcze nie funkcjonują tak, jak należy – zakończył łódzki szkoleniowiec.

ŁKS Commercecon Łódź – UKS Ozorków 3:1
(25:23, 24:26, 26:24, 29:27)

Składy zespołów:
ŁKS: Suwińska (15 pkt.), Gruszecka (8), Buchalska (2), Mielczarek (2), Machnicka (6), Wołoszyn (16), Markiewicz (libero) oraz Lipińska, Żmudzińska, Kłodzińska (3) i Gajewska (7)
UKS: Rudzka (1), Maryniak (15), Gusławska (10), Kuźmin (9), Walczak (11), Łuczak K. (18), Kurzdym (libero) oraz Chojnacka (2) i Łuczak P.

Zobacz również:
Wyniki 3. kolejki oraz tabela gr. 3 II ligi kobiet

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
II liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-10-28

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved