Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Dynamo Moskwa lepsze od ekipy Łukasza Żygadły

Dynamo Moskwa lepsze od ekipy Łukasza Żygadły

fot. archiwum

W spotkaniu rozgrywanym w ramach piątej kolejki rosyjskiej Superligi siatkarze stołecznego Dynama pokonali po tie-breaku Fakieł Nowy Urengoj. Kolejną ligową porażkę odnotował natomiast białoruski Szachcior, którego barw broni Łukasz Kadziewicz.

W dniu wczorajszym, po niespełna trzytygodniowej przerwie, wznowiono rozgrywki jednej z najmocniejszych lig świata. Do ciekawego starcia doszło w Nowym Urengoju, gdzie miejscowy Fakieł podejmował wicemistrza kraju, zespół Dynama Moskwa. W ekipie gości na boisku wciąż nie pojawił się jeszcze Bartosz Kurek, którego zastępował nominalny atakujący, Semen Połtawski. Początek spotkania ułożył się po myśli podopiecznych Jurija Czerednika. Szybko przejęli oni kontrolę nad losami pierwszej partii, do czego w głównej mierze przyczyniła się dobra postawa Pawła Krugłowa oraz Alexandra Kriwetsa. W kolejnych partiach siatkarze gospodarzy byli jednak w stanie zaprezentować się już ze znacznie lepszej strony i ostatecznie doprowadzić do tie-breaka. Ten od samego początku układał się po ich myśli, a to za sprawą skutecznych ataków Aleksieja Syczewa oraz Konstantina Bakuna. Zawodnicy Fakieła wypracowali sobie trzypunktowe prowadzenie i wydawało się, że może ono wystarczyć do osiągnięcia końcowego triumfu. Jeszcze przed zmianą stron do głosu doszli jednak siatkarze z Moskwy, którzy stopniowo odrabiali straty. As serwisowy Dmitrija Szczerbinina pozwolił im doprowadzić do wyrównania, natomiast ostatnie dwa „oczka” w meczu zdobyli oni blokując niezawodnego do tej pory Konstantina Bakuna. To właśnie atakujący gospodarzy został najczęściej punktującym zawodnikiem na boisku. Kończył piłki ze skutecznością 47%, dodatkowo dwukrotnie powstrzymując rywali blokiem oraz zagrywając jednego asa serwisowego. Bardzo duże wsparcie uzyskał on także od Władimira Melnika. Przyjmujący Fakieła skończył aż dziewiętnaście z dwudziestu sześciu swoich prób w ataku, co dało mu 73% skuteczności w tym elemencie. Całe spotkanie na placu gry spędził również Łukasz Żygadło. Polak popisał się jedną punktową zagrywką, a także raz skutecznie zaatakował. Po stronie Dynama Moskwa ciężar gry spoczywał natomiast na barkach Pawła Krugłowa. Zdobył on dwadzieścia dwa punkty, kończąc przy tym 46% posłanych do niego piłek. Warta odnotowania jest także postawa dwójki moskiewskich środkowych. Obaj oni popisali się łącznie aż ośmioma asami serwisowymi, a w elemencie ataku zanotowali ponad 70% skuteczność.

Bardzo zadowolony z końcowego wyniku był trener gości, Jurij Czerednik.Jest to dla nas trudny okres, bowiem nie wszyscy nasi zawodnicy są gotowi do gry. W takich warunkach trudno jest prowadzić cykl szkoleniowy i pracować nad wyeliminowaniem naszych słabości. Tym bardziej cieszę się z tych dwóch punktów zdobytych w spotkaniu z Fakiełem – powiedział na pomeczowej konferencji prasowej. Mieszane uczucia po zakończeniu spotkania miał natomiast Ferdinando De Giorgi.Dynamo to dla nas oczywiście bardzo trudny rywal, jednak dzisiaj nie jestem do końca zadowolony z końcowego rezultatu. Co prawda doprowadziliśmy do tie-breaka, grając przeciwko mocnemu przeciwnikowi, ale patrząc na naszą grę, mogliśmy wygrać – skomentował krótko włoski szkoleniowiec. Mówił on także o mankamentach w grze swoich podopiecznych. – Po raz kolejny nie najlepiej spisaliśmy się w elemencie przyjęcia, co od razu rzuciło cień na całą naszą grę. W tej kwestii mamy jeszcze dużo pracy do wykonania. Cieszy mnie jednak fakt, że w każdym następnym spotkaniu walczymy i zbieramy bezcenne punkty. Mam nadzieję, że pewność siebie przyjdzie z czasem i w końcu zaczniemy rozstrzygać końcówki na naszą korzyść – zakończył swoją wypowiedź.

Fakieł Nowy Urengoj – Dynamo Moskwa 2:3
(14:25, 25:20, 28:30, 25:17, 12:15)



Składy zespołów:
Fakieł: Melnik (20), Żygadło (2), Doom, Bakun (26), Astaszenkow (4), Kritski (5), Sokołow (libero) oraz Titich (5), Syczew (3) i Beketow
Dynamo: Grankin (5), Połtawski (10), Veres (4), Szczerbinin (13), Krugłow (22), Kriwets (16), Bragin (libero) oraz Szadilow (1), Markin (9), Afinogenow (3), Karitonow (1) i Beżrukow


 

Zgodnie z oczekiwaniami ekspertów potoczyło się spotkanie rozegrane w Niżnym Nowogrodzie. Siatkarze miejscowej Guberni jedynie w pierwszym secie mieli problemy z gośćmi z Soligorska, natomiast w kolejnych partiach triumfowali już bardzo pewnie. Ze znakomitej strony zaprezentował się Nikołaj Pawłow. Atakujący gospodarzy skończył aż 58% swoich prób w ataku i z dorobkiem trzydziestu „oczek” został najlepiej punktującym siatkarzem na boisku. Po drugiej stronie siatki niezły pojedynek rozegrał Ashley Nemer, jednak w działaniach ofensywnych nie uzyskał on wsparcia od żadnego ze swoich kolegów. Łukasz Kadziewicz pojawił się na placu gry w trakcie drugiego seta. Atakował on ze skutecznością 40%, popisując się przy tym czterema punktowymi blokami. Na krótkie podsumowanie całego pojedynku zdecydował się szkoleniowiec gospodarzy, Plamen Konstantinow.Pierwszego seta przegraliśmy chyba tylko ze względu na nerwowość w naszej grze. Na szczęście mieliśmy trochę czasu, aby uporządkować nasze działania i później było już tylko lepiej. Cieszę się, że na boisko wraca powoli Milos Nikic. Dzisiaj nie był on jeszcze w najlepszej dyspozycji, jednak mimo tego pomógł nam w utrzymaniu przyjęcia na wysokim poziomie – powiedział zgromadzonym dziennikarzom. W podobnym tonie wypowiedział się także Aleksiej Ostapenko.Mogliśmy to spotkanie wygrać w trzech setach i oszczędzić sobie niepotrzebnych nerwów. W pierwszej partii przytrafił nam się jednak ogromny przestój, nie wiedzieliśmy, co się dzieje. Stało się tak pewnie między innymi z powodu przerwy w rozgrywkach i konieczności ponownego złapania odpowiedniego rytmu gry – dodał na zakończenie środkowy klubu z Niżnego Nowogrodu.

Gubernia Niżny Nowogród – Szachcior Soligorsk 3:1
(25:27, 25:18, 25:21, 25:16)

Składy zespołów:
Gubernia: Esko (6), Ostapenko (3), Pawłow (30), Nikic (9), Ljamin (9), Sawin (10), Eugen (libero) oraz Dranisznikow, Szulgin, Tjurin i Syczew
Szachcior: Awdoczenko (9), Nemer (13), Simeonow (12), Bowl (3), Udris (4), Lewczenko (8), Dosewicz (libero) oraz Drapczyński (1), Kadziewicz (6), Goremkin (1), Miklaszewicz (9) i Aplewicz

źródło: inf. własna, volley.ru

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
ligi zagraniczne

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-10-28

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved