Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: ZAKSA od 0:2 do 3:2 w hicie kolejki

PlusLiga: ZAKSA od 0:2 do 3:2 w hicie kolejki

fot. archiwum

W hicie kolejki, rozegranym w Bełchatowie, gdzie grały PGE Skra i ZAKSA Kędzierzyn-Koźle, do wyłonienia zwycięzcy potrzebny był tie-break. Skra prowadziła już 2:0 i miała kilka punktów przewagi w secie trzecim, ale po tie-breaku musiała uznać wyższość rywala.

Początek spotkania zdecydowanie należał do Skry, zawodnicy ZAKSY bardzo męczyli się w ataku i nie potrafili znaleźć sposobu na blok przeciwników. Pojedynczy blok Mariusza Wlazłego na Antoninie Rouzierze spowodował, że było już 5:1. Przyjezdni zaczęli w końcu punktować i zniwelowali prowadzenie Skry do jednego oczka (6:5). Wytze Kooistra pocelował jednak zagrywką libero gości i na pierwszej przerwie technicznej bełchatowianie prowadzili 8:6. Po przerwie toczyła się gra punkt za punkt, głównie za sprawą zawodników ZAKSY, którzy zepsuli pięć kolejnych zagrywek (13:11). Dobre ataki Daniela Plińskiego ze środka oraz blok Michała Winiarskiego na Rouzierze pozwoliły, aby przewaga gospodarzy wzrosła do czterech punktów (18:14). W szeregach ZAKSY w dalszym ciągu mnożyły się błędy własne, co pozwoliło Skrze bez większego wysiłku doprowadzić premierową odsłonę do końca (25:21).

Na początku drugiej partii zawodnicy z Kędzierzyna-Koźla odzyskali skuteczność w ataku, natomiast bełchatowianie zaczęli popełniać niewymuszone błędy. Na pierwszej przerwie ZAKSA prowadziła jednak tylko jednym oczkiem (8:7). Cały czas trwała gra punkt za punkt, która została przerwana dopiero przez dobrą zagrywkę Marcina Możdżonka i skończoną kontrę Antonina Rouziera (12:10). Dwa błędy własne przyjezdnych szybko sprawiły, że był remis (12:12). Słabsze przyjęcie Skry sprawiło, że trudno im było skończyć piłki w ataku, co wykorzystali przyjezdni i wyszli na trzypunktową przewagę (16:13). W tym momencie na parkiecie zaczął jednak brylować Atanasijević, który skończył trzy ataki na lewym skrzydle, a następnie silną zagrywką skutecznie utrudniał przyjęcie przeciwnikom. Gospodarze szybko odrobili straty i wyszli na prowadzenie 19:17. Dwa błędy własne gospodarzy pozwoliły odrobić straty (19:19). Wytze Kooistra wbił siatkarskiego gwoździa ze środka, po czym na zagrywce pojawił się Mariusz Wlazły. Zawodnik sprawił ogromne problemy przyjmującym z Kędzierzyna-Koźla, którzy dwa razy przyjmowali na druga stronę, a za trzecim razem nie mieli już najmniejszych szans z przyjęciem i na koncie Wlazłego zapisany został as (23:19). Punktowa zagrywka Felipe Fontelesa zmniejszyła nieznacznie przewagę Skry, jednak była ona już na tyle wysoka, że drugi set padł łupem bełchatowian (25:22).

W trzecim secie na pozycji atakującego Dominik Witczak zastąpił Antonina Rouziera. Trudna zagrywka Mariusza Wlazłego pozwoliła bełchatowianom odskoczyć na trzy punkty (5:2). Jurij Gladyr świetnie popracował na środku siatki i po jego trzech punktach ZAKSA doprowadziła do remisu (6:6). Dzięki czujnej grze w bloku Skra wygrała najdłuższą akcję spotkania i na pierwszej przerwie technicznej prowadziła 8:6. Michał Winiarski trafił jednak potem zagrywką Ruciaka i przewaga Skry wzrosła do trzech oczek (10:7). Błędy własne ZAKSY oraz efektowny blok Kooistry na Fontelesie sprawiły, że na tablicy wyników było już 14:9. Marcin Możdżonek dwoił się na środku, co w końcu przyniosło efekt, bowiem po autowym ataku Wlazłego ZAKSA doprowadziła do remisu, a zawodnik musiał opuścić boisko. W jego miejsce pojawił się Cala (14:14). Kolejny raz po błędach własnych zawodników z Kędzierzyna-Koźla Skra zdobyła łatwe dwa punkty i prowadziła na przerwie technicznej (16:14). Po niej Atanasijevic został zatrzymany potrójnym blokiem, a następnie w aut zaatakował Daniel Pliński i na prowadzenie wyszli goście (18:17). Fatalne nieporozumienie Pawła Zagumnego z Jurijem Gladyrem pozwoliło, by po chwili na prowadzeniu ponownie byli miejscowi (19:18). Gladyr odrobił jednak swój błąd z nawiązką w polu zagrywki, a skuteczne kontry Michała Ruciaka dały w końcówce znaczącą przewagę gościom (23:20). Gospodarzom nie pomógł nawet powrót na boisko Mariusza Wlazłego. Set zakończył się błędem przejścia linii pod siatką przez Wytze Kooistrę (25:22).



Pomimo wygranej partii trener Daniel Castellani powrócił do ustawienia z Rouzierem w ataku. Pierwsze akcje wskazywały na to, że Skra wróciła do gry, po skutecznych atakach Atanasijevica i Winiarskiego było (5:3). Jednak przy dobrych zagrywkach Fontelesa goście szybko odrobili straty i wyszli na dwa oczka przewagi (7:5). Trener Nawrocki w miejsce Pawła Woickiego wprowadził Dejana Vincica. W szeregach bełchatowian błąd gonił błąd, trudno było też przebić się przez szczelny blok ZAKSY, co skutecznie wykorzystali gości i odskoczyli na 16:9. Po przerwie w miejsce Atanasijevica wszedł  Konstantin Cupković, ale jego pierwszy kontakt z piłką zakończył się efektownym blokiem Fontelesa (17:10). Dzięki dobrym atakom Plińskiego ze środka, bełchatowianom udało się odrobić dwa oczka, jednak przewaga ZAKSY była wciąż wysoka (20:15). W polu zagrywki popisywali się kolejno Rouzier i Cupković, jednak nic nie mogło się już zmienić, goście pewnie wygrali czwartego seta 25:19 i doprowadzili do tie-breaka. Po tym secie było już wiadomo, że ZAKSA dalej będzie liderem ligowej tabeli bez względu na wynik piątego seta.

Początek decydującej partii to dobra i wyrównana gra przeplatana seriami zepsutych zagrywek. Zawodnicy zmienili strony przy jednopunktowym prowadzeniu gospodarzy (8:7). Po tej czynności w dalszym ciągu trwała gra punkt za punkt, dopiero po bloku Kooistry na Fontelesie Skra odskoczyła na dwa oczka (12:10). O czas poprosił Daniel Castellani, a po przerwie atak ze środka skończył Marcin Możdżonek. Następnie dwa asy zagrał Felipe Fonteles i na prowadzenie wszyła ZAKSA (13:12). Fonteles nie zwalniał ręki i w kolejnej akcji Atanasijević z sytuacyjnej piłki nie poradził sobie z potrójnym blokiem (14:12). Mecz zakończył punktową zagrywką Fonteles, który chwilę później odebrał statuetkę MVP.

MVP meczu: Felipe Fonteles

PGE Skra Bełchatów – ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 2:3
(25:21, 25:22, 22:25, 19:25, 12:15)

Składy zespołów:
Skra: Woicki (1), Atanasiejević (18), Winiarski (17), Wlazły (7), Kooistra (11), Pliński (11), Zatorski (libero) oraz Bąkiewicz, Vincic (1), Cupković (1), Kłos i Cala
ZAKSA: Zagumny (3), Fonteles (21), Rouzier (10), Ruciak (14), Możdżonek (11), Gladyr (10), Gacek (libero) oraz Wiśniewski, Witczak (2) i Kapelus (1)

Zobacz również:
Wyniki 4. kolejki i tabela PlusLigi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-10-27

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved