Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > I liga M: Emocje w Siedlcach, wojna nerwów dla gospodarzy

I liga M: Emocje w Siedlcach, wojna nerwów dla gospodarzy

fot. archiwum

Pięciosetowa rywalizacja zakończyła 4. kolejkę zmagań I ligi mężczyzn. W Siedlcach miejscowy KPS Jadar podejmował Campera Wyszków. Zwycięzcę wyłonił dopiero tie-break wygrany przez gospodarzy na przewagi, 19:17.

Mecz rozpoczął zagrywką Dawid Bułkowski. Pierwszy punkt zdobył czujny na siatce Witold Chwastyniak. Hala ARMS tętniła gromkim dopingiem kibiców obu klubów. Po bloku Główczyńskiego na Długoszu Camper prowadził 2:3. KPS Jadar odzyskał przewagę po kapitalnym serwisie Jakuba Buckiego (4:3). Po chwili goście popełnili błąd w ataku i było już 5:3. Kiedy tablica wyników wskazywała stan 6:3, grę po raz pierwszy przerwał trener Jan Such. Po chwili oddechu wyszkowianie pomyli się jednak po raz kolejny (7:3). Atakujący KPS-u opuścił pole serwisowe dopiero przy stanie 7:4. Gospodarze wygrali akcję na 9:4 dzięki profesorskiej wystawie dogranej na ósmy metr piłki, jaką popisał się Maciej Gorzkiewicz. Seria dobrych serwisów Łukasza Kaczorowskiego pozwoliła wyszkowianom na odrobienie lwiej części strat i zmusiła Dominika Kwapisiewicza do prośby o czas (9:8). Po trzydziestu sekundach pauzy atakujący z Wyszkowa posłał piłkę w siatkę. Akcję na 13:10 wygrał efektownym i efektywnym blokiem Witold Chwastyniak (13:10). Niestety dla gospodarzy, Camper po raz kolejny zdołał w dużej mierze odrobić swoje straty, a po asie serwisowym Zalewskiego całkiem je zredukować (14:14). Ważny punkt dał KPS-owi blok Jakuba Kowalczyka (15:14), jednak już po chwili to wyszkowianie cieszyli się z minimalnego prowadzenia (16:15). Punktowa zagrywka Kaczorowskiego zwiększyła je do dwóch oczek (18:16). Dominik Kwapisiewicz ponownie poprosił o przerwę, po której atakujący Campera znów się pomylił. Kiedy Kamil Długosz został ustrzelony serwisem, sytuacja KPS stała się bardzo trudna (17:20). Znacznie poprawiła się ona, kiedy świeżo wprowadzony na boisko Tomasz Kowalski trafił zagrywką Sebastiana Wójcika (19:20). Trzypunktowa przewaga Campera odbudowana została po bliźniaczej akcji, tym razem jednak piłka trafiła w nogi Jakuba Buckiego (19:22). Po raz kolejny znaczna różnica punktowa została zniwelowana – tym razem doprowadził do tego blok Chwastyniaka (21:22). Remis powrócił na tablicę wyników po rewelacyjnym ataku z przechodzącej Kamila Długosza (23:23). Po chwili siedlczanie cieszyli się z piłki setowej (24:23), jednak wyszkowianie doprowadzili do walki na przewagi, którą wygrali (26:24).

Drugą partię otworzył szczęśliwą punktową zagrywką po taśmie Konrad Woroniecki. Po chwili szczęście opuściło kapitana gości i piłka poleciała bezpośrednio w siatkę. Kiedy akcję z kontry zakończył Witold Chwastyniak, miejscowi prowadzili 2:1. Rozpoczęła się walka punkt za punkt, w której inicjatywę po dobrych serwisach Buckiego przejęli gospodarze (5:3). Równowagę przywrócił kolejny już as serwisowy Łukasza Kaczorowskiego. Seria dobrych zagrywek tego siatkarza dała prowadzenie jego ekipie (7:5). Wynik remisowy powrócił na boisko, gdy Camper nie zdołał wyprowadzić akcji po zagrywce Kowalczyka (8:8). Ponownie rozpoczęła się wymiana ciosów (13:14). W środku seta zaliczkę punktową zatrzymywał po swojej stronie Camper (13:16). Po przerwie na żądanie trenera Kwapisiewicza efektywnie zaatakował Jakub Bucki (14:16). Przez dłuższą chwilę Camper zachowywał dwupunktową przewagę (19:17). KPS zredukował ją do zera przy stanie 19:19, po raz drugi doprowadzając do nerwowej końcówki. W akcji na 20:20 siatkarskiego „gwoździa” wbił kapitan Witold Chwastyniak, po chwili zaś – w dużej mierze dzięki jego dobrej zagrywce – KPS prowadził (21:20). Po przerwie na żądanie Jana Sucha wyszkowianie wyrównali (22:22), a po bloku na Buckim odzyskali minimalną przewagę (23:22). Widocznie podziałało to na ambicję siedleckiego atakującego, bowiem to on przeciągnął szalę zwycięstwa na stronę swojej ekipy. Po jego dobrych zagrywkach KPS Jadar wyrównał stan meczu (25:23).

Zażarta walka z końcówki poprzedniego seta przeniosła się na początek trzeciej partii. KPS prowadził 4:2 po kapitalnej zagrywce świeżo upieczonego taty – Dawida Bułkowskiego. Camper jednak wyrównał (4:4). Dwupunktową przewagę Jadaru przywrócił mu przecudnej urody blok (6:4). Na 9:5 podwyższył powtórzony dwa razy z kolei as serwisowy Jakuba Buckiego. Na tym etapie gry siedlczanie wyglądali na dużo bardziej pewnych siebie niż przedtem, Camper jednak nie odpuszczał, wiedząc, że wynik tej partii przekreśli szanse jednej z drużyn na pełną pulę punktową. W środku seta gra znów wyrównała się (13:13). Czternasty punkt wywalczył dla KPS-u sprytną kiwką Tomasz Kowalski (14:13). Czujność na siatce dawała siedlczanom kolejne punkty (17:16). Kolejna techniczna sztuczka Kowalskiego zakończyła wymianę na 19:18. W końcówce Camper odzyskał minimalną przewagę, na co natychmiast zareagował prośbą o czas Dominik Kwapisiewicz (20:21). Po raz trzeci w tym meczu zabieg ten zaowocował zepsutą zagrywką Łukasza Kaczorowskiego (21:21). Kolejne dwie akcje padły łupem wyszkowian, więc szkoleniowiec KPS przerwał grę po raz drugi. Siedlce wybroniły pierwszą piłkę setową, wówczas w pole serwisowe powędrował Jakub Bucki (24:23). Wyszków wygrał partię 25:23, zapewniając sobie zdobycie przynajmniej jednego dużego punktu w tabeli.



Czwarty set rozpoczęła zepsuta zagrywka Zrajkowskiego i następujący chwilę po niej atak w antenkę Kaczorowskiego (2:0). Na 4:1 potężnie zaatakował Dawid Bułkowski. Po ciosie Jasińskiego wymierzonym z lewego skrzydła było 6:2. Przewaga ta zmalała po kolejnym asie serwisowym Łukasza Kaczorowskiego (6:4). Po kolejnej przerwie na żądanie Dominika Kwapisiewicza młodszy z braci Kaczorowskich zepsuł serwis, nie zwolniło to jednak tempa wyszkowian, którzy szybko wyrównali (7:7). Pobudziło to miejscowych, którzy wygrali kolejne dwie akcje (9:7). Dziesiąte oczko podarował im, atakując w antenkę, Łukasz Kaczorowski (10:7). Pojedynczy blok Tomasza Kowalskiego podwyższył na 12:8. W środku seta Camper nieco skrócił dystans, siedlczanie jednak wiedzieli, że mają nóż na gardle (15:12 po ataku Buckiego). Dawid Bułkowski popełnił błąd przy akcji na 17:16, jednak w pełni zrehabilitował się w kolejnej wymianie (18:16). Blok przyjmującego KPS-u dał mu bardzo ważny, dwudziesty punkt (20:17). Po błędzie gości w ataku z lewego skrzydła (22:17) trener Jan Such zmienił rozgrywającego, posyłając na boisko Konrada Woronieckiego. Wyszków zdobył trzy kolejne oczka, a Dominik Kwapisiewicz wykorzystał przysługujące mu prawo do drugiej w czwartej odsłonie przerwy. Po pauzie jednak kolejną akcję wygrali przyjezdni. Odpowiedział im widowiskowo Witold Chwastyniak (23:21). W końcówce blok na kapitanie siedlczan doprowadził do remisu po 23. Doszło do walki na przewagi, którą tym razem wygrał KPS – akcję na 27:25 zakończył wspaniałym blokiem Jakub Kowalczyk.

Tie-break rozpoczął się lepiej dla miejscowych (2:0 po bloku Jasińskiego). Straty Campera zmalały do minimum, gdy w aut posłał piłkę Witold Chwastyniak, jednak po chwili odwdzięczył się mu tym samym Maciej Główczyński (4:2). Po atomowym ataku Buckiego było 5:3, jednak w kolejnej akcji Pruski zablokował Bułkowskiego (5:4). Tym samym elementem siatkarskiego rzemiosła zapunktował po chwili świetnie dysponowany Tomasz Kowalski (6:4). Trójblok wyszkowian przyniósł im wyrównanie 7:7. Przy zmianie stron minimalnie prowadzili siatkarze z ekipy Dominika Kwapisiewicza. Camper objął prowadzenie po bloku Igora Kozłowskiego (9:8), wyrównał Chwastyniak (9:9). Blok Mateusza Jasińskiego przywrócił inicjatywę na siedlecką stronę siatki (10:9). Obie strony wytaczały swoją najcięższą artylerię, raz po raz punktując rywala (12:11). As serwisowy niesamowitego Łukasza Kaczorowskiego dał gościom ważną zaliczkę w końcówce meczu (13:11). Po chwili przerwy punkt zdobył Jakub Bucki, a o czas poprosił Jan Such. Siedlczanie obronili pierwszą piłkę meczową (13:14), po niej zaś – kolejną. Doszło do kolejnej w tym meczu walki na przewagi, tym razem – jak się okazało – wyjątkowo długiej. Po akcji na 18:17 z meczbola cieszyli się siedlczanie. Oni też wykorzystali już pierwszą piłkę meczową.

* autorem jest Maciej Szewczyk (kps.siedlce.pl)

KPS Jadar Siedlce – KS Camper Wyszków 3:2
(24:26, 25:23, 23:25, 27:25, 19:17)

Składy zespołów:
Camper: Zalewski, Ł. Kaczorowski, Zrajkowski, Główczyński, Wójcik, Szulik, Knasiecki (libero) oraz Woroniecki, Pruski, P. Kaczorowski i Kozłowski
KPS: Chwastyniak, Bułkowski, Gorzkiewicz, Kowalczyk, Długosz, Bucki, Zbucki (libero) oraz Kaniowski (libero), Jasiński, Kowalski i Żakieta

Zobacz również:
Wyniki 4. kolejki i tabela I ligi mężczyzn

źródło: kps.siedlce.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-10-27

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved