Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > I liga: Będzinianie zwyciężają wicelidera z Lubina

I liga: Będzinianie zwyciężają wicelidera z Lubina

fot. archiwum

Siatkarze MKS-u Banimex Będzin we własnej hali w czterech setach zwyciężyli zawodników MKS Cuprum Lubin. Drużyna gości opór stawiała jedynie w pierwszej partii spotkania. Dzięki kompletowi punktów będzinianie awansowali na 3. pozycję w tabeli.

Mecz rozpoczął się udanym atakiem Michała Żuka z drugiej linii, na co szybko odpowiedział będziński atakujący Mateusz Zarankiewicz. Błąd w zagrywce gości oraz ich efektywna obrona dały gospodarzom prowadzenie 4:2. Czujnością na siatce popisał się Mariusz Sacharewicz, który powiększył stan na 7:4 dla swojej drużyny. Chwilę później mocny atak wykonał zawodnik lubińskiej drużyny – Maciej Kordysz. Do tego Krzysztof Antosik i Adam Michalski zanotowali punktowy blok, co pozwoliło im wyrównać stan na 7:7. Ósme „oczko” zawodnicy z Lubina zdobyli dzięki pomyłce siatkarzy MKS-u. W dalszej części seta żadna z drużyn nie była w stanie osiągnąć więcej niż jednopunktowe prowadzenie, a 14. punkt dla swoich kolegów zdobył blokiem Daniel Wilk. Zmusiło to trenera gospodarzy do przerwania gry. Po chwili oddechu niewiele zmieniło się w szeregach będzinian, którzy nie potrafili zatrzymać dobrze grającego Michała Żuka. Trener Legień natychmiast poprosił o kolejną przerwę. Tym razem chwila rozmowy poskutkowała i świetnym atakiem popisał się Zarankiewicz, który w kolejnej akcji zanotował asa serwisowego (17:13). Mimo skutecznej zagrywki podopiecznych trenera Legienia, to zawodnicy z Lubina utrzymywali dobry poziom gry, co dało im aż sześć oczek przewagi (21:15). Stało się tak głównie za sprawą punktowego ataku i ofiarnej gry w obronie. Następnie mocnym uderzeniem na prawym skrzydle popisał się Damian Zborowski, jednak to nie wystarczyło, aby „dogonić” przyjezdnych. Piłkę setową lubinianie zdobyli dzięki atakowi Daniela Wilka, a partię numer jeden zakończyli, obijając będziński trójblok (25:19).

Seta numer dwa otworzył Sławomir Szczygieł, lekko uderzając ze środka siatki. Skutecznym zbiciem odpowiedział Kordysz. Prowadzenie 3:1 dał gospodarzom atak Tomasza Tomczyka, który tym samym zakończył kolejną już w tym meczu długą akcję. Efektowną kontrę zanotował na swoim koncie Sacharewicz, który później popisał się pojedynczym blokiem na prawej stronie siatki (6:3). Ósmy punkt dał swojej drużynie Grzegorz Wójtowicz atakiem z drugiej linii. Przy stanie 12:7 dla gości szkoleniowiec MKS-u Cuprum Lubin – Paweł Szabelski – poprosił swoich zawodników do siebie. Chwila przerwy na niewiele się jednak zdała, bowiem to będzinianie systematycznie powiększali swoją przewagę (13:8, 15:10, 17:11). Działo się tak za sprawą czujnej gry na siatce Szczygła oraz dobrej zagrywki gospodarzy. Efektownym atakiem z piłki przechodzącej popisał się Sacharewicz, którego postawa mogła podobać się publiczności zgromadzonej w łagiskiej hali (19:14). Po błędzie przejścia linii przez zawodników MKS-u Banimex Będzin zablokowany został Tomczyk, co zbliżyło nieco przyjezdnych do korzystniejszego dla siebie wyniku (20:17). W końcówce tej partii na dobre wiatr w żagle złapali goście. Dobrą grą popisywał się Kordysz, ale nie był on w stanie powstrzymać będzinian. Piłkę setową dla miejscowych zdobył Tomczyk, obijając blok lubinian. Seta zakończył Damian Zborowski atakiem z prawej strony siatki (25:22).

Trzecia partia zaczęła się od dłuższej wymiany, którą blokiem zakończyli zawodnicy trenera Legienia. Pierwszy punkt dla lubinian zdobył atakiem z prawego skrzydła Wilk, na co natychmiast taką samą akcją odpowiedział Tomczyk (2:1). Zwycięstwo w poprzednim secie wyraźnie uskrzydliło gospodarzy, którzy ofiarną i cierpliwą grą skutecznie budowali przewagę (5:1). Następnie będzinianie zapisali na swoim koncie asa serwisowego, a za dyskusję z sędzią żółtą kartką ukarany został zawodnik z Lubina – Łukasz Łapszyński. Po tym incydencie gospodarze mogli się cieszyć z aż pięciopunktowego prowadzenia (8:3). W kolejnych akcjach bardzo dobra zagrywka nie opuszczała siatkarzy z Zagłębia, a kolejny punkt tym elementem zdobył Sacharewicz (12:6). Wysoka przewaga niekorzystnie jednak wpłynęła na podopiecznych trenera Legienia, którzy popełniali później wiele błędów, atakując w aut. Pozwoliło to zmniejszyć lubinianom stratę do trzech „oczek” (13:10). Kolejną już punktową zagrywką popisał się Mateusz Zarankiewicz, a później o swoim istnieniu dobrym atakiem przypomniał Grzegorz Wójtowicz (19:14). W następnej akcji szczelny blok postawili gospodarze, co zmusiło trenera Szabelskiego do przerwania tej dobrej serii. Chwila oddechu pomogła „miedziowym”, którzy po powrocie na boisko zdobyli trzy punkty z rzędu (21:18), a po skutecznym ich bloku to szkoleniowiec Legień poprosił o regulaminowe 30 sekund pauzy. Błąd ataku w aut zanotował Zborowski, po czym na tablicy wyników widniał stan 21:20. W bardzo zaciętej końcówce to doświadczenie i opanowanie Szczygła przyczyniło się do zdobycia piłki setowej, a trzecią partię po długiej i ciekawej wymianie zakończył dwublok będzinian 25:22.



Czwartą i ostatnią partię błędem w zagrywce rozpoczął rozgrywający Lubina. Następnie Daniel Wilk obił blok gospodarzy, a Tomczyk nie popisał się czujnością w obronie, co dało gościom prowadzenie 3:1. Błędy własne będzinian spowodowały, że na tablicy wyników widniał stan 5:2. Później trzema asami serwisowymi z rzędu popisał się Zarankiewicz, co zniwelowało straty punktowe, a nawet dało miejscowym prowadzenie (6:5) i wyraźnie rozbudziło będzińską publiczność. Serię tę natychmiast przerwał trener Szablewski. Po chwili oddechu dobrą grę w polu serwisowym kontynuował Zarankiewicz, a po nim – Wójtowicz. Lubinianie wyraźnie nie mogli sobie poradzić z mocnymi zagrywkami gości, a do tego efektownym dwublokiem popisali się Tomczyk i Syguła (10:6). W kolejnych akcjach górą byli siatkarze MKS-u Cuprum Lubin, którym kontrami udało się zmniejszyć przewagę nawet do dwóch punktów (13:11, 15:13). Grę gości w ataku ciągnął Wilk, a pomagał mu także Bartosz Buniak. Kolejny już błąd w polu serwisowym popełnił Wilk, ale w następnej akcji zrehabilitował się, wykorzystując nieszczelny będziński blok (18:16). Po nieudanej próbie kiwki Dariusza Syguły skuteczny atak wykonał Tomczyk, po czym kontrę ukończył Zarankiewicz (22:17). Końcówka czwartej partii to już wyraźna przewaga gospodarzy. Seta, a tym samym cały mecz, będzinianie zakończyli elementem, który wychodził im dziś najlepiej, a więc punktową zagrywką (25:19).

MKS MOS Będzin – MKS Cuprum Lubin 3:1
(19:25, 25:22, 25:22, 25:19)

Składy zespołów:
MKS MOS Będzin: Zarankiewicz (23), Kantor (2), Sacharewicz (11), D. Syguła (1), Wójtowicz (12), Szczygieł (11), Głód (libero) oraz Tomczyk (7), Syguła i Zborowski (3)
MKS Cuprum Lubin: Antosik (2), Michalski (6), Węgrzyn (4), Żuk (10), Wilk (17), Kordysz (4), Kozar (libero) oraz Łapszyński (4), Buniak (7) i Superlak

Statystyki drużynowe:
Punkty: 94 – 88
Atak: 51 – 44
Blok: 8 – 8
Zagrywka: 11 – 2
Po błędzie: 24 – 34

źródło: inf. własna

nadesłał: ,

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-10-27

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved