Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Puchar Polski > Emil Siewiorek: Na początku brakło boiskowej agresji

Emil Siewiorek: Na początku brakło boiskowej agresji

fot. archiwum

- Wygraliśmy kolejne spotkanie i nadal jesteśmy bez porażki w tym sezonie. To motywuje do dalszej pracy - powiedział libero TKS Nasconu Tychy, Emil Siewiorek. W III rundzie Pucharu Polski tyszanie wygrali 3:1 z pierwszoligowym Pekpolem Ostrołęka.

Strefa Siatkówki: W rozgrywkach II ligi w grupie 2 jesteście uznawani za faworytów, ale w meczu z Ostrołęką sytuacja wyglądała zupełnie inaczej i to Pekpol był typowany do zwycięstwa. Jak grało się bez presji bycia faworytem?

Emil Siewiorek: – W II lidze nasi rywale podchodzą do nas z dużym szacunkiem, gdyż mamy w składzie zawodników z przeszłością w I lidze bądź PlusLidze. W tych rozgrywkach trzeba wyjść od samego początku mocno skoncentrowanym, by udowodnić swoją wartość i umiejętności. Jak na razie się to udaje, bo nie przegraliśmy meczu. To, że nie byliśmy faworytem w meczu z Ostrołęką, moim zdaniem, wpłynęło na nas negatywnie. Na początku brakło boiskowej agresji, którą mieliśmy we wcześniejszych spotkaniach.

Pierwsza partia była w waszym wykonaniu niezbyt udana, ale z każdym kolejnym setem wyraźnie się rozkręcaliście. Minął pierwszy stres i zaczęliście grać po prostu swoje czy to rywal stanął?



– W pierwszym secie popełniliśmy dużo błędów w przyjęciu zagrywki i to było konsekwencją naszej porażki. Od drugiej odsłony trener gości dał szansę pokazania się zmiennikom, a my wróciliśmy do swojej gry. Z seta na set nasza gra wyglądała coraz lepiej.

Po meczu z Volleyem Rybnik byliśmy zgodni – zwycięstwo w meczu zapewniła wam świetna zagrywka i równy, wysoki, szczelny blok. W meczu z Ostrołęką to też uznałbyś za wasze główne atuty?

– Mamy wysoki zespół jak na rozgrywki II ligi i faktycznie tym elementem sprawiamy przeciwnikom sporo problemów. W meczu z Ostrołęką to był także nasz największy atut. Co do zagrywki, to bywa różnie – raz lepiej, raz gorzej. Uważam, że tutaj mamy ogromne rezerwy i to tylko kwestia czasu aż zaczniemy naprawdę mocno zagrywać.

W takim razie jak podsumujesz całe to spotkanie?

– Z całym szacunkiem dla kolegów z Ostrołęki i z mojej drużyny, ale nie był to mecz na wysokim poziomie. Były akcje, które naprawdę mogły się podobać, ale były i takie, które nie powinny w ogóle się przytrafić. Mimo wszystko – wygraliśmy kolejne spotkanie i nadal jesteśmy bez porażki w tym sezonie. To motywuje do dalszej pracy i dodaje chęci do wyjścia na kolejny mecz.

W kolejnej rundzie Pucharu Polski będziecie mierzyć się z Czarnymi Radom. Radomianie to beniaminek I ligi, wy jesteście beniaminkiem II ligi. Jakie jest twoje nastawienie przed tym pojedynkiem beniaminków? Na pewno nie stoicie w nim na straconej pozycji…

Nastawienie jest jak zawsze bojowe! (uśmiech) Pomimo tego, że będzie to mecz beniaminków, to na parkiecie będzie można zobaczyć kilka znanych nazwisk mających za sobą występy w naszej ekstraklasie. Myślę tutaj o broniących barw Czarnych: Pryglu, Neroju czy Kociku. Oczywiście do tego dochodzą nasi zawodnicy: Owczarski, Kozioł czy Kiwior. Na pewno będziemy walczyć do ostatniej piłki, by pokazać się z jak najlepszej strony. Resztę zweryfikuje boisko.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Puchar Polski

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-10-27

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved