Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: Akademickie derby dla Politechniki

PlusLiga: Akademickie derby dla Politechniki

fot. archiwum

Stołeczni "inżynierowie" w pełni zrewanżowali się za przegrany finał Pucharu Challenge w poprzednim sezonie. Warszawianie, wyrastający na rewelację dotychczasowych rozgrywek PlusLigi,  w akademickich derbach 3:0 pokonali AZS Częstochowa.

Początek spotkania był bardzo zacięty, a obie drużyny nie oszczędzały się w atakach. Przy stanie 3:3 szansę na przełamanie miał Krzysztof Wierzbowski, ale uderzenie przyjmującego Politechniki rozbiło się o blok. Stołeczni wyszli na prowadzenie po błędnym zagraniu Grzegorza Boćka (6:5), a gdy skutecznie ręce siatkarzy spod Jasnej Góry obił Grzegorz Szymański, na tablicy wyników pojawił się rezultat 7:5. Po pierwszej przerwie technicznej było już 9:6, a bohaterem akcji ponownie był atakujący „inżynierów”, tym razem zdobywając punkt bezpośrednio z zagrywki. Co prawda częstochowianie zbliżyli się na 8:9, ale po chwili błyskawicznie zrobiło się 13:8, zaś w blasku fleszy znaleźli się serwujący Maciej Pawliński oraz skuteczny w kontrataku Szymański. Jeszcze przed drugą przerwą techniczną przewaga miejscowych stopniała do dwóch oczek (15:13), ale po błędach podopiecznych Marka Kardosa, akademicy z Warszawy mieli czteropunktową przewagę (17:13). Po asie serwisowym Marcina Nowaka prowadzili już 22:17. Ostatecznie wynik premierowej odsłony meczu potężnym zbiciem ustalił Wierzbowski (25:20).

W drugiej partii po nieporozumieniu na linii Andrzej StelmachSrecko Lisinac „inżynierowie” odskoczyli na dwa punkty, a gdy w ataku pomylił się Miłosz Hebda, w Arenie Ursynów gospodarze prowadzili już 4:1. Po chwili ekipa gości zniwelowała straty do jednego oczka, ale po asie serwisowym Wierzbowskiego warszawiacy schodzili na pierwszą przerwę z trzypunktowym zapasem (8:5). Rozluźnienie miejscowych oraz konsekwencja w ataku Hebdy i Michała Kaczyńskiego sprawiły, że AZS Częstochowa ponownie niebezpiecznie zbliżył się do gospodarzy (7:8). Chwilę później punkt z zagrywki zdobył Maciej Zajder i przy stanie 7:11 o czas dla zespołu poprosił Marek Kardos. Po powrocie na parkiet obraz gry nie uległ zmianie. Częstochowianie nie radzili sobie z potężnymi serwisami Zajdera, co ułatwiało rywalom przeprowadzanie kontrataków (13:7). Problemy z przyjęciem pojawiły się również w szeregach miejscowych, których od siatki odrzucił Kaczyński i przy stanie 14:11 o pierwszą przerwę w meczu poprosił Jakub Bednaruk. Chwila rozmowy z trenerem znalazła odzwierciedlenie na tablicy wyników, bowiem na kolejnym czasie technicznym Politechnika miała pięciopunktową zaliczkę (16:11). Kiedy wydawało się, że trzeci set jest tylko kwestią czasu, podopieczni trenera Kardosa rzucili się na rywala. Duża w tym zasługa Marcina Janusza, który zagrywką skutecznie utrudniał stołecznym rozegranie. Przy serwisie młodego rozgrywającego przyjezdni zbliżyli się na 17:18, wykorzystując banalne błędy AZS-u Politechniki Warszawskiej. Po chwili gospodarze odskoczyli na 20:17, jednak po asie serwisowym Hebdy siatkarze spod Jasnej Góry tracili do przeciwnika tylko jedno oczko (19:20). Końcówka seta była bardzo nerwowa. Oba zespoły nie ustrzegły się błędów, jednak lepsi okazali się podopieczni Jakuba Bednaruka. Wygrali seta na przewagi, tym samym prowadząc w meczu 2:0.

Ostatni! Ostatni! Wołali na trybunach kibice stołecznej drużyny. „Inżynierowie” poszli za ciosem, otwierając seta wynikiem 6:1. W polu serwisowym szalał Pawliński, a w bloku nie do zatrzymania był Nowak. Niemoc przyjezdnych przełamał Lisinac, ale na pierwszej przerwie technicznej akademicy ze stolicy prowadzili 8:2. Zrezygnowani częstochowianie nie potrafili znaleźć argumentów na doskonale dysponowanych tego dnia warszawiaków (10:2). Przy stanie 13:4 miała miejsce najdłuższa akcja spotkania. Piłka, zanim skutecznie zbił ją Szymański, kilkakrotnie zmieniała miejsce nad siatką. Kapitalnie w obronie spisywał się libero stołecznych, Michał Potera. Uskrzydleni podopieczni Jakuba Bednaruka nie zwalniali tempa, prowadząc po asie serwisowym Wierzbowskiego 16:4. Do końca partii obraz gry nie uległ zmianie. Miejscowi przeważali, pewnie wygrywając 25:19.



MVP spotkania: Marcin Nowak

AZS Politechnika Warszawska – Wkręt-met AZS Częstochowa 3:0
(25:20, 26:24, 25:19)

Składy zespołów:
AZS Politechnika: Wierzbowski (11), Pawliński (8), Nowak (11), Drzyzga (3), Szymański (15), Zajder (7), Potera (libero) oraz Olenderek (libero), Stefanović, Adamajtis i Dryja
AZS Częstochowa: Hunek (4), Marcyniak (1), Stelmach (1), Kaczyński (7), Hebda (11), Bociek (14), Bik (libero) oraz Lisiniac (8), Szlubowski (1), Piechocki i Janusz (1)

Zobacz również:
Wyniki 4. kolejki oraz tabela PlusLigi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-10-26

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved