Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > inne > Katarzyna Skorupa: U nas liczy się tylko złoto

Katarzyna Skorupa: U nas liczy się tylko złoto

fot. archiwum

W tym sezonie Katarzyna Skorupa zamieniła Włochy na Azerbejdżan. Ze swoją nową drużyną, Rabitą Baku, niedawno startowała w Klubowych Mistrzostwach Świata. M.in. o tym turnieju oraz o celach swojej ekipy opowiada w rozmowie z Przeglądem Sportowym.

Katarzyna Skorupa razem z Rabitą Baku sięgnęła po klubowe wicemistrzostwo świata. Początek rywalizacji w tym turnieju nie zapowiadał jednak sukcesu. Azerska drużyna w pierwszym pojedynku uległa brazylijskiej ekipie Sollys Nestle. – Miałyśmy trudną grupę, dużo gorszą niż ta, do której trafiła Berenika Okuniewska i jej Fenerbahce. Po dobrym pierwszym secie, przegrałyśmy trzy kolejne z Osasco, a potem stałyśmy pod ścianą w meczu z Chinkami. Momentami nie było ciekawie, pachniało nawet tie-breakiem, ale udało nam się wygrać 3:1 i wejść do czwórki – ocenia polska zawodniczka. W walce o finał Rabita dość nieoczekiwanie, bez straty seta pokonała triumfatora dwóch ostatnich edycji Klubowych Mistrzostw Świata, Fenerbahce Stambuł. Zdaniem Katarzyny Skorupy wynik ten nie do końca odzwierciedla to, co działo się na boisku. – Uważam, że to nie był łatwy mecz. Nie tylko dlatego, że doznałam małej kontuzji mięśnia. Wynik pokazuje, że poszło nam łatwo, ale grając przeciwko tej drużynie, trzeba być cały czas skoncentrowanym. Jeśli odpuści się choćby na chwilę, może być bardzo źle. My zagrałyśmy jednak doskonale – mówi. W spotkaniu o złoto ponownie przyszło im zmierzyć się z zespołem z Brazylii. Tym razem również nie sprostały rywalkom. – Bardzo zmęczyły nas zagrywką. W ogóle dobrze grały. Osasco to zespół, w którym jest pięć mistrzyń olimpijskich z Londynu. Wierzyłyśmy jednak, że można je pokonać – opowiada Katarzyna Skorupa.

W drużynie z Baku grają zawodniczki niemal z całego świata. To prawdziwy dream-team, który stawia sobie wysoko poprzeczkę. – Wiadomo, że cel dla Rabity był od początku jasny – wygrać wszystko, co się da. Także klubowe mistrzostwo świata, bo to bardzo poważne trofeum. Sama nazwa mówi wszystko. Nasi sponsorzy płacą, ale i wymagają. Nikt nam nawet specjalnie nie musiał mówić przed turniejem, po co jedziemy do Kataru. Same wiemy, że u nas liczy się tylko złoto – o celach swojej ekipy mówi siatkarka z Polski. – Przeniosłam się do Baku z Włoch, choć bardzo chciałam tam zostać, żeby w końcu coś wygrać. Stanąć na najwyższym stopniu podium i to najlepiej nie raz, a Rabita stwarza takie możliwości. KMŚ to nie jedyna, choć pierwsza okazja w tym sezonie… Taka jest zresztą motywacja większości dziewczyn z drużyny – przyjechały do Azerbejdżanu nie tylko po wysokie zarobki, ale po medale – deklaruje. Wielonarodowość i multikulturowość są widoczne w Rabicie na każdym kroku. Zawodniczki porozumiewają się głównie po włosku i angielsku, ale jak mówi Katarzyna Skorupa, można się zdziwić słysząc niektóre słowa, jakie słowa padają i w jakich językach. Mimo wszystko zawodniczki jakoś się dogadują.

źródło: Przegląd Sportowy

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
inne

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-10-26

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved