Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Wytze Kooistra: Kiedy wygrywasz 25:14, twoja motywacja spada

Wytze Kooistra: Kiedy wygrywasz 25:14, twoja motywacja spada

fot. archiwum

Fenerbahce w końcówce  trzeciego seta chciało wyrwać zwycięstwo bełchatowianom. Skrze udało się jednak odeprzeć atak rywali. - W końcówce gra drużyny ze Stambułu opierała się jedynie na Miljkovicu, który w końcu musiał się pomylić - ocenił Wytze Kooistra.

Patrząc na pomeczowe statystyki, widać jak na dłoni, iż wicemistrzowie Polski byli lepsi niemal w każdym elemencie. Niemal, bowiem to goście zdobyli w ataku o jeden punkcik więcej. Na nic się to jednak zdało, bowiem bełchatowianie popełnili trzy błędy mniej (20) oraz zdobyli sześć punktów zagrywką, przy trzech oczkach przyjezdnych. Olbrzymia dysproporcja widoczna była w bloku. Skra zatrzymywała rywali aż 14 razy, podczas gdy Fenerbahce tylko dwukrotnie. – Rzeczywiście, mieliśmy dobre momenty na środku – przyznał skromnie Wytze Kooistra, środkowy wicemistrzów Polski. – Udało nam się stawiać blok w ważnych momentach i z tego powodu jestem najbardziej zadowolony – dodał najskuteczniejszy zawodnik meczu na tej pozycji (siedem punktów).

Holender zwrócił również uwagę na to, iż nie same punktowe bloki były najważniejsze. – Często zdarzało nam się jedynie dotykać piłki atakowane przez Fenerbahce, dzięki czemu ułatwialiśmy zadanie chłopakom w obronie. A to pozwalało na wyprowadzanie kontrataków – podkreślił Kooistra.

Wicemistrzowie Polski po wygranej premierowej odsłonie poszli za ciosem i zdecydowanie zwyciężyli w drugiej partii. W trzeciej części jednak długo męczyli się z podopiecznymi Daniele Bagnolego, a ostatecznie wynik rozstrzygnął się po grze na przewagi. – Kiedy wygrywasz 25:14 i widzisz, że przeciwnik nie chce walczyć, twoja motywacja również spada. Ale w trzecim secie były emocje do samego końca. Oba zespoły pokazały się z dobrej strony, tak więc wydaje mi się, że widzowie mogą być zadowoleni – uważa były zawodnik włoskiej Modeny.



30-latek do Bełchatowa przyszedł w 2011 roku, jednak dopiero w tym sezonie, po odejściu Marcina Możdżonka, może rozwinąć skrzydła. – Uważam, że obecnie gram całkiem dobrze. To jest bardzo ważne dla mnie, ale także dla zespołu. Poprzedni rok nie był dla mnie udany, ale ufam strategii nakreślonej przez klub i chce się odwdzięczyć dobrą grą, gdy tylko mam okazję – zaznacza.

Holender podkreślił, iż w zespole czuje się bardzo dobrze. – Lubię grać z oboma rozgrywającymi, bo wystawiają dużo piłek przez środek – przyznał Wytze Kooistra. – Z żadnym z nich nie mam żadnych problemów. Oczywiście, kiedy mały [Paweł Woicki – przyp. red.] jest na boisku, muszę go wspomagać w bloku. W przypadku Dejana [Vinčić – przyp. red.], mogę go zostawić samego. Najlepsze jest to, że bardzo dobrze się rozumiemy. Każdy z nich ma swoje mocne strony i nawzajem się uzupełniają. Jak dotąd przynosi to efekty – dodał.

W trzecim secie Fenerbahce zaczęło lepiej serwować oraz zdecydowanie poprawiło przyjęcie. Nam natomiast przydarzały się problemy z odbiorem zagrywki, ale stale utrzymywaliśmy kontakt z przeciwnikiem. W końcówce gra drużyny ze Stambułu opierała się jedynie na Miljkovicu, który w końcu musiał się pomylić. Naszym kluczem do zwycięstwa była dobra i równa gra całego zespołu – podsumował mecz Wytze Kooistra.

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-10-25

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved