Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Puchar Polski > Niespodzianka w PP. Czarni Rząśnia wyeliminowali BBTS

Niespodzianka w PP. Czarni Rząśnia wyeliminowali BBTS

fot. archiwum

Lider zaplecza ekstraklasy niespodziewanie pożegnał się w III rundzie z rozgrywkami w ramach Pucharu Polski. Drogę do awansu do kolejnej fazy pokrzyżowali mu grający w II lidze siatkarze Czarnych Rząśnia, którzy wygrali w trzech setach.

Mecz rozpoczął się od prowadzenia bielszczan 4:1. Już po chwili Czarni opanowali nerwy i zaczęli odrabiać straty. Ataki Miarki, Lipińskiego i Łukasika oraz rozważna gra blokiem przyniosła oczekiwany skutek. Ekipa z Rząśni najpierw doprowadziła do remisu, a następnie objęła prowadzenie 8:7. Gra wyrównała się. Gdy po ataku Łukasika był rezultat 12:12, na linię dziewiątego metra powędrował Błażej Kuna. Jego zagrywka, choć niezbyt mocna, sprawiła przeciwnikowi wiele trudności, a niedokładny odbiór uniemożliwił wyprowadzenie skutecznego ataku. Czarni grali jak w transie. Przy stanie 15:12 trener Janusz Bułkowski poprosił o czas. Następnie za Wołosza wprowadził Modzelewskiego. Gospodarze odskakiwali coraz bardziej 19:12. Dopiero po drugim czasie atak Mariusza Gacy przerwał świetną passę miejscowej drużyny. Przy stanie 20:14 trener Olejnik dokonał podwójnej zmiany wprowadzając Boruca za Krasia i Brożyniaka za Miarkę. W drużynie gości na boisko powrócił Wołosz. Manewr trenera Wirexu okazał się ryzykowny, gdyż bielszczanie złapali oddech i rozpoczęli odrabiać straty. Przy stanie 23:20 trener Olejnik poprosił o przerwę i chwilę później dokonał zmiany powrotnej. Set zakończył się wynikiem 25:22.

W drugiej partii do stanu 9:9 walka toczyła się niemal punkt za punkt. Od tego momentu jednak BBTS zaczął lepiej grać blokiem i odskoczył na 10:13. Trener Zdzisław Olejnik poprosił o czas. Tuż po nim Czarni zdobyli punkt, a w polu serwisowym pojawił się Tomasz Miarka. Jego mocna zagrywka zdemolowała przeciwnika i gospodarze objęli dwupunktowe prowadzenie (15:13). Tym razem o czas poprosił trener Bułkowski. Jego podopieczni zaczęli mozolnie odrabiać straty. Doszło do remisu 20:20. Znowu rozgorzała walka punkt za punkt. Przy stanie 23:23 dobrym atakiem popisał się Tomasz Miarka (24:23). Po chwili jego koledzy dołożyli kolejne oczko i Rząśnia mogła się cieszyć ze zwycięstwa w drugiej odsłonie 25:23.

Trzeci set był jeszcze bardziej wyrównany niż poprzedni. Zespoły toczyły wymianę ciosów, gając wet za wet praktycznie do stanu 15:15. Punkty raz po raz były zdobywane atakiem lub blokiem. Gdy było 15:16, za niesportowy gest żółtą kartkę dostał Kalembka z Bielska-Białej. Atmosfera była coraz bardziej gorąca. Na chwilę za Adama Łukasika wszedł Dłubała. Przy stanie 20:20 nastąpiła zmiana powrotna. W końcówce po stronie Bielska-Białej zaczął atakować Kurek, ale zagrania Miarki i Kuny z Wirexu okazały się być równie skuteczne (23:23). Po ataku Miarki rząśnianie mieli pierwszą piłkę meczową. Nie wykorzystali tej szansy, gdyż  po raz kolejny zaskoczył ich Kurek. Skutecznie uderzył Kuna, zmieniając wynik na 25:24. Bielszczanie znowu się obronili 25:25. Atak Tomasza Miarki, a następnie Bartosza Woźniaka dały Czarnym zwycięstwo w tej partii 27:25 i całym spotkaniu.



Czarni Wirex Rząśnia – BBTS Bielsko-Biała 3:0
(25:22, 25:23, 27:25)

Składy zespołów:
Czarni: Woźniak, Kraś, Łukasik, Miarka, Kuna, Lipiński, Mikołajczyk (ibero), oraz Brożyniak, Dłubała, Boruc
BBTS: Macionczyk, Błoński, Wołosz, Modzelewski, Kalembka, Gaca, Czauderna (libero) oraz Kurek, Latocha, Kwasowski i Michor

Zobacz również:
Wyniki III rundy Pucharu Polski.

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Puchar Polski

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-10-25

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved