Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > inne > Bogusław Adamski stawia mocne zarzuty prezesowi PZPS

Bogusław Adamski stawia mocne zarzuty prezesowi PZPS

fot. archiwum

Bogusław Adamski, były sekretarz generalny związku, przedstawił zarzuty, jakie stawia prezesowi PZPS, Mirosławowi Przedpełskiemu. Zarzuca mu m.in. zaniechanie starań o "dziką kartę" dla siatkarek w 2011 roku w zamian za miejsce we władzach FIVB.

Działacze czterech wojewódzkich związków piłki siatkowej złożyli za pośrednictwem kancelarii prawnej wniosek do sądu i ministerstwa sportu o unieważnienie październikowych wyborów władz Polskiego Związku Piłki Siatkowej. Wniosek ma poważne podstawy, bowiem działacze z lubelskiego, łódzkiego, pomorskiego i śląskiego twierdzą, że na zjeździe doszło do naruszenia postanowień statutu związku. – Wystąpiliśmy do sądu rejonowego miasta Warszawy o nierejestrowanie nowych władz w związku z naruszeniem statutu. Wystąpiliśmy też do pani minister sportu i turystyki, która sprawuje nadzór nad PZPS – mówił na specjalnie zwołanej konferencji prasowej prezes Łódzkiego Związku Piłki Siatkowej, Bogusław Adamski.Nie może być tak, że niezgodnie ze statutem zjazd nie rozpatruje sprawozdania komisji rewizyjnej. Wniosek komisji rewizyjnej o nieudzielenie absolutorium prezesowi PZPS nie był w ogóle rozpatrywany. Zjazd natomiast głosował nad wnioskiem z sali o udzielenie absolutorium całemu zarządowi – dodał, powołując się na zapisy statutu PZPS, które mówią o głosowaniu absolutorium dla każdego członka zarządu osobno. – Kolejne uchybienia to wymiana kandydatów do zarządu PZPS już po zamknięciu listy przez zjazd, podmieniono jedną osobę na inną. Humorystyczną też rzeczą jest, że kandydatów do komisji rewizyjnej proponował członek nowo wybranych władz. Wygląda więc na to, że zarząd sam sobie wybrał organ go nadzorujący – stwierdził były sekretarz generalny PZPS, który napomknął również, że zjazd nie dostosował statutu PZPS do wymogów nowej ustawy, co powinien był uczynić do 15 października tego roku.

Ministerstwo ma więc pełne podstawy do tego, by do związku wprowadzić kuratora, którego głównym celem powinno być teraz dostosowanie statutu oraz zwołanie w ciągu sześciu miesięcy nowego zjazdu i wybór nowych władz – argumentował Bogusław Adamski. Obecny na konferencji wiceprezes ŁZPS, Piotr Rybiński, członek komisji rewizyjnej PZPS poprzedniej kadencji, przedstawił główne uchybienia poprzedniego zarządu. – Uchybienia te dotyczą umów o skutkach finansowych, brak ich akceptacji przez radcę prawnego, podpisywanych przez prezesa PZPS bez żadnej informacji dla zarządu i prezydium związku – mówił Piotr Rybiński. Komisja stwierdziła, że wiele płatności się dublowało, płacono kilku firmom za te same usługi. Komisja nie mogła również się odnieść do sprawozdania z prac zarządu, które przedstawiono dopiero na zjeździe, ani do sprawozdania finansowego, które nie zostało przedstawione wcale. Wszystko to spowodowało, że komisja rewizyjna wystąpiła o nieudzielenie absolutorium prezesowi związku.

Bogusław Adamski, były sekretarz generalny PZPS, zarzuca prezesowi Mirosławowi Przedpełskiemu niegospodarność finansową i działania na szkodę związku. Nawiązał do słynnej już umowy z jedną z agencji, której związek ma płacić 70 tys. zł miesięcznie za gotowość do dbania o wizerunek PZPS. – Prezes ma rację w jednym, że związek jest w ciężkiej sytuacji finansowej – stwierdził Bogusław Adamski. – Twierdzi on, że siatkówka to biznes. To prawda, ale nie jest to biznes, który można robić za pieniądze publiczne i sponsorów – dodał. Pokazał przy tym umowę z lat 2007-2011, w której w zamian za wykup praw telewizyjnych przez Polsat polskie reprezentacje miały zagwarantowane „dzikie karty” na kolejne turnieje mistrzowskie. Wynika z niej również, że za dodatkowe 50 tys. dolarów w 2011 roku żeńska reprezentacja mogła pojechać na Puchar Świata, dzięki czemu zdobyłaby cenne punkty, które mogłyby decydować o jeszcze jednej szansie awansu do igrzysk olimpijskich. – Pan prezes wolał oddać tę „dziką kartę” Włochom w zamian za obietnicę miejsca w zarządzie FIVB. Prawdą jest więc jego zapowiedź, że potrafi dobrze sprzedać polską siatkówkę – mówił Bogusław Adamski.



Na konferencji pokazano również dokumenty świadczące o tym, że PZPS nie wywiązuje się z umów promocyjnych z miastami mającymi organizować mistrzostwa świata w 2014 roku, m.in. pismo szefa Wydziału Sportu Urzędu Miasta Łodzi, w którym wypisane są wszystkie nieprawidłowości w realizacji umowy ze strony z PZPS. Bogusław Adamski przedstawiał również faktury wystawione przez spółkę „Polska Siatkówka” i spółki powiązane z p. Lipcem, które odsyłał do prezesa jako niezasadne i zawyżone. Niektóre z nich zostały zapłacone po odsunięciu Adamskiego od spraw finansowych w PZPS. – Jeżeli dalej pieniądze związku będą w ten sposób wydawane, należy się obawiać, za co zostaną zorganizowane mistrzostwa świata w 2014 roku – zakończył Bogusław Adamski.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
inne

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-10-25

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved