Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > LM: Eczacibasi wywozi z Dąbrowy Górniczej trzy punkty

LM: Eczacibasi wywozi z Dąbrowy Górniczej trzy punkty

fot. archiwum

Nie w taki sposób wyobrażały sobie inaugurację sezonu Ligi Mistrzyń podopieczne Waldemara Kawki. Siatkarki z Zagłębia co prawda łatwego zadania nie miały, ale  przeważały przez pierwsze półtora seta. Ostatecznie lepsze okazały się mistrzynie Turcji, wygrywając 3:1.

Początek spotkania należał zdecydowanie do zdobywczyń Pucharu Polski, Tauronu MKS Dąbrowa Górnicza. Pierwszy punkt efektowną kiwką zdobyła rozgrywająca miejscowych, Frauke Dirickx, a w kolejnych dwóch akcjach skutecznymi atakami popisała się Katarzyna Zaroślińska. Natomiast zawodniczki Eczacibasi Stambuł bardzo niemrawo weszły w to spotkanie, popełniając proste błędy w przyjęciu i na zagrywce. Przy stanie 2:6 trener przyjezdnych poprosił o czas dla swoich zawodniczek. Nie zdekoncentrowało to jednak dąbrowianek, które nie oddały prowadzenia do pierwszej przerwy technicznej, która odbyła się przy stanie 8:3. Po czasie podopieczne Waldemara Kawki dalej skutecznie punktowały wyżej notowane rywalki. Szczególnie wyróżniały się dwie zawodniczki, Katarzyna Zaroślińska oraz Natalia Nuszel, które raz po raz obijały blok lub zdobywały bezpośrednio punkty z ataku. Turczynki nieco przebudziły się przy stanie 5:12, wtedy to zdobyły kilka punktów z rzędu i zaczęło się robić niebezpiecznie. Serię mistrzyń Turcji przerwała dopiero atakiem ze środka Maja Tokarska. Druga przerwa techniczna odbyła się przy prowadzeniu MKS-u 16:12. Gra w końcówce partii toczyła się pod dyktando Tauronu MKS, który w porę opanował sytuację na boisku i wygrał 25:20.

Drugą odsłonę ponownie od zdobycia punktu zaczął MKS, a to za sprawą ładnego technicznego ataku Natalii Nuszel. W kolejnych akcjach dąbrowianki dalej nie zwalniały tempa, wychodząc na prowadzenie 4:1. Duża zasługa w tym Katarzyny Zaroślińskiej, która w pierwszym secie atakowała z ponad 60-procentową skutecznością, a i w tej partii dokładała punkty od początku. Do tego jeszcze punktowa zagrywka Ivany Plchotovej i mieliśmy powtórkę z poprzedniej partii, gdzie przy stanie 6:2 trener przyjezdnych poprosił o czas. Przerwa podziałała na jego zawodniczki motywująco, gdyż zredukowały one przewagę dąbrowianek do jednego punktu (7:6). Po pierwszej przerwie technicznej, która odbyła się przy prowadzeniu dąbrowianek (8:7), nastąpił zwrot akcji. Drużyna przyjezdnych przejęła inicjatywę i uzyskała trzypunktowe prowadzenie, wtedy to Waldemar Kawka postanowił zastosować podwójną zmianę, a na boisku pojawiły się Joanna Kaczor oraz Magdalena Śliwa . Niestety, roszady w składzie niewiele dały, ponieważ Turczynki grały jak w transie, punktując Zagłębianki. W pewnym momencie na tablicy wyników mieliśmy już wynik 10:17 i zwiastowało to srogi rewanż Eczacibasi za pierwszą partię. Końcówka seta była fantastyczna. MKS doprowadził do remisu (22:22), co wydawało się wręcz niemożliwe, jednak w nerwowej końcówce podopieczne Waldemara Kawki nie wytrzymały presji i przegrały 22:25.

Trzecia partia to podtrzymanie tradycji z poprzednich setów, ponieważ po raz kolejny to dąbrowianki zdobyły pierwszy punkt, a uczyniła to Frauke Dirickx. Tym razem jednak na dwupunktowe prowadzenie w pierwszej fazie seta wyszedł zespół turecki. Pierwsza przerwa techniczna odbyła się przy prowadzeniu Eczacibasi Stambuł 8:6. Niestety, po upływie trzydziestu sekund dąbrowianki wyszły na parkiet kompletnie rozregulowane. Błędy w przyjęciu, ale też dobrze ustawiany blok przez rywalki doprowadziły do tego, iż Turczynki uciekły naszej drużynie na pięć punktów. Druga przerwa techniczna odbyła się przy stanie 16:11. Im bliżej końca, tym gra dąbrowianek wyglądała coraz gorzej, co doprowadziło do porażki w tej partii (16:25).



Czwarta, a zarazem ostatnia partia rozpoczęła się lepiej dla Eczacibasi Stambuł. Zawodniczki tureckie wyszły na dwupunktowe prowadzenie, ale dąbrowianki natychmiast zdołały wyrównać. Gra punkt za punkt toczyła się do stanu (4:4) wtedy to po dwóch błędach Elżbiety Skowrońskiej zrobiło się 6:4 na korzyść Turczynek. Pierwsza przerwa techniczna miała miejsce przy stanie 8:5. Turczynki, po dość niemrawym początku spotkania, od drugiej partii wskoczyły już na właściwe tory i zgodnie z planem punktowały zespół z Zagłębia. Spora w tym zasługa dąbrowianek, które po wspaniałym początku spotkania jakby osiadły na laurach, co skrzętnie wykorzystały rywalki. Druga część czwartego seta przebiegała dość monotonnie. Zespół Eczacibasi Stambuł skutecznie pilnował swojego prowadzenia, z kolei dąbrowiankom nie można było zarzucić braku ambicji, jednak brakowało trochę zimnej głowy. Druga przerwa techniczna to prowadzenie Turczynek 16:11. W kolejnych akcjach Tauron MKS zdołał jeszcze dojść na dwa punkty swoje przeciwniczki, lecz końcówka spotkania nie przyniosła niespodziewanego zwrotu akcji, na który liczyli zgromadzeni w hali kibice. Podopieczne Waldemara Kawki przegrały tę partię 21:25 i całe spotkanie 1:3.

Tauron MKS Dąbrowa Górnicza – Eczacibasi Stambuł 1:3
(25:20, 22:25, 16:25, 21:25)

Składy zespołów:
Tauron MKS: Dirickx (6), Tokarska (8), Plchotova (8), Zaroślińska (18), Nuszel (6), Skowrońska (14), Strasz (libero) oraz Kaczor (2), Liniarska, Szczurek (2), Stacchiotti (libero) i Śliwa
Eczacibasi: Szaszkowa (13), Cansu (10), Cemberci (6), Gumus, Darnel (21), Poljak (14), Kuzubasioglu (libero) oraz Usić-Jogunica (10) i Yilmaz

Zobacz również:
Wyniki 1 kolejki spotkań oraz tabela gr. D Ligi Mistrzyń

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-10-24

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved