Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Liga Mistrzyń: Muszynianki zaczynają w jaskini lwa

Liga Mistrzyń: Muszynianki zaczynają w jaskini lwa

fot. archiwum

Wicemistrzynie Polski kontra wicemistrzynie Rosji. W pierwszej kolejce Ligi Mistrzyń muszynianki jadą do Moskwy, gdzie zmierzą się z miejscowym Dinamem. Zespołem groźnym i żądnym rewanżu za porażkę z zeszłego sezonu.

Wtedy los również skojarzył te dwa zespoły w jednej grupie. Ze stolicy Rosji mineralne wróciły jednak z tarczą, wywożąc stamtąd 2 punkty. Twierdza Moskwa została zdobyta, ale rywalki odgryzły się już kilka tygodni później w Muszynie, gdzie zgarnęły pełną pulę. Również i teraz to moskwianki są faworytkami.

Natalia Obmoczajewa (bardziej znana pod panieńskim nazwiskiem Gonczarowa), Julia Morozowa, Maria Perepielkina i Wiera Uljakina – to siatkarki znane z występów w reprezentacji Sbornej, nie raz stanowiące o jej sile. Przed tym sezonem do Dinama dołączyła jeszcze brylująca w zeszłym sezonie w Rabicie Baku Chorwatka Natasza Osmokrovič. Atutami zespołu jak zawsze powinny być mocny atak i wysoki blok. Mobilizacji też nie powinno zabraknąć – w zeszłorocznej edycji Ligi Mistrzyń drużyna wygrała swoją grupę, by potem odpaść od razu w 1/8 finału po dwumeczu z MC-Carnaghi Villa Cortese. Porażka to była upokarzająca, bo u siebie siatkarki z Moskwy zostały odprawione w 3 setach. Teraz ma być dużo lepiej.

Zeszły sezon przyniósł też zawód w Muszynie. Nie dość, że nie udało się wywalczyć ani mistrzostwa, ani Pucharu Polski, to jeszcze na sromotnej przegranej z RC Cannes zakończyła się przygoda z Ligą Mistrzyń. Wielkie wietrzenie szatni w letniej przerwie ma przynieść nową jakość, także na arenie międzynarodowej. Do pobicia – wynik z sezonu 2010/2011, gdy Bank BPS Fakro Muszyna odpadł w II rundzie play-off z późniejszymi finalistkami z Rabity Baku.



Gdyby porównywać suche wyniki z lig krajowych, plus należałoby postawić po stronie podopiecznych Bogdana Serwińskiego. 3 mecze, 3 zwycięstwa i komplet punktów – to dobry znak na początku rozgrywek dla drużyny, do której dołączyło 7 nowych zawodniczek, a po rocznej przerwie macierzyńskiej wróciła jeszcze Aleksandra Jagieło. Dinamo po trzech kolejkach ma na swoim koncie porażkę z Zarieczem Odińcowo 2:3 i dwie pewne wygrane. Nie należy przy tym zapominać o niespodziewanej zmianie trenera ekipy rosyjskiej – po tragicznej śmierci Siergieja Owczynnikowa (także szkoleniowca reprezentacji Sbornej) funkcję tę 1,5 miesiąca temu objęła Swietłana Ilič, kiedyś siatkarka Zariecza Odińcowo, ostatnio prowadząca Volero Zürych i wciąż zajmująca się kadrą Szwajcarii.

Przed jutrzejszym pojedynkiem na niekorzyść muszynianek przemawia statystyka. Do porażki z moskwiankami z zeszłego sezonu należy jeszcze bowiem dodać dwie kolejne – z sezonu 2006/2007. Bardzo dobrze pamięta je Dominika Sieradzan, która latem wróciła do ekipy mineralnych, oraz trener Bogdan Serwiński. On nie omieszkał do nich nie nawiązać po zwycięstwie z grudnia zeszłego roku, a komentarz znalazł się na oficjalnej stronie klubu. – Bardzo czekałem na ten mecz, bo przypominam sobie nasz pierwszy start w Lidze Mistrzyń w 2007 roku – mówił. – Przyjechaliśmy wtedy do Moskwy i dostaliśmy sromotne lanie. Od tego czasu śnił mi się rewanż, chęć, aby się zrewanżować, była po prostu olbrzymia. Pozostaje mieć nadzieję, że nie została w pełni zaspokojona do teraz.

Z drugiej strony nie tylko Muszyniance nie wiodło się z klubem ze stolicy Rosji. Dwukrotnie nie poradził sobie z nim także BKS Bielsko-Biała (sezon 2009/2010). Ale żeby tchnąć we wspomnienia trochę optymizmu, warto przypomnieć zwycięstwa polskich żeńskich klubów na rosyjskiej ziemi – w Odińcowie. Sztuka ta udała się samej Muszyniance dwa sezony temu i ówczesnemu Farmutilowi Piła przed czterema laty (2008/2009). To zdecydowanie dobra inspiracja.

Mineralne nie mają w Moskwie nic do stracenia. Mają za to odświeżony skład z Sanją Popovič na czele i imponującą formą na początku sezonu Agnieszkę Bednarek-Kaszę. Gdyby o dawnym błysku przypomniały sobie jeszcze Anna Werblińska i Aleksandra Jagieło – twierdza Moskwa mogłaby całkiem realnie drżeć w posadach. A jak będzie jutro? Początek meczu zaplanowano na godz. 17.00.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-10-23

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved