Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Jakub Bednaruk: Mam wrażenie, że śnię

Jakub Bednaruk: Mam wrażenie, że śnię

fot. archiwum

Po pokonaniu Delecty Bydgoszcz w trzeciej kolejce PlusLigi siatkarze AZS Politechniki Warszawskiej awansowali na czwarte miejsce w tabeli. - Jestem dumny ze swoich zawodników. Kolejny raz pokazali charakter - mówi zadowolony trener Jakub Bednaruk.

„Inżynierowie” sezon 2012/2013 zaczęli z wysokiego C. Najpierw urwali seta faworytowi do mistrzostwa Polski – ZAKSIE Kędzierzyn-Koźle (a mogli nawet pokusić się o zwycięstwo), a następnie pokonali bardzo mocny Jastrzębski Węgiel. W minioną sobotę zaś wygrali na wyjeździe z silną i solidną Delectą Bydgoszcz. – Przed każdym z tych meczów skazywani byliśmy na pożarcie. A tu proszę. Po meczu z Jastrzębiem byłem przeszczęśliwy. Teraz – po pokonaniu bydgoszczan – mam wrażenie, że śnię – cieszy się Bednaruk, który dopiero co zadebiutował w roli pierwszego trenera. – Lepszego startu trenerskiej przygody nie mogłem sobie wymarzyć – przyznaje.

Choć Bednaruk w porównaniu z innymi szkoleniowcami zespołów PlusLigi jest żółtodziobem, na trenerskiej ławce zachowuje się jak profesor. Ma bardzo dobry kontakt z zawodnikami, świetnie prowadzi zespół, wie, kiedy trzeba przerwać grę czasem, trafia ze zmianami i… po mistrzowsku wykorzystuje system challenge. Udowodnił to w Bydgoszczy, kiedy przy piłce meczowej Paweł Adamajtis zaatakował w aut. – Przypuszczaliśmy, że sędziowie mają rację, bo Pawłowi rzeczywiście nie wyszedł ten atak. Ale zagraliśmy taktycznie, zaryzykowaliśmy. Challenge, nawet jeśli arbitrzy podtrzymają swoją decyzję, może wybić z rytmu rywala – wyjaśnia szkoleniowiec. – Poprosiliśmy więc o sprawdzenie, czy aby na pewno był aut. Okazało się, że piłka wylądowała poza linią końcową, ale jeden z siatkarzy Delecty przy próbie bloku dotknął taśmy. To był już koniec meczu. Wygraliśmy – relacjonuje z niekłamaną radością.

Teraz siatkarzy AZS Politechniki Warszawskiej czekają cztery mecze, w których to oni będą faworytami: z Wkręt-metem AZS Częstochowa, Effectorem Kielce, Indykpolem AZS Olsztyn i LOTOSEM Trefl Gdańsk. Trener Jakub Bednaruk udowodnił już, że prowadzona przez niego ekipa świetnie radzi sobie, kiedy gra na luzie. Teraz czeka go trudniejsze zadanie. Musi udowodnić, czy nauczył zespół radzić sobie z presją. – Kierowca jest jeden, lecz to nas wspólny autobus i w większości spraw radzę się chłopaków. Pamiętam o tym, że w tym zawodzie często podrzucają do góry, lecz czasami zapomną złapać – przyznaje z kolei otwarcie Bednaruk w Przeglądzie Sportowym.



Autor: Adrian Komorowski

źródło: azspw.com

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-10-22

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved