Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > mistrzostwa świata > Grzegorz Ryś: Występ Skry w KMŚ należy ocenić jako sukces

Grzegorz Ryś: Występ Skry w KMŚ należy ocenić jako sukces

fot. archiwum

Powoli w zapomnienie odchodzi występ PGE Skry w Klubowych Mistrzostwach Świata i brązowy medal podopiecznych Jacka Nawrockiego. Katarski turniej oglądał jednak na miejscu Grzegorz Ryś, który podzielił się ze Strefą Siatkówki swoimi przemyśleniami.

Miał pan okazję na żywo śledzić Klubowe Mistrzostwa Świata. Jak możemy podsumować tegoroczny występ Skry Bełchatów w klubowym czempionacie?

Grzegorz Ryś:Przebywam aktualnie z zespołem Zjednoczonych Emiratów Arabskich na obozie w Katarze i z dużym zainteresowaniem obejrzałem kilka spotkań Klubowych Mistrzostw Świata. Mimo wszystko występ Skry należy ocenić jako sukces, ponieważ w tym sezonie w zespole zaszły spore zmiany. Odejście takich zawodników jak Kurek, Możdżonek i Falasca zmienia, i to w sposób istotny, cały zespół. Zmienia się struktura gry, rozłożenie siły ataku, odpowiedzialność kluczowych zawodników w decydujących momentach spotkań. Nowy rozgrywający Vincić potrzebuje więcej czasu, aby zgrać się z zespołem, Wlazły w roli przyjmującego musi wdrożyć się w nową rolę, a to nie jest łatwe. Kooistra w tym sezonie będzie miał więcej możliwości gry, lecz też potrzebuje czasu i cierpliwości. Podobnie zresztą jak Cala, który z meczu na mecz powinien prezentować się coraz lepiej. Ciekawą postacią jest również Atanasijević, którego dobrze pamiętam z imprez młodzieżowych mistrzostw Europy czy mistrzostw świata. Bardzo duży talent i sporo umiejętności w młodym wieku na pewno wzmocnią siłę ataku Skry. Michał Winiarski powinien brać na siebie odpowiedzialność w kluczowych momentach w ataku. Niezwykle cenne jest również doświadczenie Plińskiego na środku. Ważne jest również, iż trener Nawrocki ma możliwość manewru, bo pomoc w różnych sytuacjach Woickiego, Bąkiewicza czy Kłosa na pewno będzie potrzebna. Dla Skry było to bezcenne wręcz doświadczenie przed występami w Lidze Mistrzów. W drugiej części sezonu na pewno zespół z Bełchatowa zaprezentuje bardziej skuteczną grę.

Czego zabrakło, aby przynajmniej powtórzyć wynik sprzed dwóch lat?



Na drodze do finału stanął zespół brazylijski, Sada Cruzeiro. W decydującym, piątym secie Skrze zabrakło konsekwencji i zgrania. Do połowy partii trwała wyrównana walka, niestety po zmianie stron w jednym ustawieniu wicemistrzowie Polski stracili kilka punktów i tej straty nie udało się już odrobić.

Kłopoty z przyjęciem zagrywki oraz brak konsekwencji w rozegraniu Vincica były decydujące. Tak jak wspomniałem wcześniej, brak zgrania był czynnikiem decydującym. Sam finał pokazał, że Brazylijczycy nie znaleźli recepty na znakomicie dysponowany zespół Trentino. Gdyby Skra zagrała w finale, na pewno obraz gry byłby zupełnie inny.

W konfrontacji z rosyjskimi zespołami Skrze wiodło się różnie. Dwa zwycięstwa z Zenitem były bardzo ważne?

Był to swoisty rewanż za finał Ligi Mistrzów. Dwa zwycięstwa po 3:2 w jednym turnieju są niezwykle cenne, pokazują jak wyrównane są zespoły klubowe z europejskiej czołówki. Tak naprawdę w takich konfrontacjach decyduje dyspozycja dnia, gdyż każdy wynik jest możliwy. Zenit w tym turnieju grał nierówno. Przegrany łatwo półfinał z Trentino pokazał, że zespół z Kazania nie jest jeszcze w najwyższej dyspozycji. Jednak tej drużyny nie wolno lekceważyć, bowiem będzie ona bardzo mocna w rozgrywkach pucharowych.

Nie sposób nie zapytać, jak panu podobał się w nowej roli Mariusz Wlazły?

Dla Mariusza jest to nowe wyzwanie i niełatwa rola. Łatwiej przechodzi się z pozycji przyjęcia na atak niż odwrotnie. Więcej ataków wykonuje się ze strefy „cztery” i „sześć”. Trzeba też wziąć odpowiedzialność za przyjęcie zagrywki. I ten element jest na tej pozycji najważniejszy. Nie jest tajemnicą, że wszystkie zespoły będą celować zagrywką w Mariusza, aby utrudnić mu działania w ataku.

Podczas turnieju w Katarze Mariusz miał okazję sprawdzić się w kilku spotkaniach. Myślę, że jest za wcześnie, aby dokonywać jakiejkolwiek oceny, dajmy Mariuszowi więcej czasu na okrzepnięcie na tej pozycji. Sądzę, że poradzi sobie w nowej roli, lecz nie będzie to łatwe zadanie.

Brak w drużynie Bartka Kurka jest widoczny?

Przede wszystkim zmienia się organizacja gry w zespole. Nowy rozgrywający, Vincić, ma nieco trudniejsze zadanie, ponieważ musi zrozumieć się ze wszystkimi zawodnikami na boisku. Nieco inaczej będzie rozkładała się siła ataku i odpowiedzialność wszystkich zawodników podczas gry. Brak Bartka może spowodować, iż Skra w trakcie sezonu zagra bardziej odpowiedzialnie jako zespół i to może stanowić o sile drużyny z Bełchatowa. Jednak z taką oceną należy poczekać do końca sezonu.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
mistrzostwa świata, turnieje światowe

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-10-22

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved