Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Alan Wasilewski zadebiutował w Bundeslidze

Alan Wasilewski zadebiutował w Bundeslidze

fot. archiwum

Pomimo że beniaminek Bundesligi, VC Dresden, płaci w ekstraklasie frycowe, z postawy na boisku zadowolony może być jego najnowszy nabytek. Mowa o środkowym drezdeńczyków, Alanie Wasilewskim, który u naszych zachodnich sąsiadów rozegrał już dwa mecze.

Dokładnie przed tygodniem Alan Wasilewski, broniąc barw beniaminka z Drezna, zadebiutował w rozgrywkach niemieckiej Bundesligi. Wychowanek stołecznego MOS-u Wola nie tylko pojawił się w wyjściowym składzie miejscowego VC Dresden, ale był wyróżniającą się postacią w przegranym 1:3 meczu z ekipą Moerser SC. – Cały nasz zespół podszedł do tego spotkania bardzo skoncentrowany. Dla większości z nas był to pierwszy mecz w Bundeslidze – wspomina środkowy zespołu z Saksonii. – W pierwszej partii to my narzuciliśmy swoje warunki gry. Zagrywaliśmy bardzo dobrze, przez co przeciwnik miał problem ze skończeniem akcji, my dobrze spisywaliśmy się w kontrataku – relacjonuje Wasilewski. Wkrótce sytuacja uległa zmianie, bo zespół gości się przebudził, a na parkiecie toczyła się walka punkt za punkt. – Niestety w końcówkach Moerser odskakiwało nam na parę punktów i to oni wygrali resztę setów – dodaje wyraźnie zawiedziony straconą szansą zawodnik. – W tym meczu mogliśmy pokusić się o punkty, jednak zabrakło doświadczenia i… może trochę szczęścia w końcówkach.

VC Dresden – Moerser SC 1:3
(25:20, 22:25, 21:25, 22:25)

Zobacz również:
Wyniki 1. kolejki spotkań oraz tabela Bundesligi



W sobotę Wasilewski i spółka udali się do Friedrichshafen, gdzie zmierzyli się z zespołem wielokrotnego mistrza Niemiec. Podopieczni Steliana Moculescu szybko zepchnęli drezdeńczyków do defensywy, chociaż nie ustrzegli się banalnych błędów. – My popełniliśmy ich jeszcze więcej – relacjonuje środkowy beniaminka z Saksonii. – Rywale na początku wychodzili na czteropunktowe prowadzenie, utrzymując je do końca każdej z partii. U nas zabrakło zagrywki, która odrzuciłaby rywala od siatki, a także przyjęcia. Bez tego nasz rozgrywający musiał często wystawiać wysoką piłkę do skrzydłowych. Przez to przeciwnicy nie mieli problemu z ustawieniem poprawnego bloku – opowiada Alan Wasilewski. – Niestety tym razem nie udało nam się wygrać nawet seta. Szkoda, bo przeciwnicy nie byli w najwyższej formie i mogliśmy z nimi powalczyć. Chyba przestraszyliśmy się rywala, który posiada bardzo dobry skład i jest znany na międzynarodowej arenie. Dla mnie to było ogromne przeżycie, bo widziałem ten zespół w telewizji, a ostatnio mogłem stanąć oko w oko z taki graczami jak Max Günthör i João José – kończy wychowanek MOS-u Wola Warszawa.

VfB Friedrichshafen VC Dresden 3:0
(25:19, 25:19, 25:15)

Zobacz również:
Wyniki 2. kolejki spotkań oraz tabelę Bundesligi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
ligi zagraniczne

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-10-22

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved